tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 Groźny wypadek motocyklowy - pomóżmy Ewie

Groźny wypadek motocyklowy - pomóżmy Ewie

Autor: Piotr Morawski 2016.03.03, 13:08 18 Drukuj

Od redakcji: Na naszą redakcyjną skrzynkę przyszedł mail od Piotra, w którym prosi on o pomoc dla swojej znajomej. Do wypadku doszło w trakcie realizacji motocyklowej pasji, a teraz Ewa potrzebuje pomocy od samych motocyklistów. Zachęcamy do lektury i oddania 1% podatku.

W lipcu 2015 roku w Azerbejdżanie doszło do wypadku, w którym najbardziej ucierpiała moja partnerka. Dzisiaj chciałbym prosić Was o pomoc.

Jestem motocyklistą od urodzenia, poprzez Simsony potem MZ-ki, CZ-ki a potem motocykle crossowe  (należę do tej pory do klubu motcrossowego MX-Koszalin). Brałem udział w wielu zawodach Pucharu Polski Strefy Zachodniej w Motocrossie. Poza sportem motocyklowym uprawiam motocyklizm podróżniczo-turystyczny, zaliczyłem Turcję na dwóch kółkach, Maroko i Afrykę (Maroko-Mauretanię-Mali i Burkinę Faso) w 2015 roku.

Dlatego zwracam się właśnie do Was, motocyklistów, o pomoc dla Ewy - partnerki, z którą miałem wypadek w Azerbejdżanie. Być może moje zdobyte doświadczenie spowodowało, że żyjemy - przeżyliśmy zderzenie czołowe z samochodem terenowym Toyota Prado przy prędkości z pewnością ponad 150 km/h. Samemu nie wierzyłem w to co potem zobaczyłem i że w ogóle otworzyłem oczy po tym zderzeniu.

Zgliszcza mojego moto: tablica rejestracyjna i tylne koło, to ocalało, kluczyk ze stacyjki pogięty, silnik pękł, przodu brak, widelec przedni to sprasowane blaszki, koło przednie w kilku częściach, bak motocykla wgniotłem swoim brzuchem w drugą stronę. Więcej o samym wypadku mogliście zresztą czytać na stronach Ścigacz.pl.

Dzisiaj chodzi o Ewę, to ona potrzebuje pomocy, każda złotówka jest ważna .  Ewa ma zniszczony kręgosłup: dwa kręgi rozpadły się i części z kości Th4 i Th5 wgniotły w rdzeń co doprowadziło do przerwania rdzenia i paraliżu od mostka w dół. Ci z większą lub i średnią wyobraźnią wiedzą, że to nie problem tylko braku możliwości chodzenia, to dużo więcej problemów tak bardzo trudnych do zaakceptowania przez dziewczynę, która wcześniej biegała półmaratony i regularnie ćwiczyła. Twarda jest, ale na ile jej starczy sił żyć w ciele, które ją więzi? Chcemy spróbować nowych metod leczenia, operacji, leczenia komórkami macierzystymi i stymulatorami wszczepianymi w kręgosłup. Taki mamy plan, dlatego każda złotówka jest na wagę jej życia i nadziei na lepsze czasy dla Ewy. Takie operacje są wykonywane np. w Tajlandii. W zeszłym roku młody 18-letni chłopak z Wrocławia pojechał na taką operację, są nawet filmiku uwiarygadniające i pokazujące go  po tej operacji, które znajdziecie TUTAJ

 Mówiąc jednym słowem: jest nadzieja! Nie ściemniamy, na piwo nam starcza, nie prosimy o jałmużnę, ale o wsparcie przez kolegów motocyklistów, którzy dzielą z nami tę samą pasję i codziennie narażają się na to samo. W naszym przypadku kobieta, która śpieszyła się na pogrzeb, grzała ile fabryka dała i zapomniała, że każda prosta się kończy. Wjechała w zakręt z taką prędkością, że od razu wyniosło ją na nasz pas ruchu (w zakręcie), a my też byliśmy w połowie tego zakrętu złożeni i cóż, walnęła w nas centralnie tak jakby chciała nas zmieść z tej planety w mgnieniu oka. Potem chodziła koło nas trzymała za ręce i mówiła że wszystko w rękach Boga, teraz ponoć zmieniła zeznania i nie przyznaje się do winy. Widocznie ich Bóg tak chciał. Czasu na reakcję starczyło na tyle tylko, że złapałem za haki i wyprostowałem moto, inaczej zostalibyśmy wprasowani na grillu Toyoty jak zdechłe muchy. Wszystko to trwało sekundy, a ta ostatnia dla mnie była jak pół godziny - widziałem dokładnie łeb jej wybałuszone i przerażone oczy jak księżyce w pełni, potem zbliżająca się czarna plama Toyoty i ogromny huk przypominający detonację. Dalej słyszałem, ale tylko przez chwilę, trzask wydobywający się z okolic mojego kasku i ciemność…..

Uznałem, że mam co opowiedzieć stąd mój apel o pomoc dla Ewy. Jeśli chcecie oczywiście opowiem co działo się dalej.

Jeżeli nie jest Wam obojętny los Ewci zwracam się do Was, Drodzy Przyjaciele o finansowe wsparcie i prosimy o przekazanie 1% podatku na Fundację DWA SERCA, KRS 0000278953 z dopiskiem dla EWY PIOTROWSKIEJ.

Każdy, kto zechce pomóc Ewie może wpłacać datki również na konto fundacji.

Z góry dziękuję i szerokiej drogi!

Zdjęcia
Komentarze 12
Pokaż wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

Nasi fani komentowali

Polecamy

Aktualności

reklama

sklep Ścigacz

    na górę