Motocykle MotoGP bêd± wolniejsze po zmianie przepisów. "Mniej mocy, mniej wspomagania, wiêcej kierowania"
W sezonie 2027 w cyklu MotoGP wydarzy się wielka rewolucja. Motocykle będą miały silniki o mniejszej pojemności, a do tego znikną aerodynamika i niektóre wspomagacze. To wszystko ma sprawić, że znów bardziej będą się liczyć umiejętności zawodników niż spryt inżynierów. Efektem ubocznym ma być ogólne spowolnienie maszyn.
Rok 2026 będzie ostatnim, kiedy motocykle MotoGP bardziej przypominają futurystyczne statki kosmiczne i potrafią osiągać naprawdę zawrotne prędkości. W sezonie 2027 do gry wchodzą nowe przepisy, a wraz z nimi m.in. zmniejszenie pojemności silników do 850 cm3, co wymusi zaprojektowanie motocykli od podstaw. Jednak inżynierowie nie będą już mogli stosować zaawansowanej aerodynamiki i niektórych wspomagaczy, w tym budzących kontrowersje, ale szeroko rozpowszechnionych urządzeń obniżających zawieszenie.
Reklama
Te motocykle najlepiej sprzedawały się w ubiegłym roku
Zobacz nowości na sezon 2026 »
Motocykle tej marki były na pierwszym miejscu sprzedaży w Polsce! Na rok 2026 przygotowali nowe modele, które mają być jeszcze większymi przebojami tego sezonu. Zobacz te nowości i przetestuj je podczas dni otwartych
ZOBACZ NAJNOWSZE MODLE NA 2026 »
Niedawno w podkaście portalu Crash.net na temat nowych zasad wypowiadał się Loris Capirossi, który jest szefem bezpieczeństwa w Dornie. Były zawodnik przyznał bez owijania w bawełnę, że możemy zapomnieć o takich rekordach torów, jakie widujemy obecnie. Co ciekawe, przy pierwszych rozmowach o nowych przepisach wspominano jednocześnie, że prototypy MotoGP nadal będą szybsze od maszyn z Mistrzostw Świata Superbike.
- Dane z symulacji wskazują na różnice od 1,5 do 2,5 s w porównaniu do obecnych motocykli - powiedział Capirossi w rozmowie z Crash. - Motocykle będą wolniejsze nawet o 2,5 s - dodał.
Jednocześnie uspokaja, że wcale nie musi tak być, że motocykle przez cały czas będą wolniejsze. Przywołuje tu przykład zmiany pojemności z 800 cm3 na 990 cm3. Wtedy również początki były trudne, a maszyny wolniejsze. Jednak w ostatecznym rozrachunku technologia się rozwinęła, a zawodnicy przyspieszyli. Oprócz zmiany motocykli zawodników czeka też zmiana opon, bo sezon 2026 jest ostatnim z Michelin jako oficjalnym dostawcą ogumienia. Od przyszłego roku do gry wchodzi Pirelli. To oznacza, że nowe motocykle będą zupełnie nowym rozdaniem.







Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze