Ta witryna używa plików cookie. Więcej informacji o używanych przez nas plikach cookie, ich zastosowaniu
i sposobie modyfikacji akceptacji plików cookie, można znaleźć
tutaj
oraz w stopce na naszej stronie internetowej (Polityka plików cookie).
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.
Komentarze 75
Pokaż wszystkie komentarzePo Warszawie jeżdżę od dwóch sezonów. W tym czasie nie zauważyłem w stosunku do mnie żadnej złośliwości ze strony kierowców samochodów. Oczywiście nie zawsze jest miejsce przejechać i w takiej sytuacji trzeba czekać aż się go zrobi trochę więcej. Uważam, że jak samemu się jedzie spokojnie, to kierowca samochodu prędzej okaże uprzejmość i zjedzie niż jak się na niego naciska. Trzeba postawić się na jego miejscu i wyobrazić sobie jak on postrzega tą sytuację - wtedy wszystko będzie jasne. Pozdrawiam.
OdpowiedzWitam, również już drugi sezon jeżdżę po stolicy. Przed zakupem motocykla słyszałem dużo opowieści jak to źle się jeździ i samochody nie zwracają uwagi na motocyklistów. Prawie codziennie jeżdżę do pracy w okolice galerii Mokotów około 20 km. Mieszkam na Tarchominie więc korki są straszne. Potem prawie cała Prymasa 1000-lecia. Podzielam zdanie twórcy artykułu w Warszawie nie jest źle, większość kierowców ustępuje zostawia miejsce. Prymasa 1000-lecia jest szeroka i tam spokojnie można przejechać między samochodami. Samochody nie trąbią na mnie chodź zawsze przeciskam się do przodu. Ostatnio nawet chłopak jak nie mógł zjechać złożył lusterko ręką abym mógł przejechać. Jeśli czytają to kierowcy samochodów i chcą pomagać przy promowaniu jazdy jednośladami i tym samym przyczynić się do zmniejszenia korków proszę tylko o bezwzględne włączanie kierunkowskazu podczas zmiany pasa, oraz nie wyjeżdżanie poza sznur samochodów aby zobaczyć co się dzieje z przodu. Chciałem podziękować wszystkim kierowcom, którzy stojąc w korku zostawiają trochę miejsca. Podobnie jak autor czasem musiałbym prowadzić jedną ręką aby wszystkim podziękować.
Odpowiedz