tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 Phelon&Moore. Nowe motocykle i skutery debiutuj± w Polsce. Modele, historia, ceny
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG

Phelon&Moore. Nowe motocykle i skutery debiutuj± w Polsce. Modele, historia, ceny

Autor: Wojtek Grzesiak 2025.05.04, 14:01 Drukuj

Początek XX w. był czasem, kiedy rodziło się wiele legendarnych marek motocyklowych, które miały mniej lub bardziej szczęśliwą historię. Jedną z takich marek jest Phelon & Moore, która została wskrzeszona po ponad 50 latach od zniknięcia z salonów i znów chce zaznaczyć swoją obecność w historii motocyklizmu. Skąd wzięła się marka Phelon & Moore? Z czego słynie? Co proponuje? Zaraz wam wszystko wyjaśnię.

Na przełomie XIX i XX w. Joah Carver Phelon miał warsztat w Cleckheaton, gdzie produkował narzędzia dla branży produkującej okablowanie. Jednocześnie Phelon był wizjonerem i wynalazcą, więc po godzinach pracował nad własnym automobilem. W czasach kiedy motoryzacja dopiero się rodziła, świat miał pełno miejsca dla osób takich jak Joah. Phelon w końcu uznał, że jego dzieło jest gotowe do przetestowania, wyjechał nim na drogę i zderzył się ze ścianą, dosłownie.


Reklama


 
NAS Analytics TAG

Pierwszy motocykl Phelon&Moore

Joah Phelon był też zapalonym cyklistą, więc po nieudanym romansie z samochodami zwrócił swoją uwagę w kierunku budowy zmechanizowanego roweru. Dołączył do niego Harry Rayner. Panowie założyli markę Phelon & Rayner i stworzyli jednoślad z silnikiem o pojemności 260 cm3 i mocy 1,75 KM. Dolna rama została zmodyfikowana tak, by zamontować w niej niewielki motor. Niestety, w 1904 r. Rayner opuścił świat z przyczyn nagłych i od niego niezależnych. Jeżeli dobrze poszukacie, to dowiecie się, dlaczego zapisał się tym na kartach motocyklowej historii.

Jakie są nowe modele Phelon&Moore?

Zobacz relację z targów w Poznaniu »

Nie tylko pieniądze

W 1904 roku do Phelona zgłosił się Richard Moore, który nie tylko miał pieniądze, ale przede wszystkim opracował patent dwubiegowej skrzyni dla motocykli. Pierwsze motocykle wyprodukowane przez obu panów miały silniki o mocy 2,75 i 3,5 KM. Były też w pełni napędzane łańcuchem. Motocykle Phelon & Moore pojawiły się też w rajdach serii International Six Days Trail, znanych obecnie jako International Six Days Enduro.

Cenny kontrakt

W trackie I wojny światowej marka Phelon & Moore dostała zamówienie od RFC, a później - RAF, na 9 tys. motocykli. W tym samym czasie załoga fabryki składała się wyłącznie z kobiet, bo panowie zostali oddelegowani do zadań związanych z działaniami wojennymi. Panie uchodziły za wysoko wykwalifikowanych i solidnych pracowników. Warto jednak wspomnieć, że nie tylko żołnierze używali motocykli Phelon & Moore. Jeździły na nich również łączniczki Women's Royal Air Force (WRAF). Wojsko używało motocykli z silnikiem o poj. 500 cm3 i mocy 3,5 KM.

Phelon & Moore Phanter - legendarna jakość

W 1914 r. pojawił się prototyp silnika V-twin o kącie ułożenia cylindrów 90 stopni i skrzynią z 4 biegami. Ciekawe było to, że dwa biegi były zmieniane ręcznie, a pozostałe dwa - nożnie. Jednak współpraca z wojskiem sprawiła, że nie powstało zbyt wiele egzemplarzy i ostatecznie konstrukcja została porzucona. Jednak w 1922 r. powrócono do pomysłu użycia 4-biegowej skrzyni. Wtedy pojawiła się też nazwa Panther.

Motocykl okazał się bardzo wszechstronny. Z jednej strony używano go do codziennych dojazdów do pracy, ale z drugiej - z powodzeniem startowano na nim w Isle of Man Tourist Trophy. Stanowił połączenie przystępnej ceny z dobrymi osiągami i wysoką jakością wykonania. W 1928 r. Joah Phelon zmarł, a rok później porzucono markę Phelon & Moore i używano już tylko nazwy Panther.

W 1932 r. zaprezentowano Panther Model 100 i był to o tyle ciekawy motocykl, że produkowano go do 1963 r., poprawiając jedynie osiągi. W 1935 r. Florence Blenkiron i Teresa Wallach przejechały Saharę w podróży z Londynu do Kapsztatu, używając właśnie motocykla Phanter Model 100 z wózkiem bocznym.

Solidność to nie wszystko

Japonia i Włochy to chyba najlepsze przykłady krajów, które odbudowały się po II wojnie światowej dzięki jednośladom, a konkretnie - skuterom. W Wielkiej Brytanii sytuacja wyglądała oczywiście trochę inaczej, bo sam kraj nie został tak dotknięty wojną i miał dość mocną gospodarkę.

W okresie międzywojennym motocykle Phanter z wózkiem bocznym były używane jako pojazdy rodzinne. W trakcie II wojny światowej marka Phelon & Moore została pominięta przez wojsko, a w fabryki przestawiono z produkcji motocykli na produkcję amunicji. Za kolejny cios fani marki uważają pojawienie się w 1959 r. samochodu Mini, produkowanego przez British Motor Corporation. Auto powstało jako odpowiedź na kryzys paliwowy z 1956 r. Motocykle nie miały szans z małym, tanim i ekonomicznym autem.

Phelon & Moore istniała jeszcze do 1966 r. W międzyczasie firma próbowała eksperymentować ze skuterami. Najpierw sprowadzała francuskie skutery Terrot, które nie grzeszyły jakością i niezawodnością. Producent nie składał jednak broni i stworzył własny skuter - Panther Princess, który nie odniósł jednak sukcesu. Obecnie ciężko nawet znaleźć jakiekolwiek zdjęcia tego pojazdu. Tak oto marka, której motocykle podbiły cały świat, zniknęła z rynku.

Powrót w XXI wieku

W 2021 r. w brytyjskim rejestrze spółek pojawia się pierwsza informacja, która wskazuje na wskrzeszenie marki Phelon & Moore. Nie jest to jednak typowy scenariusz, gdzie chiński lub indyjski producent chce grać na europejskich sentymentach. Nowymi właścicielami marki Phelon & Moore są członkowie hiszpańskiego klanu Villegas, który ma już w swoim portfolio dwie marki motocyklowe i na dodatek stworzył je od podstaw. Działa też w branży samochodowej. Pierwsze motocykle pojawiły się jednak dopiero w 2024 r. i zaprezentowano je na targach EICMA.

Phelon&Moore Panther - wielki powrót w dwóch odsłonach

W nowym wydaniu Phelon & Moore ma dość bogatą ofertę startową. Trzon stanowią oczywiście motocykle Panther. Model Panther w wersji C to klasyczny cruiser nastawiony na komfort. Wersja S z kolei ma nieco bardziej dynamiczny charakter, a chromy zostały ograniczone do absolutnego minimum. Żeby szybko i łatwo dotrzeć do szerokiego grona motocyklistów, zastosowano tu silnik V-twin o mocy 54 KM, który na dodatek ma pas napędowy. Przewidziano też wersję dla posiadaczy prawa jazdy kat. A2.

Oba motocykle są bardzo ciekawe pod względem tego, co oferują. Podwozie składa się m.in. z widelca upside-down, który ma regulację kompresji i napięcia wstępnego sprężyny. Zamiast klasycznych zegarów mamy okrągłe wyświetlacze z funkcją klonowania ekranu smartfona. Wisienką na szczycie tortu jest fakt, że w Panther C producent umieścił też system monitorowania martwego pola. Na zdjęciach produktowych Panther S tylny radar również jest widoczny, ale na stronie internetowej nie ma słowa o tym, żeby system był dostępny również dla tego modelu. Ostrzeżenie o tym, że jakiś pojazd znajduje się w martwym polu, jest wyświetlane w formie żółtej kontrolki na prawym lub lewym lusterku.

Phelon&Moore Capetown - przeżyjmy to jeszcze raz, ale wygodniej

Druga linia modeli to Capetown i nawiązuje do historycznego wyczynu Florence Blenkiron i Teresy Wallach. Motocykl występuje w dwóch wariantach - Capetown 7S jest zorientowany na jazdę szosową, a Capetown 7X możecie śmiało zjechać z utwardzonych dróg. Tu również są cyfrowe wyświetlacze, zawieszenie upside-down z regulacją napięcia wstępnego i odbicia, a model 7X dodatkowo ma system monitorowania martwego pola, handbary, gmole i dodatkowe halogeny. Nie zabrakło oczywiście cyfrowych wyświetlaczy z funkcją klonowania ekranu i obsługi nawigacji. Są też kontrola trakcji i system monitorowania ciśnienia w oponach.

