Motorbike Expo w Chorzowie
Pomimo kilku niedociągnięć, frekwencja odwiedzających targi okazała się wyjątkowo wysoka
W miniony weekend w Chorzowie odbyły się targi motocyklowe Motorbike Expo. W sobotę pogoda okazała się niezwykle łaskawa, co w połączeniu z miejscem odbywania się tejże imprezy (park rozrywki) zaowocowało przybyciem licznej rzeszy fanów motocykli i nie tylko. Niedziela przyniosła nam raczej jesienną niż wiosenną aurę, ale odbiło się to na frekwencji odwiedzających w bardzo niewielkim stopniu. Dowodem tego mogły być trudności ze znalezieniem miejsca parkingowego, czy wręcz przemieszczanie się „gęsiego" na samych targach. Oczywiście znalazła się grupa osób, którym siąpiący deszcz i niska temperatura nie straszne i zdecydowały się one przybyć na miejsce motocyklami. Przed samym budynkiem (który z zewnątrz wyglądał dość skromnie), amatorzy offroadu mieli możliwość przejechania się quadem bądź samochodem terenowym po przygotowanym do tego celu niewielkim torze. Tuż obok drzwi wejściowych stał tzw. „łapacz spojrzeń", czyli srebrne Lamborghini Gallardo.
O ile Lambo mogło u niektórych podnieść poziom adrenaliny i podniecenia, o tyle pierwsze wrażenia po wejściu na halę były zgoła odmienne. Wewnątrz budynku nie sposób było się oprzeć wrażeniu, że pamięta on doskonale czasy PRL-u. Wszechobecny bladozielony kolor i światło wpadające przez rzędy niewielkich okienek tylko pogłębiały te odczucia. Nie będziemy się jednak tutaj rozwodzić nad aspektami historycznymi i architekturą, bowiem nie one stanowią sedno sprawy. Są nim przecież motocykle!
Zaraz na wprost wejścia znajdowało się stoisko Kawasaki, które jak się okazało, było najobszerniejsze. Mogliśmy podziwiać nowe ZX6R i ER6 , flagowego turystyka GTR 1400, VN900 Custom i kilka innych. Szkoda tylko, że hostessy na stanowisku „zielonych" tak bardzo stroniły od uśmiechania się. Niemniej jednak, pani na nowym ER6N, odziana w kurtkę urban-moro, zaskarbiła sobie większość męskich spojrzeń.
Tuż obok można było podziwiać motocykle Hondy. Szczególną uwagę wzbudzała torowa CBR. Zasłyszałem w tłumie zdanie: „Kurde, na torze to musi być dopiero zabawa". Miłośnicy plastików zapychali karty pamięci w swoich aparatach zdjęciami R1 i przy R1, szkoda że w roczniku 08. Skoro już jesteśmy przy motocyklach Yamaha, nie sposób nie wspomnieć o nowym V-Maxie. Dla wielu, właśnie ten motocykl był głównym powodem przybycia na targi. Ponad 300 kg legendy, mocy i prestiżu przykuwało uwagę bardziej, niż cokolwiek inne.
Zdecydowanie największą atrakcją imprezy było stanowisko Harley Davidson. Ludzie z H-D nie dość, że przygotowali swój spot wyjątkowo schludnie, elegancko i w stylu marki, to zdecydowali się na mistrzowski chwyt marketingowy. Przedstawiciel Harleya odpalił jeden ze znajdujących się na stanowisku customów, po czym brutalnie przegazował. Towarzyszył temu grzmot na miarę wybuchu bomby i efektowne marchewy idące z wydechu. To przyciągnęło większość fanów dwugarowego gulgotu oraz wszystkich innych uczestników targów. Szkoda, że nie zademonstrowano zdolności dźwiękowych nowego XR1200 z wydechem Devila.
Nie mniejszą popularnością cieszyło się stanowisko Poland Trophy, na którym można było podziwiać dwie, wyjątkowo urodziwe panny na quadach, propagujące ostry offroad przy dźwiękach muzyki granej na żywo przez DJ'a. Wszechobecne były oczywiście skutery, co jest kolejnym dowodem na to, że małe dwukołowce stanowczo wgryzają się w rynek jednośladów w Polsce. Na stoisku SYM'a można było obejrzeć skuter w dość kontrowersyjnym malowaniu. Złośliwi powiedzą, że podchodzi on pod młodzieżowy nurt „Emo", ale może to być potwierdzeniem tezy, że dla przedstawicieli koncernów skuterowych nie ma klienta, do którego nie potrafiliby dotrzeć. Ciekawe było stoisko „Dwa plus Dwa", na którym można było podziwiać wszelkie wózki i przyczepki w sportowym stylu. Z produktów tych zapewne skorzystają aktywni rodzice, którzy nie tylko sami nie chcą rezygnować ze sportowego trybu życia, ale i pragną go zaszczepiać swoim pociechom już od najwcześniejszych lat.
Chciało by się rzec „udana impreza". Niestety, pomimo możliwości obejrzenia wielu sprzętów, pokazu bielizny motocyklowej, koncertu rockowego, prze-głośnego Harleya, targi miały kilka poważnych niedociągnięć. Przede wszystkim niezbyt nowoczesne miejsce ich organizacji oraz niewielka przestrzeń. Szkoda też, że zabrakło wielu tegorocznych nowości, takich jak GSX-R 1000, Yamaha R1, czy też europejskich marek, Ducati i Triumpha. Dla sporej części odwiedzających imprezy motoryzacyjne najważniejszą częścią są hostessy. Szkoda, że tu było ich tak niewiele. Mocno zasmucające były też kartki na motocyklach z napisem „Prosimy nie siadać na pojazdach". To tak jakby zaprosić znajomych na kolację i pokazać im jedzenie. Po śląskich imprezach typu Moto Bike Show, które odbywały się w latach ubiegłych, wielu liczyło na podobny lub jeszcze wyższy poziom. Nie chciał bym w tym momencie szerzyć lokalnego defetyzmu, ale organizatorzy powinni wziąć przykład z centralnej Polski.
Reklama
KTM 125 Duke vs 390 Duke 2026. Który pasuje do ciebie lepiej i dlaczego odpowiedź nie jest oczywista
KTM konsekwentnie buduje klasę swoich nakedów, a obecny rok przynosi kolejny rozdział w wykonaniu 125 Duke i 390 Duke. Oba motocykle dzielą tę samą filozofię, podobne ramy i tę samą agresywną stylistykę, ale różnice też są niemałe. Czy można porównywać te maszyny?
POZNAJ MOTOCYKLE, KTÓRE DAJĄ FRAJDĘ! »
|
|

































Komentarze 6
Pokaż wszystkie komentarzejedno wielkie nie porozumienie !!!!!!! jedna z najgorszych imprez motocyklowych w Polsce. Byłem tam pierwszy i ostatni raz. Szkoda czasu i wydanych pieniedzy na ogladanie m.in uzywanej R1. Totalna ...
OdpowiedzW porównaniu z ubiegłorocznymi targami w sosnowcu to te w Chorzowie to jaki¶ żart. Jaki¶ dowcip, na motocykle :" nie wsiadać" a odzieży i kasków : "nie ruszać" paranoja, i w dodatku w 5 min mozna ...
OdpowiedzA ja uważam podobie jak autor tego tekstu, z końcówk± zgdzam sie w 100 %. Targi stały na bardzo niskim poziomie i ten zakaz wsiadania na motocykle ehh porażka :/ , jedynie nie żałuje wydanej kasy ...
OdpowiedzJa też tam byłem i panie Redaktorze powiem tak jak czytam t± relacje to się zastanawiam nad jednym powiedzeniem: nie rób nic a nie będzie krytyki.... jak czytam te wypociny to przychodzi mi do ...
OdpowiedzCzy co¶ o czym tu napisałem, było nie prawd±? Było dużo miejsca, budynek był ultra-nowoczesny, a motocykli było tak dużo, że trudno było je zliczyć?
Odpowiedzbudynek była jaki był ale liczy się fakt że w ogóle kto¶ co¶ robi i że ludzie mog± się spotkać na pocz±tku sezonu i poogl±dać nowo¶ci, kupić jaki¶ ciuch lub akcesoria.... czy dla ciebie liczy się tylko metraż ? Pewnie można było zrobić na płycie stadionu chorzowskiego tylko kim j± zapełnić jak jest to co jest Honda nieobecna na targach w Warszawie, a i reszta skromniutko weĽ pod uwagę, że s± ciężkie czasy czasem warto pochwalić konwencje i to, że kto¶ chce i mu wychodzi. Poza tym to zawsze były regionalne imprezy a nie ogólnopolskie mega show
Odpowiedzdla mnie nieporozumienie
OdpowiedzByłem uczestnikiem Wybrałem się z koleg± z Olsztyna i cóż, efekt tak, że już więcej nie pojadę. to były targi!? Z Szacunkiem ale w sklepach czasami więcej sprzętu maj±. Ceny wysokie zwłaszcza ze...
Odpowiedz