Nowe BMW R1200R - pierwsze wrażenia
Za mną cały dzień w siodle nowego BMW R1200R i pierwsze obserwacje w temacie tej maszyny. Nowy R1200R to rzecz jasna spadkobierca poprzedniej R-ki, ale tak na prawdę to zupełnie nowy motocykl. Co je różni? Najważniejsze są trzy kwestie. Pierwsza to nowa rama i zupełnie nowe zawieszenie z przodu, w tym przypadku klasyczny widelec USD. Dzięki takiej konfiguracji nowa R-ka zachowuje się inaczej na drodze, czuć tutaj typową pracę widelca z nurkowaniem podczas hamowania. Czy to dobrze? To bardzo dobrze, ale o tym opowiem w raporcie.
Druga istotna różnica pomiędzy nową a starą R-ką, to silnik. Dochładzany cieczą dwucylindrowiec jest teraz znacznie mocniejszy (125KM), co czyni z roadstera BMW naprawdę dynamiczną furę.
Trzecia uderzająca różnica, to nasycenie elektroniką. Downshifter, quick-shifter, cztery tryby pracy jednostki napędowej, najnowsze wcielenie aktywnego zawieszenia ESA, system Keyless i wiele, wiele innych przydatnych opcji to wyniesienie klasycznego i uniwersalnego motocykla na nowy poziom funkcjonalności.
Jak spisuje się R1200R na krętych górskich drogach i ciasnych lokalnych uliczkach? Moim zdaniem bardzo dobrze. To przede wszystkim bardzo przyjemny i łatwy w obejściu sprzęt, który można dostosować mocno pod swoje potrzeby i umiejętności. Jest dynamika, jest zwrotność, jest komfort. Więcej o nowej R1200R w pełnym raporcie o tej maszynie już wkrótce na Ścigacz.pl!












Komentarze 2
Pokaż wszystkie komentarzeNo jak to czym się różni?? silnikiem boxer...
OdpowiedzProwadzi się z pewno¶ci± dobrze. W końcu to BMW. Pewnie w ogóle to ¶wietny motocykl, tylko co on ma jeszcze z klasyka jakim był poprzedni model? Czym się różni od większo¶ci naked'ów? Moim skromnym...
Odpowiedznic dodać, nic uj±ć. Cena pewnie też dla europosła a nie Kowalskiego
Odpowiedz