tr?id=1223146534440221&ev=PageView&noscript=1

GP Francji - historie czterech debiutantów na podium

Autor: Konrad Bartnik 2018.05.16, 12:42 Drukuj

Już w najbliższy weekend objazdowy cyrk MotoGP zawita do Francji, gdzie najlepsi zawodnicy na świecie zmierzą się na legendarnym torze Le Mans. Na tym obiekcie w ciągu ostatnich lat wielu kierowców spoza czołówki odnosiło niespodziewane sukcesy i pierwszy raz stawało na podium w królewskiej klasie. Oto czterech z nich.

W 1999 roku trzecie miejsce zajął tu Tetsuya Harada. Dla japońskiego zawodnika, jeżdżącego wtedy barwach Aprilii, był to pierwszy sezon po przejściu z klasy 250 do 500 cm3. Udało mu się powtórzyć ten wynik kilka tygodni później, w czasie wyścigu o GP Wielkiej Brytanii na torze Donnington Park. Ostatecznie Harada swój pierwszy sezon w klasie 500 ukończył na niezłym, dziesiątym miejscu w klasyfikacji generalnej.

Wyścig o GP Francji w sezonie 2007 to ogromna niespodzianka, jaką sprawił jego niespodziewany zwycięzca, Chris Vermeulen. Australijczyk trafił do MotoGP po dwóch bardzo udanych sezonach 2004-2005 w serii World Superbike, które ukończył na czwartym i na drugim miejscu. Vermeulen największe sukcesy odniósł w roku 2007, kiedy w barwach teamu Rizla Suzuki udało mu się wygrać w Le Mans, a sezon ukończył na szóstym miejscu. Nigdy już nie powtórzył tego wyczynu, a przygodę z MotoGP zakończył w 2009 roku, nie licząc pojedynczego startu z zespołem Suter w sezonie 2012, zresztą znów na francuskim torze.

Obecny partner Valentino Rossiego w fabrycznym teamie Movistar Yamaha, Maverick Vinales, pierwszy raz na podium w najwyższej klasie stanął w Le Mans w 2016 roku. Jeździł wtedy w ekipie Suzuki Ecstar, a bardzo udana dalsza część sezonu - wygrana w Wielkiej Brytanii i dwa trzecie miejsca w Japonii i Australii - pozwoliła mu zająć doskonałe, czwarte miejsce w generalce i otworzyła drzwi do zespołu Yamahy, z którym rok później wywalczył trzecie miejsce. W tym sezonie póki co również jest trzeci w tabeli.

Sezon 2017 należał jednak bezsprzecznie do Johanna Zarco. Rewelacyjny debiutant zaskoczył wszystkich i przed własną publicznością zajął w Le Mans drugie miejsce, nie posiadając fabrycznej maszyny. Sezon zakończył na szóstym miejscu i z tytułem "Rookie of the Year" w kieszeni. W tym roku Zarco jeździ jeszcze w tym samym, satelickim teamie Tech 3 Yamaha, ale od przyszłego sezonu będzie gwiazdą fabrycznej ekipy KTM.

Zdjęcia
Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

Nasi fani komentowali

Polecamy

Aktualności

reklama

sklep Ścigacz

    na górę