KTM EXC 125 2009
« Poprzednia strona strony: 1 2 3 4 5 6 7 Następna strona »
KTM EXC 125 2009Najmniejszy z endurowej rodziny KTMa jest także jednym z częściej kupowanych motocykli tego typu, zaraz obok mocarnych 450. Dzięki swojej neutralnej charakterystyce, lekkości i łatwości prowadzenia jest idealnym sprzętem na rozpoczęcie przygody z offroadem. Czy EXC 125 w rzeczywistości jest tak potulny? Precyzja prowadzenia Reklama Te motocykle najlepiej sprzedawały się w ubiegłym rokuZobacz nowości na sezon 2026 »Motocykle tej marki były na pierwszym miejscu sprzedaży w Polsce! Na rok 2026 przygotowali nowe modele, które mają być jeszcze większymi przebojami tego sezonu. Zobacz te nowości i przetestuj je podczas dni otwartych ZOBACZ NAJNOWSZE MODLE NA 2026 »Jednocylindrowy, dwusuwowy silniczek o pojemności 125ccm w teorii powinien generować moc około 40KM. Oczywiście, wartości te są dużo mniejsze, zwłaszcza jeżeli weźmiemy pod uwagę duże straty związane z przeniesieniem napędu. Pozornie mały pojemnościowo silnik, do tego w endurowej charakterystyce, powinien być co najmniej mało spektakularny. I tutaj jest małe „ale"... To właśnie dzięki tej charakterystyce motocykl jest piekielnie szybki! Sprzęt ma dużo więcej mocy w dolnym zakresie obrotów, co przy lekkiej ingerencji sprzęgłem daje świetne rezultaty. Jeżeli dołączymy do tego wprost idealne wyważenie, bardzo niską masę własną i dobrze zestrojone zawieszenie, otrzymamy genialny sprzęt do ostrej jazdy terenowej. Zjeżdżam z toru motocrossowego na trasę enduro, która atakuje mnie od razu cholernie trudnym pojazdem. Najmniejszym problemem wydaje się być wodna przeprawa, z której trzeba napędzić się na pełen błota i korzeni podjazd, kończący się skalną, prawie pionową półką. Przytrzymuję mały motocykl na obrotach, ostro się napędzam i przekładając ciężar ciała z podnóżka na podnóżek, w lekko trialowym stylu wskakuję na górę za pierwszym podejściem! Nie do końca była to wyłącznie moja zasługa - takie możliwości daje EXC 125. Pchla waga zestawu, jaki tworzę wraz z małym KTMem, ułatwia sprawę w każdym momencie. Chwilę potem dosłownie przelatuję nad potężnymi błotnymi przeprawami, by powrócić na tor. Dopiero tutaj czuć lekki niedostatek mocy w górnym zakresie, lecz to dość oczywiste, że 125. ciężko konkurować z 450. Mimo to, sprzęt radzi sobie bardzo dzielnie. Wybieranie kolein, nawroty na bandach, czy wysokie skoki. Tylko w przypadku tych ostatnich czasami zawieszenie może wydać się za miękkie i po lądowaniu zachowywać się niczym piłeczka tenisowa. Regulowane zawieszenie marki WP pozwala na pełną ingerencję w ustawienia, więc po kilku obrotach śrubokrętem problem powinien zniknąć. Najważniejsze jednak jest to, że wcale nie trzeba trzymać go tak wysoko na obrotach, jak w przypadku opisywanego wcześniej SXa 150, czy nawet SXa 125. Efekt jest taki, że po hamowaniu i obraniu odpowiedniej linii jazdy, wystarczy złożyć się w zakręt, odkręcić gaz i cieszyć się dwusuwowym gangiem z tłumika. Bez kombinacji, walki ze sprzętem, męczarni. Nie dla każdego Każdy ma swoje wady. Niestety, największa zaleta EXC 125 jest także jego wadą. Mała moc i przewidywalna charakterystyka sprawdza się tylko w połączeniu z kurzą wagą szofera. Nie ma mowy, by dorosły mężczyzna o wadze rzędu 90kg był w stanie docenić walory tej endurówki. Docenią ją na pewno młodzi - tak samo ci, którzy startują regularnie w zawodach i mają już pewne doświadczenia z motocyklami, jak i Ci którzy swoją przygodę z nimi zaczynają.
Na skróty: |
|
« Poprzednia strona strony: 1 2 3 4 5 6 7 Następna strona »














Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze