KTM EXC 200 2010 - niewymiarowy

Autor: Michał Mikulski 2010.04.14, 14:37 14 Drukuj

Po odkręceniu manetki na leśnej, nieco dziurawej drodze, licznik wskazuje liczby znane z motocykli większej klasy pojemnościowej. Dużo większej.

Już wspomniałem, że jestem fanem dwutaktów. Tych z cylindrami wielkości małej szklanki zwłaszcza. Ukrywał nie będę, że o EXC 200 mógłbym wyć do księżyca, pisać poematy i tatuować się tą nową techniką opierającą się na używaniu tylko skalpela (ponoć ciut boli). Połączenie lekkości prowadzenia sto dwudziestki piątki z mocą „ćwiartki" musi, po prostu musi kończyć się spektakularnymi efektami. Czy w przypadku małej austriackiej endurówki rzeczywiście jest właśnie tak, czy może to efekt chwilowego zauroczenia?

Nie wiem, z której strony ugryźć ten motocykl. W sumie po co kupować sprzęt o tak niewymiarowej pojemności? Przecież można zaopatrzyć się w 125, które będzie radzić sobie równie dobrze, a jest nieco tańsze.

Silnik, zawieszenie i reszta gratów

W tym momencie powinien pojawić się dokładny opis techniczny, ale przecież EXC 200 to nic innego, jak wielokrotnie przez nas wałkowany EXC 125. Jedyną różnicą jest podniesiona do 193ccm pojemność cylindra. To ten sam jednocylindrowy dwutakt chłodzony cieczą, ten sam gaźnik Keihnin, ta sama sześciostopniowa skrzynia biegów. To także identyczne kołyskowe ramy, zawieszenia WP, hydrauliczne sprzęgła, felgi Excel i porządne hamulce. Jeśli chcemy być małostkowi, to wizualną różnicą jest dyfuzor, przypominający ten z większych dwusuwów. I to by było na tyle.

Silnik osiąga praktycznie identyczną moc maksymalną, co mniejszy brat. To sposób jej oddawania i dostępność w innym zakresie obrotów czyni dwusetkę wyjątkową. Jest to dostępność w zakresach znanych z dużych dwusuwów, tylko bez skłonności do eksterminacji siedzących za sterami.

Pierwszy kontakt

Jak już mówimy o sterach, to na EXC 200 poczujecie się jak w domu. Typowy dla Austriaków oszczędny design połączony z ergonomią i funkcjonalnością. Oko cieszą klamki odporne na złamania, czy takie detale, jak śrubki mocowania kierownicy pozwalające na wykręcenie dwoma rodzajami narzędzi (profesjonalna nazwa nie do ustalenia, ale pewnie znajdzie się w komentarzach). No i nie ma szpetnego przełącznika świateł, pamiętającego czasy kupowania zapasów cukru na milenijny koniec świata.

Cicho pracujący silnik szybko budzi się do życia. Pierwszy bieg wskakuje gładko i już jestem gdzieś między drzewami podwarszawskich wertepów. Łatwość prowadzenia motocykla, jego naturalna chęć do współpracy i lekkość porażają - nawet jeśli na co dzień jeździ się na 125. To zasługa dobrze zestrojonego widelca USD, dającego kierowcy świetny feedback tego, co dzieje się pod kołami. Wypośrodkowane ustawienie seryjne szczególnie podpasuje amatorom.

Silnik pracuje bardzo gładko, płynnie i lekko ospale. Ospale? Coś jest nie tak...

Jednak może być za szybko

Po okręceniu manetki na leśnej, nieco dziurawej drodze, licznik wskazuje liczby znane z motocykli większej klasy pojemnościowej. Dużo większej. To tak, jakby wejść w jeden z tych modnych miejskich autek wielkości sikającej chihuahua'y i od świateł do świateł jechać 240km/h. Na pewno nie jest to znane z małych dwusuwów. Fakt ten spowodowany jest złym doborem seryjnym przełożenia wtórnego. Ten motocykl jest po prostu za szybki i za mało agresywny do endurowej jazdy. A szkoda, bo to chyba jedyny powód, dla którego w ogóle trzeba od czasu do czasu złapać za sprzęgło.

Mimo wszystko, mocy jest pod dostatkiem. Wystarczy tylko trochę przyzwyczajenia do dwutaktów i wszystko działa jak w zegarku z neutralnego politycznie kraju na „s". Intensywne hamowanie do zakrętu - zestaw spowalniaczy Brembo na oryginalnie montowanych klockach spisuje się rewelacyjnie - zejście na zbiornik i złożenie w lekką bandę. Zero stresu, zero walki, zero strzelania ze sprzęgła. Płynne przyspieszanie. Dopiero na kolejnej prostej, po ostrym odkręceniu manetki EXC 200 pokazuje ciemniejszą stronę.

Dla amatora?

Tak, EXC 200 to sprzęt dla osób, które kochają weekendowe wypady, od czasu do czasu jeżdżą w lokalnych zawodach, ale nie wiążą swojej przyszłości przesadnie ze sportem. Nie chodzi o to, że tym sprzętem nie można się efektywnie ścigać, bo można. Mimo wszystko jednak, do większych klas lepiej nadaje się 250.

Endurowiec-amator doceni rowerową poręczność, niezłe zawieszenie i dobre hamulce. Chyba nie muszę wspominać, że koszta eksploatacyjne są nieporównywalnie mniejsze, niż te w czteropakach. Wszystko ładnie, pięknie, ale... i tak kupiłbym 125!

Typ konstrukcji silnika Silnik jednocylindrowy, dwusuwowy
Pojemność 193 ccm
Średnica cylindra x skok 64 x 60 mm
Rozrusznik Kickstarter
Przekładnia 6 biegów
Gaźnik Keihin PWK 36 S AG
Sterowanie TVC
Smarowanie Mieszankowe 1:40
Smarowanie przekładni 15W50
Zawieszenie przód WP USD Ø 48 mm
Zawieszenie tył WP Monoshock PDS
Skoki zawieszeń z przodu/ z tylu 300 / 335 mm
Hamulce przednie /tylne Hamulce tarczowe 260 / 220 mm
Felgi przednie/ tylne 1,60 x 21"; 2,15 x 18" Excel
Opony przednie/tylne 90/90-21"; 120/90-18"
Nieobciążony prześwit 390 mm
Wysokość siedzenia 985 mm
Pojemność zbiornika ok. 9,5 l
Waga (bez benzyny) ok. 97 kg
Zdjęcia
ktm na gumie przez dziurymuldy przejazd ktm exc
200 exc 2010 2texc 200 w zakrecie
przed zakretem ktm exc 200ktm dwusetka 2010 hamowanie
ktm 200 exc na prostejstoppie ktm 2t
b mg 01932010 ktm enduro dwusow
ktm exc 200 2010ktm 2t na 2010
zegary ktm exc 200dyfuzor ktm exc 200
manetka ktm exc 200ktm exc 200 2010 manetka
hamulce ktm exc 200zebatki ktm exc 200 2010
nozka zmiany biegow ktmtarcza hamulcowa ktm 2010
ktm silnik exc 200tlumik ktm exc 200
gaznik ktm exc 2010zawieszenie przednie ktm 200 2010
2010 ktm exc 200 hamulec przednilampa ktm exc 200 2010
tylna lampa ktm exc 200amortyzator ktm exc 200
Komentarze 12
Pokaż wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

Nasi fani komentowali
na górę