Reforma egzaminów. Daty, fakty, liczby
Minister infrastruktury Dariusz Klimczak ogłosił w RMF FM konkretny harmonogram największej od lat reformy systemu egzaminowania kandydatów na kierowców.
Przypomnijmy, że dokładnie 28 kwietnia projekt trafił do wykazu prac legislacyjnych Rady Ministrów. Według planu ustawa ma opuścić rząd przed końcem drugiego kwartału 2026 roku, jesienią zostać przyjęta przez Sejm, a nowe zasady wejdą w życie już od 1 stycznia 2027 roku.
Najbardziej rewolucyjna zmiana dotyczy likwidacji części placu manewrowego w państwowym egzaminie. Chodzi o to, że w dniu testu egzaminator nie będzie już oceniał zadań na zamkniętym terenie. Szkolenie w Ośrodku Szkolenia Kierowców pozostaje bez zmian, kursant nadal będzie ćwiczył manewr między tyczkami, jednak na samym egzaminie wszyscy kandydaci wyjadą bezpośrednio na drogi publiczne. Polska należy do ostatnich krajów w Unii Europejskiej, które w ogóle ten element egzaminu utrzymały.
Liczby zdawalności egzaminów praktycznych w naszym kraju wyglądają słabo. W ubiegłym roku na blisko 690 tys. podejść do egzaminu praktycznego kategorii B zaliczonych zostało 423 tys. prób, co daje nieco ponad 6 na każde 10 podejść. Tyle że średnia krajowa skrywa jeszcze różnice między ośrodkami. Na przykład w łódzkim WORD-zie wynik pozytywny uzyskało zaledwie niecałe 23 proc. zdających.
Dane dla kategorii motocyklowych są rozproszone i trudne do porównania, bo nie trafiają do jednego centralnego rejestru jak statystyki kategorii B. Z zebranych danych za 2024 rok wynika, że zdawalność egzaminu praktycznego na kategorię A waha się potężnie w zależności od ośrodka. Najlepsze wyniki notuje Leszno z 78 proc. zdanych egzaminów, za nim plasują się Olsztyn i Rzeszów z wynikiem 69,55 proc., Opole z 65,2 proc. i Poznań z 64,09 proc. Na dole rankingu ląduje Warszawa z 32 proc., Warszawa Bemowo z 34 proc. i Krosno z 32,15 proc. Warto pamiętać, że kontrola NIK z 2023 roku objęła 18 WORD-ów w kraju i ujawniła szereg nieprawidłowości systemowych.
Reforma obejmuje też zmiany w egzaminie teoretycznym. Baza pytań ma się skurczyć i zostać przebudowana tak, by pytania rzeczywiście odnosiły się do realnych sytuacji na drodze i statystyk wypadkowych. Wzorując się na rozwiązaniach szwedzkich, resort planuje wprowadzenie pytań pilotażowych, które pojawiać się będą na egzaminach, ale nie będą wpływały na wynik, służąc weryfikacji ich jakości przed włączeniem do oficjalnej puli.
Zlikwidowana zostanie też dotychczasowa komisja weryfikująca pytania egzaminacyjne, którą ministerstwo w uzasadnieniu projektu określa wprost jako nieskuteczną. Zastąpi ją Centrum Egzaminowania działające przy wsparciu Rady Konsultacyjnej złożonej ze specjalistów od bezpieczeństwa ruchu drogowego. Kto konkretnie do tej rady trafi, na razie pozostaje kwestią otwartą.
Trudno nie zauważyć pewnego dysonansu, na co zwrócił uwagę serwis Spider’s Web. Otóż zaledwie w 2025 roku ten sam minister Klimczak podpisał rozporządzenie rozszerzające katalog błędów kończących egzamin wynikiem negatywnym, co krytycy odebrali jako posunięcie korzystne dla WORD-ów finansujących się na poprawkach. Teraz ta sama ekipa ogłasza liberalizację zasad. W uzasadnieniu projektu resort przyznaje, że samo zniesienie zadań na placu poprawi statystyki zdawalności. Pojawia się zatem pytanie, czy chodzi o rzeczywiste kompetencje kierowców, czy może o lepiej wyglądające liczby w raportach dla Komisji Europejskiej?
W tej fazie reformy portfel kandydata na kierowcę pozostaje bez zmian, kursy nie skrócą się ani nie potanieją, a sieć WORD-ów zostaje taka, jak była. Plac manewrowy w ośrodkach szkolenia też nie zniknie. Zmieni się tyle, że od 1 stycznia 2027 roku egzaminator nie sprawdzi już umiejętności na placu i od razu wyjedzie z kandydatem na drogi publiczne.







Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze