Rajd Kataru - potrójne polskie zwyciêstwo!
To był bezdyskusyjnie najtrudniejszy etap Sealine Cross Country Rally, jaki musieli w tym roku pokonać kierowcy. W skrajnie trudnych warunkach nawigacyjnych Rafał Sonik i Krzysztof Hołowczyc pewnie wygrali rywalizację w swoich klasach. Jakub Przygoński był trzeci, ale na metę wjechał równocześnie z Markiem Comą i Paulo Goncalvesem. - To było coś niesamowitego. Każdy jeździł w innym kierunku. Wszyscy błądziliśmy - komentował kolejny dzień zmagań kapitan Poland National Team.
- Ktoś, kto się dziś nie zgubił, jak Marc Coma, który otwierał trasę, to po prostu mistrz! Już kilometr za punktem tankowania wszyscy błądziliśmy w kurzu. Jazdę utrudniały wielkie, ostre głazy, tnące opony. Widziałem Jean-Louis Schlessera, który kursował tam i z powrotem szukając właściwej drogi. Dobrze więc, że nikt nie miał poważniejszej kraksy, choć Pal-Anders Ullevalseter prawdopodobnie złamał nogę. A to przecież jeden z najlepszych jeźdźców - opowiadał o czwartkowym odcinku SuperSonik.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSY£KA GRATIS »
Mimo wymagającego terenu, miejscowi quadowcy robili wszystko, żeby odrobić straty do prowadzącego w rajdzie krakowianina - Jak widziałem jakim tempem jadą dzisiaj Mohammed Al-Shamsi i Obaid Al-Kitbe, to mi włosy stawały dęba. Nie potrafię sobie wyobrazić, jak można takim "ogniem" jechać przez tak zdradziecką pustynię. To się jednak zemściło, bo przebijali opony i częściej się gubili.
W etapie nie wystartowała załoga Martin Kaczmarski i Bartłomiej Boba ze względu na problemy zdrowotne pierwszego z wymienionych. Świetnie spisał się Krzysztof Hołowczyc, który podobnie jak Sonik dotarł do mety z najlepszym czasem. Jakub Przygoński był trzeci, co zdaniem kapitana Poland National Team oznacza, że całą trójkę można nazwać zwycięzcami czwartkowych zmagań.
- Dla mnie Polacy wygrali dziś we wszystkich trzech klasach. Kuba przyjeżdżając na trzecim miejscu również jest dla mnie zwycięzcą, bo pokonał największą słabość rajdowców, jaką jest chęć ryzykowania i ścigania się. Jestem pewny, że mógł uciec tak Comie, jak i Goncalvesowi, ale powstrzymał się, bo wiedział, że w ten sposób znacznie więcej zaryzykuje. To jest zwycięstwo nad własną słabością. Każdy chciałby wyprzedzić Marca Comę, ale sztuką jest się powstrzymać, kiedy ryzyko jest zbyt duże - zauważył Sonik.
W piątek kierowców reprezentacji Polski czeka ostatni, czwarty etap Rajdu Kataru - Jedynym odniesieniem, jakie muszę mieć to moje własne błędy. Nie chodzi już o to, żeby wygrać etap i okazać się lepszym od lokalnych zawodników. Będę myśleć o tym, żeby dojechać do mety - zakończył Rafał Sonik, który zmierza po drugie z rzędu zwycięstwo w Sealine Cross Country Rally.







Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze