Kawasaki ZX-10R (2004-2007) - bungee bez bungee
Przyjazny, łagodny, kochany, milusi. Dokładnie taki jest szczeniak labradora. Kawasaki ZX10R to szalony pitbull, który małe labradory zjada na podwieczorek
Mój kumpel, który był kiedy¶ posiadaczem dziesi±tki z 2004 roku rzekł o niej następuj±co: „To po prostu sprzęt dla ludzi nienormalnych". Każda osoba, z któr± rozmawiałem na temat Kawy 10, nigdy nie używała w rozmowie słów typu: „delikatny", „wolny", „poprawny", „jak Honda". Zdecydowanie czę¶ciej padały przekleństwa zakończone wykrzyknikiem. Kawasaki ZX10R jest litrem, co nie oznacza jedynie pojemno¶ci silnika. Przynależno¶ć do litrów niesie za sob± pewne konsekwencje. Np. chroniczny brak spokoju, ponieważ w klasie sportowych tysi±ców walka nigdy nie ustaje. Nigdy nie ustaje, ponieważ wszyscy j± obserwuj±, niczym bokserskie walki stulecia w TV. Nawet je¶li organizowane s± co drugi miesi±c...
Głębokich korzeni Kawasaki ZX10R można szukać w GPZ900R - legendarnym, lunatyckim przecinaku, który wyst±pił w „Top Gun" ujeżdżany przez samego Toma Cruisea, zanim ten zacz±ł praktykować Naukę Transformacji Mózgu W Budyń, czyli Scjentologię. W 2004 ¶wieżutkie Kawasaki ZX10R pojawiło się na rynku i jak się prędko okazało, było absolutnie dzikie, a w niewprawnych rękach nawet zabójcze. Dziesi±tka była pierwszym sportowym litrem ze stajni zielonych i powstała w skutek konieczno¶ci pogoni za konkurencj±. Leciwe już i niepozbawione wad ZX9R musiało przej¶ć na emeryturę. Kawasaki za pomoc± ZX10R chciało powrócić na podium w klasie Superbike. Przecież zaledwie kilka lat wcze¶niej ZXR750 robił co tylko chciał z konkurencj± w wy¶cigach motocykli produkcyjnych. Rezultaty nie były jednak powalaj±ce. W 2006 roku zaprezentowano now± wersję, która oprócz innej stylistyki („łzawe oczy", inne owiewki, wydechy pod zadupkiem etc.) została trochę złagodzona. Choć w tym przypadku to tak jakby rozszalałego tygrysa po tygodniowej głodówce nakarmić jogurtem. Kawa nadal była ostra jak żyletka górnika, ale nie powodowała tyle szkód. W Akashi mówili o „User-friendly bike". Power wheelie na trzecim biegu ze ¶rednich obrotów jest bardzo user-friendly. Poprawiła się stabilno¶ć motocykla przy wyższych prędko¶ciach i na drogach gorszej jako¶ci. Na li¶cie wyposażenie seryjnego widniał również amortyzator skrętu od Ohlinsa, co miało prawo tylko cieszyć. ZX10R jest już 6 lat na rynku, co powoduje, że na rynku wtórnych litrów można znaleĽć sporo ofert sprzedaży.
Wygl±d i ergonomia
Dziesi±tka ładnie się prezentuje i trudno do czegokolwiek się doczepić, może oprócz nieco zbyt długa¶nego wydechu, choć to kwestia mocno indywidualna. Masywna sylwetka, skierowany w górę zadupek, pokaĽne przetłoczenia na baku. Zero pytań. Zmodernizowana w 2006 roku Kawa przeszła lifting, który wg. mnie wyszedł jej zdecydowanie na dobre, mocno j± ucharakternił i sprawił, że jej sylwetka jest szybko rozpoznawalna. Sekcja tylna nieco się wyostrzyła, a pod ni± powędrował podwójny układ wydechowy. No i oczywi¶cie te małe lampy w kształcie łez i ogromny wlot powietrza zdolny wessać gołębia. Za smaczek można uznać tyln± lampę na diodach LED i białe, wbudowane w plastiki kierunkowskazy.
Kawasaki ZX10R jest całkiem wygodne, jak na motocykl sportowy, co nie znaczy, że nadgarstki, kręgosłup i kolana maj± luz. ZX10R wzmaga typowo sportow± pozycję za sterami i słusznie, bo bior±c pod uwagę prędko¶ci, jakie rozwija, trzeba się sprawnie poskładać za owiewkami. W bardzo słoneczne dni o zegarach wiemy tylko tyle, że s± w kształcie koła. Sam obrotomierz również nie jest zbyt czytelny, ale poprawę w tej kwestii przyniósł ZX10R z 2006 z analogowym obrotomierzem z biał± tarcz±.
Lot nad kukułczym gniazdem
„Lot" ponieważ silnik w ZX10R zapewnia doznania zarezerwowane dla pilotów my¶liwców. „Nad kukułczym gniazdem" ponieważ jest zupełnie psychopatyczny. Czterocylindrowa jednostka napędowa o pojemno¶ci 998 cm3 generuje moc 175 KM osi±ganych przy 11700 obr/min. Na papierze wygl±da to zupełnie nieĽle, zwłaszcza, że masa pojazdu na sucho to 170 kilogramów. Nie to jednak jest szokuj±ce. Szokuj±cy jest sposób, w jaki ZX10R rozwija wspomnian± moc. WyobraĽ sobie, że idziesz do wykwintnej restauracji, zamawiasz bażanta duszonego po szlachecku i butelkę wina za 800 zł, a kelner zamiast podać danie na złotej tacy przystrojonej listkami mięty, rzuca Ci nim w twarz, a butelkę rozbija na głowie. ZX10R w podobny sposób rozwija moc. Owszem, przez pierwszych kilka tysięcy obrotów jest w miarę spokojnie, nic nie zapowiada nadchodz±cej apokalipsy. Znacie te żarty, w których patrz±c np. na egzaminacyjn± CBF250, mówi się, że trzeba uważać, bo na czwartym biegu idzie z gazu na gumę? W Kawie ZX10R jest to możliwe, podobnie jak 160 km/h na jedynce. Kawasaki ZX10R linię odległ± o 400 metrów, ze startu zatrzymanego pokonuje szybciej, niż zajmuje przeczytanie tego zdania. Zieloni po wprowadzeniu nowej dziesi±tki w 2006 roku oznajmili, że nowa wersja jest łagodniejsza i bardziej cywilizowana. Bardziej cywilizowana od czego?! Od publicznej egzekucji?! Oczywi¶cie, moc i sposób jej dostarczania został nieco utemperowany, dzięki czemu Kawa wzmocniła się w dole, co z kolei ułatwić ma poruszanie się sprzętem po mie¶cie. Bez obaw, prawa manetka nadal działa jak zapalnik bomby atomowej. Odwiń j± i poczuj się jak Han Solo pilotuj±cy Sokoła Milenium wchodz±cego w nadprzestrzeń.
Na pohybel zakrętom
Aby dramatyczna moc silnika miała sens, podwozie musi dać radę j± udĽwign±ć. Te w Kawasaki daje radę. W przednim zawieszeniu, na które składa się odwrócony widelec Kayaba o ¶rednicy rur no¶nych 43mm, możemy ustawić wszystkie parametry. Podobnie jak w tylnym Uni-Traku. Dziesi±tka na potrzeby amatorskiej jazdy po drodze jest precyzyjna i kolejne zakręty pokonuje bez wysiłku. Przy trzycyfrowych prędko¶ciach zaczynaj±cych się od dwójki, które osi±gane s± ot tak, motocykl jest stabilny, choć w pierwsze wersji czasami daje o sobie znać brak amortyzatora skrętu. W modelu 2006 na szczę¶cie znajduje się on na pokładzie fabrycznie. Dostarczył go Ohlins i jest to jego najbardziej podstawowy amortyzator skrętu, ale to nie zmienia faktu, że ma na sobie napisane „Ohlins". Umiejscowiono go klasycznie, nad górn± półk±. Nie tylko jest łatwo dostępny, ale i szpanersko wygl±da. ZX10R 2006 znacznie lepiej zachowuje się drogach kiepskiej jako¶ci, z muldami, wybojami itd. Poprzednik w takich warunkach potrafił czasami napędzić stracha (jakby mało go napędzał silnikiem ... ). Zawias w nowszej wersji jest lepiej skalibrowany na potrzeby użytkowania na torze, choć miło¶nicy zdzierania ¶lizgaczy zgodnie twierdz±, że zawieszenia w innych sprzętach klasy 1000 cc lepiej się do tego nadaj± oferuj±c większ± stabilno¶ć i precyzję prowadzenia. Radialnie zamocowane, 4-tłoczkowe zaciski wygryzaj±ce się w dwie tarcze 300mm s± diabelnie skutecznie, choć do użycia wymagaj± trochę więcej, niż jeden palec. Tylny hebel (220mm + zacisk 1-tłoczkowy) działa równie poprawnie. Zdecydowanie dobrym pomysłem s± przewody w stalowych oplotach. Cały potencjał tego motocykla w warunkach torowych będzie mógł wykorzystać tylko kto¶ do¶wiadczony, trochę niem±dry i lubi±cy powiedzieć „Ciekawe co będzie, jak odkręcę mocniej?".
Ile za lytra?
Sportowy motocykl szlacheckiej klasy 1000 cm3 nie może kosztować tyle, co GS500, to można ustalić już teraz. Egzemplarze z lat 2004-2005 nabyć można za 15-16 tysięcy i będ± to maszyny w raczej dobrym stanie. Model '06 można wsadzić do garażu za 1,5 - 2 tys. więcej. Co ciekawe, czasami jest zupełnie odwrotnie. Kto¶ starsz± wersję wystawia za 20 tysięcy, kto¶ nowsz±, w zupełnie dobrym stanie, z podobnym przebiegiem, za np. 16 tysięcy. Warto dokładnie poszperać. No dobrze, mamy sztukę na celowniku, jedziemy obejrzeć i sprzedaj±cy mówi nam, że jeĽdził ni± w zasadzie tylko w gminnych paradach. To i¶cie kabaretowe podej¶cie do klienta i warto w takiej sytuacji należy wzmóc czujno¶ć. Kupowanie ZX10R, aby nim nie odwijać na maksa, to tak jak kupowanie miejskiego, oszczędnego, wygodnego, fajnego auta tylko po to, żeby do pracy jeĽdzić nabitym po burty miejskim autobusem. Nabywca powinien dowiedzieć się, czy przypadkiem ¾ przebiegu nie było nawinięte na patelniach toru wy¶cigowego. Być może to otarcie na lewej owiewce, to nie pami±tka po parkingowym szczylu ze scyzorykiem, ale po ostrym szlifie. Na szczę¶cie nowsze roczniki Kawasaki, w tym też ZX10R, s± wolne od piętna przeszło¶ci w postaci ram pękaj±cych jak lody Arktyki, czy też legendarnych już zaworów i panewek składaj±cych z dnia na dzień wypowiedzenie z zajmowanego dotychczas stanowiska. Silnik dobrze znosi ciężkie traktowanie, ale oczywi¶cie nie można zapominać o dobrym serwisie. Model z lat 2004-2005 ¶rednio lubił użytkowanie w niskich temperaturach, co przekładało zmęczeniem niektórych elementów, np. klocków i zacisków hamulcowych, przewodów hamulcowych, łańcuchów etc. W pierwszych ZX10R powłoka lakiernicza była przeciętnej jako¶ci. Lakier na ramie lub wahaczu potrafił odłazić wraz z odrywan± naklejk±. Te elementy były jednak systematycznie poprawiane i podobne problemy póĽniej już nie miały miejsca. Pod względem niezawodno¶ci i jako¶ci wykonania, Kawasaki ZX10R to naprawdę dobry sprzęt i patrzenie na niego przez pryzmat felernej przeszło¶ci dawno wycofanych z produkcji modeli byłoby po prostu krzywdz±ce. Mechanicy zapytani o poważne usterki Kawasaki ZX10R wzruszaj± ramionami, zgodnie twierdz±c, że to już nie te Kawy z lat osiemdziesi±tych i dziewięćdziesi±tych.
Mean Green
Wszyscy wiedza, z jakimi motocyklami Kawasaki ZX10R musi konkurować, więc wymieniać ich nie ma sensu. Spróbujmy ustalić, czym się będzie bronić. Przede wszystkim silnikiem, który redefiniuje zwrot „mocny jak cholera". W pierwszej odsłonie jednostka napędowa jest wręcz legendarnie dzika, w kolejnej nieco spokojniejsza, ale w cudzysłowie. Podwozie jest ¶wietne do codziennego użytkowania, choć wykazuje pewne niedostatki na torze. Do tego dobre hamulce i mamy encyklopedycznego litrowego przecinaka. Jeżeli brać pod uwagę tylko aspekty praktyczne, oczywi¶cie, że Honda CBR1000RR jest lepsza, co zreszt± już kiedy¶ sprawdzili¶my. Pytanie tylko, czy ultra mocnego litra powinno się oceniać po tym, jak sprawnie jeĽdzi po bułki.
To wszystko wygl±da naprawdę nieĽle, ale jest jeden problem. Debiut Kawasaki w klasie sportowych litrów miał sprawić, że na wy¶cigowym podium zrobi się bardziej zielono. Tak się jednak nie stało. Dlaczego? Po czę¶ci jest to efekt zbyt małego zaangażowania koncernu w wy¶cigi (co ostatnio widać szczególnie mocno przez pryzmat WSBK i MotoGP), po czę¶ci niektórych aspektów technicznych, które w cywilnym użytkowaniu sprawdzaj± się doskonale, ale przy walce na torze rywale po prostu s± lepsi. Nie zmienia to faktu, że ZX10R jest porz±dnym motocyklem. Je¶li byłby twoim s±siadem, to codziennie do póĽnych godzin nocnych puszczałby gło¶ny metal z gło¶ników wielko¶ci lodówki. Najgorszy możliwy wybór na pierwszego motocykl. To sprzęt, który zupełnie jak pewien sklep z RTV AGD jest nie dla idiotów. Nie daje im nawet ostrzegawczego klapsa, ale od razu bole¶nie karci. Można sobie na nim zrobić krzywdę, ale próby s± zdecydowanie fascynuj±ce.
Dane techniczne
| Silnik Czterosuwowy, czterocylindrowy w układzie rzędowym |
| Chłodzenie Ciecz± |
| Rozrz±d DOHC, 4 zawory na cylinder |
| Pojemno¶ć skokowa 998 cm3 |
| ¦rednica x skok tłoka 76,0 x 55,0 mm |
| Stopień sprężania 12,7 : 1 |
| Moc maksymalna 175 KM (130,7 kW) przy 11700 obr/min |
| Maksymalny moment obr. 115 Nm przy 9500 obr/min |
| Zasilanie Wtrysk paliwa, 43mm |
| Smarowanie Pod ci¶nieniem z mokr± mis± olejow± |
| Rozruch Elektryczny |
| Zapłon TCBI |
| Sprzęgło Wielotarczowe, mokre |
| Skrzynia biegów 6 stopniowa |
| Przeniesienie końcowe Łańcuch o-ring |
| Rama Podwójna, aluminiowa |
| Zawieszenie przód Widelec teleskopowy upside- down, 43 mm, pełna regulacja |
| Zawieszenie tył Uni-Trak z amortyzatorem gazowym, pelna regulacja |
| Hamulec przedni Podwójna tarcza o ¶rednicy 300 mm, czterotłoczkowe zaciski |
| Hamulec tylni Pojedyncza tarcza o ¶rednicy 220 mm, zacisk jednotłoczkowy |
| Ogumienie przód 120/70 ZR17 |
| Ogumienie tył 190/55 ZR17 |
| Wysoko¶ć siedzenia 825mm |
| Rozstaw osi 1390 mm |
| Masa na sucho 175 kg |
| Zbiornik paliwa 17 litrów |
| Rezerwa 4,0 l |




































Komentarze 22
Pokaż wszystkie komentarzeNo tam własnie pisze ze zwrotno¶ć bardzo sie pogorszyla w porownaniu z modelem 04-05 , ja obecnie jezdze R1'03 a to jest dosyc zwrotne moto wiec nie chce wymienic na cos mniej zwrotnego obecnie ...
OdpowiedzPowiem Ci kolego, że ja do tej pory uważam R1 ( RN09 ) za jeden znajlepszych motocykli na wikle. Po prostu czuje się na nim rewelacyjnie wchodz±c w zakręty. Podobny poziom reprezentuje GSX-R 750 K6. A je¶li chcesz zmienić moto, to szukaj GSX-R'a 1000 K5. Silnik to po prostu poezja !!! Moc, elastyczno¶ć i wszystko na najwyższym poziomie ! K5 to żywa legenda !!!
Odpowiedzna tym motogej.pl to porazka. Napisali ze z dwojki z gazu bez problemu idzie na gume a ze sprzegla to nawet z trojki !!!! !!!!!!!!!!! chyba im sie z zx10r pomylilo :)
OdpowiedzDzisiaj kupiłem gazete WMC - Wiadomo¶ci Motocyklowe i jest w niej test uzywanego ZX-10R 06-07r. i musze powiedziec ze w niej jest wiele bardzo ważnych aspektów ktorych autor artykułu nie poruszyl ...
OdpowiedzTego tekturowego szajsu nie można nigdzie dostać (podobnie jak Motormanii, która jest jak Yeti). A mieszkam w dużym mie¶cie (200 tys. mieszkańców). Jedynym miejscem gdzie WMC jest zawsze, jest EMPIK, do którego mam 45 km. Miałem ZX10 z 2004 i 2006 i nie miały żadnych problemów z prowadzeniem, wręcz przeciwnie, ¶migaly jak sze¶ćsetka. Być może niektórzy na siłę wynajduj± problemy?
Odpowiedzmieszkasz w duzym miescie 200tys i masz do empiku 45km? ja mieszkam w 130tys i mam 3 empiki ...
Odpowiedz"mieszkam w dużym mie¶cie (200tys. mieszkańców)" :lol faktycznie duże miasto :) więc kawa 10 jest ci niepotrzebna bo jak by¶ wracał do domu nie zd±żysz się zatrzymać
OdpowiedzNa samym pocz±tku powiem co¶ co koledzy już tutaj bardzo dobitnie napisali... Bardzo dobry artyuł Boczo! Czyta się go bardzo dobrze nie brakuje w nim trafnych spostrzeżeń jak i humoru, poprostu ...
OdpowiedzSwieta racja, duzo niedociagniec z przeszłosci faktycznie skutecznie utrudniało życie, ale wiele z nich jest przesadzone, wiadomo jak to jest kolega kolegi powiedział, ze jego koledze....itd.:)Kazda marka ma swoje "grzeszki", mi osobiscie nie przydazyły sie zadne usterki w zx9r 2001 i klx650, czynnosci obsługowe i to wszystko. Zawsze kibicowalem zielonym pomimo obecnej miernoty w wsbk i kiepskim epizodzie w motogp. Moze wróc± w wsbk do formy takiej jak kiedys na zxr750 i zx7rr. Pozyjemy zobaczymy, a jak nie to coz i tak kocham te motocykle:) Pozdrawiam i zgadzam sie w 100%.
OdpowiedzFajny artykuł ;) Padło w nim bardzo wazne zdanie : " Pytanie tylko, czy ultra mocnego litra powinno się oceniać po tym, jak sprawnie jeĽdzi po bułki. " z tym sie zgodze w 100% ktos kto kupuje ...
OdpowiedzZX 10 wci±ga wlotem gołębie - dobry tekst
Odpowiedz