Phelon&Moore Panthette - drugie podejście do skuterów

Choć uważam, że marka Phelon & Moore obeszłaby się bez oferty skuterów, to oczywiście ich obecność jest historycznie (i ekonomicznie) uzasadniona. Mamy więc Panthette X, który jest maksi skuterem w duchu adventure. Wyposażono go m.in. w cyfrowy wyświetlacz, podgrzewane manetki, handbary, szprychowe felgi, szutrowe opony, widelec upside-down i regulację szyby.

Dla mieszczuchów przewidziano model Panthette S, którego niewątpliwą zaletą są duże koła o średnicy 16 cali z przodu i 14 cali z tyłu, co powinno stanowić dobre połączenie zwinności, komfortu i prowadzenia. Oprócz multimedialnego wyświetlacza są tu również przeźroczyste osłony dłoni i system bezkluczykowy. Producent zapewnia też, że pod siedzeniem zmieszczą się dwa kaski.

Z danych technicznych można wyczytać, że skutery są dostępne z silnikiem 125 cm3 w wariancie chłodzonym powietrzem i wariancie chłodzonym cieczą oraz z silnikiem 200 cm3. Według mnie, najsensowniejszym rozwiązaniem będzie 125 chłodzony cieczą, ponieważ ma moc 12 KM.

Pierwszy kontakt, miłe zaskoczenie

Przyznam szczerze, że do tego typu wskrzeszeń podchodzę z umiarkowanym optymizmem, choć jednocześnie łatwo grać na moich sentymentach, o czym świadczy fakt, że mam na półce samolot Concorde, Optimus Prime'a i wahadłowiec Discovery z klocków Lego. Na papierze oferta Phelon & Moore wzbudziła moją ciekawość głównie za sprawą modeli Panther, gdzie połączono klasyczne kształty z nowymi technologiami i na zdjęciach wyglądało to gustownie.

Kiedy już mogłem zobaczyć te motocykle na żywo, to spotkało mnie bardzo miłe zaskoczenie. Producent przywiązuje dużą uwagę do detali, a są nimi np. pikowane kanapy, które od razu zwróciły moją uwagę. Na sucho jakość wykonania sprawia bardzo dobre wrażenie. Z rozmów z przedstawicielem importera nie dowiedziałem się zbyt wiele na temat tego, kto produkuje podzespoły do tych motocykli, ale w przypadku Capetown silniki najprawdopodobniej pochodzą od CFMoto, co jest bardzo dobrą wiadomością.

Jeszcze milszym zaskoczeniem były ceny motocykli. Te mieszczą się w przedziale od 30 do 40 tys. zł. Nie wiadomo jednak, jak długo taki stan rzeczy się utrzyma w związku z obecną sytuacją geopolityczną. Z pewnością jednak takie połączenie mocy, technologii, wyglądu i ceny powinno zainteresować osoby, które szukają ciekawego cruisera lub turystyka i nie chcą przy tym wydać majątku.

Ostateczny werdykt będzie można wydać po testach. Na razie nie wiadomo, kiedy pierwsze egzemplarze trafią do Polski, ale ma się to wydarzyć najpóźniej w czerwcu. Polski importer marki, firma Polonia Cup, która jest też importerem quadów Polaris i Benda, aktywnie buduje sieć salonów i w sieci pojawili się już pierwsi dilerzy, którzy dołączyli Phelon & Moore do swojej oferty. Wraz z uruchomieniem marki w Polsce ruszy też krajowy klub posiadaczy motocykli Phelon & Moore, a pierwsze wydarzenie zaplanowano na maj.

NAS Analytics TAG


Reklama


NAS Analytics TAG
Zdjêcia
NAS Analytics TAG
Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze s± prywatnymi opiniami u¿ytkowników portalu. ¦cigacz.pl nie ponosi odpowiedzialno¶ci za tre¶æ opinii. Je¿eli którykolwiek z komentarzy ³amie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usuniêty. Uwagi przesy³ane przez ten formularz s± moderowane. Komentarze po dodaniu s± widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadaj±cym tematowi komentowanego artyku³u. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu ¦cigacz.pl lub Regulaminu Forum ¦cigacz.pl komentarz zostanie usuniêty.

NAS Analytics TAG

Polecamy

NAS Analytics TAG
.

Aktualno¶ci

NAS Analytics TAG
reklama
NAS Analytics TAG

sklep ¦cigacz

    NAS Analytics TAG
    na górê