Koniec seryjnych podej¶æ do egzaminu. Nowe przepisy uderz± te¿ w motocyklistów
Polski system zdobywania prawa jazdy od lat jest komplikowany i zaostrzany, więc kolejna zmiana mająca na celu utrudnić życie Polakom chyba nikogo nie powinna szczególnie dziwić.
Tym razem zmiana nie dotyczy formy egzaminu czy procedur i zawartości pytań testowych, lecz uderza w drugi etap, czyli jazdę w ośrodku WORD zwieńczającą cały proces nauki. Jeśli kandydat trzykrotnie nie zaliczy egzaminu praktycznego, nie będzie mógł zapisać się na kolejną próbę, tylko zostanie cofnięty do ośrodka szkolenia kierowców.
Reklama
KTM 125 Duke vs 390 Duke 2026. Który pasuje do ciebie lepiej i dlaczego odpowiedź nie jest oczywista
KTM konsekwentnie buduje klasę swoich nakedów, a obecny rok przynosi kolejny rozdział w wykonaniu 125 Duke i 390 Duke. Oba motocykle dzielą tę samą filozofię, podobne ramy i tę samą agresywną stylistykę, ale różnice też są niemałe. Czy można porównywać te maszyny?
POZNAJ MOTOCYKLE, KTÓRE DAJĄ FRAJDĘ! »
Oznacza to, że zamiast ponownie próbować zdać egzamin, taka osoba będzie czekać na obowiązkowe dokształcenie obejmujące minimum pięć godzin jazd, do tego zakończone egzaminem wewnętrznym, który ma być realnym sprawdzianem umiejętności. Jednocześnie plan zakłada, że egzaminy wewnętrzne będą nagrywane kamerami zamontowanymi w pojazdach szkoleniowych, dokładnie tak jak ma to miejsce w przypadku egzaminów państwowych, co ma oznaczać koniec uznaniowości i znacznie większą transparentność całego procesu. Ministerstwo zapewnia, że dla kursantów to również bardzo dobre wieści, bo zyskują pewność, że zanim pojawią się na placu egzaminacyjnym czy w ruchu miejskim, rzeczywiście będą mieli za sobą pełną weryfikację umiejętności.
Równolegle toczy się dyskusja o ograniczeniu czasu ważności ukończenia kursu, bo dziś zdarza się, że kandydaci wracają do egzaminów po wielu miesiącach lub nawet latach, bez realnego kontaktu z jazdą, co wpływa na poziom bezpieczeństwa, dlatego rozważany jest scenariusz, w którym egzamin państwowy trzeba będzie zdać maksymalnie w ciągu 12 miesięcy od zakończenia szkolenia.
Czy coś się zmieni dla kandydatów na kierowców, poza tym, że będzie trudniej o prawo jazdy? Nowe przepisy mogą przynieść ośrodkom szkolenia kierowców dodatkowe dochody i dla nich zapewne będzie to korzystna zmiana. Część komentatorów wskazuje, że środowisko samo naciska na uszczelnienie systemu i wyeliminowanie patologii, które przez lata podkopywały jego wiarygodność. Skoro każda jazda i każdy egzamin mają być możliwe do zweryfikowania, pole do nadużyć znacząco się zawęzi.
W tle pojawia się także pomysł rozwinięcia cyfrowego profilu kandydata na kierowcę, który mógłby gromadzić dane dotyczące przebiegu szkolenia, w tym zapis tras czy faktycznie odbytych godzin jazdy, co w praktyce oznaczałoby pełną kontrolę nad procesem nauki i koniec sytuacji, w których kursant płaci za szkolenie, którego realnie nie odbył.
Bez wątpienia całość proponowanych zmian układa się w obraz systemu bardziej wymagającego. Być może przerwanie koła nieskończonych prób bez refleksji nad własnymi umiejętnościami rzeczywiście nie jest złym pomysłem, natomiast czy całość propozycji idzie w kierunku ułatwienia zdobycia prawa jazdy? To już pozostawiam Waszej ocenie.














Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze