Pierwsze koty za płoty
Wiosna zawitała do nas już na dobre. Zrobiło się ciepło i na ulicach coraz czę¶ciej słychać diaboliczny dĽwięk wkręcanych na obroty motocyklowych silników. Długa przerwa w jeĽdzie na motocyklu, nawet w przypadku najlepszych kierowców, zawsze przekłada się na pogorszenie biegło¶ci w poruszaniu się motocyklem. Dzi¶ trochę gadania w stylu „wujka dobra rada”.
Sprawny motocykl to podstawa
Wiosenne latanie sugerujemy rozpocz±ć od przegl±du motocykla, o czym pisali¶my już na stronach naszego portalu. Po długim zimowym ¶nie, nasz ukochany rumak sił± rzeczy będzie miał nie¶wieży zapach z ust i zastałe mię¶nie, więc forsowanie go od pierwszego kilometra nie prowadzi do niczego dobrego. Wszyscy ci, którzy w zimie jeżdż± samochodami z silnikami wysokoprężnymi powinni przed tankowaniem upewnić się, co lej± do baku. Japońska 600-tka wyj±tkowo kiepsko ci±gnie na ropie. Sprawdzone przez autora.
Jak Cię widz± tak Cię pisz±
Coraz dłuższe wiosenne popołudnia to ostatnia okazja, aby uważniej przyjrzeć się swojemu ubraniu i wyposażeniu. Niedosuszone po jesiennych deszczach ubrania mog± teraz nie mieć najprzyjemniejszego zapachu i wygl±du. To samo dotyczy kasków, ochraniaczy i wszystkiego, co używali¶my w czasie jazdy na motocyklu.
Je¶li w czasie weryfikacji okaże się, że czę¶ć naszego ekwipunku nie nadaje się już do dalszego użytku, to obfito¶ć wiosennych imprez motocyklowych pozwoli tanio i szybko uzupełnić wszelkie braki.
Trening czyni mistrza
Poza samym motocyklem do jazdy przygotować musi się przede wszystkim sam motocyklista. Manewry, które jeszcze pod koniec ubiegłego lata wydawały się trywialnie proste, teraz mog± przyprawiać o ciarki na plecach. Po kilku miesi±cach tracimy wyczucie maszyny oraz zapominamy o nawykach koniecznych do sprawnego poruszania się motocyklem. Zazwyczaj w czasie pierwsze wiosennej przejażdżki dziwnie pracuje sprzęgło, biegi wchodz± opornie, a motocykl nie chce jechać tam, gdzie my chcemy. To wrażenie w największym stopniu powodowane jest wła¶nie naszym „nierozjeżdżeniem”, a nie problemami z samym motocyklem. Przykr± tego konsekwencj± jest spora ilo¶ć wypadków motocyklowych, jakie co roku maj± miejsce w czasie wiosennych miesięcy. Ci, którzy przetrwaj± to pierwsze starcie z szorstk± rzeczywisto¶ci±, maj± znacznie większe szanse na spokojne dotrwanie do końca sezonu.
Bardzo dobr± praktyk± jest zorganizowanie sobie małego treningu na wydzielonym kawałku drogi lub parkingu. Kilka awaryjnych hamowań, balans między słupkami i inne proste ćwiczenia, to doskonały trening przed wyjazdem na ulice.
Patrzymy, my¶limy, jeste¶my na bież±co
Ta maksyma bardzo dobrze pasuj±ca do specyfiki jazdy na motocyklu okazuje się wyj±tkowo prawdziwa w czasie pierwszych dni nowego sezonu. Na co proponujemy zwrócić szczególn± uwagę?
Dziury. A wła¶ciwie jamy, kratery, lochy. Wszystko to jest plonem ostatniej, wyj±tkowo zimowej zimy. Nasi drogowcy przyzwyczaili już polskich kierowców do corocznego utwierdzania się w prawdzie, iż to, co nas nie zabije – to nas wzmocni. Mówi±c pro¶ciej, dziecięc± naiwno¶ci± byłoby oczekiwanie, że drogi naprawione zostan± przed nadej¶ciem letnich upałów, przez co na razie musimy przyzwyczaić do obecno¶ci ubytków asfaltu. A wiosenne dziury w asfalcie s± o tyle nieprzyjemne, że maj± zazwyczaj ostre krawędzie i s± głębokie. Szybkie spotkanie z takim zjawiskiem oznacza często zniszczenie opony oraz / lub konieczno¶ć prostowania felgi.
Oprócz dziur musimy zwrócić uwagę na elementy infrastruktury drogowej, takie jak studzienki czy też krawężniki. Ich usytuowanie w asfalcie mogło ulec zdumiewaj±cej zmianie w czasie mrozów.
Krzywdę można zrobić sobie i swojemu motocyklowi na połaciach nie uprz±tniętego piachu, jaki po zimie zalega na drogach. Dodać do tego trzeba błoto nanoszone przez samochody na ulice, ¶mieci, psie kupy i inne wydaliny naszej cywilizacji.
Oni
No wła¶nie – oni, w tych swoich samochodach. Niezależnie od tego, jak zmieniaj± się relacje między samochodziarzami i motocyklistami, w tych pierwszych tygodniach musimy my¶leć i za siebie i za nich. Po zimowych miesi±cach nie s± oni bowiem przyzwyczajeni do tego, że między samochodami kto¶ może się przeciskać na motocyklu. Przedstawiciele handlowi znów musz± przełkn±ć gorzk± pigułkę, że nie s± jednak najszybsi na drodze, a to wszystko musi trochę potrwać.
Aby zachować trochę obiektywizmu, przyznać trzeba, że kierowcy samochodów coraz życzliwiej odnosz± się do motocyklistów. Przepuszczanie motocykli w korku i przyjazne gesty to mamy nadzieję pierwsze zwiastuny poprawienia relacji z użytkownikami puszek.
Na koniec
Kończ±c dobre rady chcieliby¶my powtórzyć stwierdzenie, które padło już na pocz±tku tego artykułu – ci, którzy przetrwaj± bezkolizyjnie pierwsze tygodnie nowego sezonu, maj± znacznie większe szanse na bezproblemowe dotrwanie do jego końca. Czego wszystkim serdecznie życzymy.







Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze