£ukasz Kurowski i jego dzieñ treningowy
Ciekawi jesteście jak wygląda trening dziesięciokrotnego mistrza Polski w klasach Motocross, Cross Country i rajdach Enduro? Castrol, który jest oficjalnym partnerem Łukasza Kurowskiego w sezonie 2013, sprawdza jak oto wygląda w praktyce.
Łukasz Kurowski:
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSY£KA GRATIS »
"Dzień zaczynam od rozgrzewki, później - w zależności od typu treningu - ćwiczę jazdę na czas (do tego potrzebna jest druga osoba, która zmierzy mi czas i pokaże go na tablicy). Kontroluję wówczas, czy udaje mi się utrzymywać tempo. Czasem trenuję po prostu poszczególne elementy i sekcje na torze (skoki, zakręty, koleiny, sekcje). Teraz, póki nie można trenować na torze, muszę dbać o podtrzymanie wydolności organizmu. Jeśli nie jest bardzo zimno, staram się jeździć na motocyklu. Często bywam w Galerii Fitness w Pruszkowie lub Warszawie, lubię także biegać na bieżni.
Staram się trenować często. W sezonie mam bardzo dużo treningów na motocyklu. Niestety, w mojej okolicy jest problem z torami, zdecydowanie przydałoby się ich więcej. Na szczęście w tym roku doczekałem się własnego toru motocrossowego i zorganizowanie treningu będzie tylko kwestią podjęcia decyzji. Mam teraz więcej możliwości oraz rozwoju, bo sam mogę podnosić poprzeczkę, jeśli chodzi o trudność trasy. To bardzo ważne, bo mało mamy w Polsce torów o poziomie trudności porównywalnym z tymi, na których są rozgrywane zawody Mistrzostw Świata.
Najważniejsza na treningu jest dyscyplina. Trzeba być konsekwentnym w dążeniu ku założonym celom. Bardzo często pojawiają się chwile zwątpienia, smutku, złości, że nic nie wychodzi. Trzeba być pozytywnie nastawionym i uparcie dążyć do określonego celu.
Chciałbym, żeby w Polsce sporty off-roadowe cieszyły się choć w połowie taką popularnością, jak piłka nożna. Mielibyśmy łatwiej, obecność kibiców i mediów przyciągnęłaby sponsorów. Niestety, póki co nie ma w Polsce zawodnika, który ścigałby się w kraju i utrzymywałby się tylko z uprawiania motocrossu. Większość z nas poza sportem musi pracować, aby jakoś na to wszystko zarobić. Kochamy przecież ściganie :)"







Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze