Nowa s³u¿ba na drogach. ITD przechodzi do historii
Polskie drogi mogą wkrótce zobaczyć zupełnie nową formację w mundurach. Rząd planuje przekształcenie dobrze znanej Inspekcji Transportu Drogowego w nową strukturę pod nazwą Służba Transportu Drogowego. Czy poza zmianą nazwy będzie to oznaczać coś więcej?
Pomysł ma już podobno gotowe założenia. To "skuteczniejszy nadzór nad transportem i większe bezpieczeństwo", co w praktyce nic nie oznacza. To jedynie ogólniki, natomiast już teraz nie brakuje głosów, że może chodzić o zmianę w stronę centralizacji i rozbudowy aparatu kontrolnego.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSY£KA GRATIS »
Nowa służba ma jednak działać nieco inaczej niż dotychczasowa ITD. Zamiast rozproszonych po kraju wojewódzkich inspektoratów i nadrzędnego Głównego Inspektoratu, powstanie jeden scentralizowany organizm kierowany przez głównego komendanta. Założenia są takie, że to koniec wielowarstwowej struktury i szybsze podejmowanie decyzji. Rząd przekonuje, że dzięki temu działania kontrolne będą sprawniejsze, a współpraca między jednostkami bardziej skoordynowana. Czy tak się rzeczywiście stanie, trudno ocenić. Ale to nie koniec zmian.
Największą nowością ma być status inspektorów. Po wejściu w życie reformy staną się pełnoprawnymi funkcjonariuszami mundurowymi. Nowe uprawnienia mają pozwolić im skuteczniej reagować na wykroczenia drogowe i pilnować przestrzegania przepisów transportowych. Ministerstwo Infrastruktury przekonuje, że to krok w kierunku profesjonalizacji tej służby, poprawy warunków pracy i podniesienia prestiżu zawodu, w praktyce może znaczyć natomiast policję bis.
Oficjalne uzasadnienie projektu mówi o konieczności odpowiedzi na wyzwania nowoczesnego transportu. Wzrost liczby pojazdów, rozwój przewozów towarowych i coraz bardziej skomplikowane przepisy dotyczące czasu pracy kierowców wymagają, jak twierdzi resort, nowoczesnych narzędzi nadzoru. Nowa Służba Transportu Drogowego ma skuteczniej walczyć z nieuczciwą konkurencją, eliminować zagrożenia związane z przemęczeniem kierowców i zwiększać bezpieczeństwo na drogach. Oczywiście uzasadnienie zmian zawsze się znajdzie, natomiast powstaje również pytanie, czy potrzebujemy zielonych mundurów, obok niebieskich, i podobnych uprawnień obu służb?
Choć projekt jest już gotowy, zanim Służba Transportu Drogowego pojawi się na trasach, potrzebne będą uzgodnienia międzyresortowe i zmiany w przepisach, między innymi w ustawie o transporcie drogowym. Reformę zaplanowano etapowo, tak by ITD mogła płynnie przejść w nową strukturę STD. Rząd stara się rozwiewać obawy i zapewnia, że nie chodzi o rewolucję, a o modernizację i dostosowanie służby do realiów 2025 roku.
Jeśli projekt wejdzie w życie, na polskich drogach pojawią się nie tylko nowe mundury, ale prawdopodobnie również więcej kontroli. W końcu "nowa" służba będzie musiała się wykazać, prawda?







Komentarze 1
Poka¿ wszystkie komentarzeKiedy Polacy siê obudz± i pogoni± tych ciemiê¿ycieli od koryta. Od 89 roku okr±g³o sto³owcy ¿ydowskiego pochodzenia nas okradaj± i wyprzedaj± polski maj±tek narodowy. Czy naprawdê musi siê gówno ...
Odpowiedz