Pechowy upadek Rossiego na torze Sepang
Valentino Rossi miał dziś w GP Malezji ogromną szansę na pierwsze zwycięstwo w tym sezonie, kiedy po znakomitym starcie samotnie prowadził przez większość wyścigu. Niestety - na cztery okrążenia przed końcem popełnił fatalny błąd. W mocnym złożeniu stracił przyczepność tylnego koła i wyleciał w żwir.
Reklama
Te motocykle najlepiej sprzedawały się w ubiegłym roku
Zobacz nowości na sezon 2026 »
Motocykle tej marki były na pierwszym miejscu sprzedaży w Polsce! Na rok 2026 przygotowali nowe modele, które mają być jeszcze większymi przebojami tego sezonu. Zobacz te nowości i przetestuj je podczas dni otwartych
ZOBACZ NAJNOWSZE MODLE NA 2026 »
Duży wpływ na konieczność jazdy na krawędzi przyczepności miała oczywiście obecność Marqueza tuż za plecami Rossiego. Doświadczony Włoch umie radzić sobie z presją, ale klasa przeciwnika musiała zrobić wrażenie również na nim. Szkoda, gdyby nie ten upadek na pewno oglądalibyśmy fascynujący pojedynek w końcówce wyścigu. Takie jednak są wyścigi motocyklowe - nieprzewidywalne i rzadko wybaczające błędy, nawet największym.







Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze