FIM oddala apelację Stewarta
Zakaz startów Jamesa Stewarta zostaje podtrzymany przez FIM, po tym jak zawodnik został w zeszłym roku zawieszony z powodu dopingu.
Sprawa ciągnie się od kwietnia zeszłego roku, kiedy to w próbce pobranej podczas jednej z rund AMA Supercrossu wykryto u Stewarta śladowe ilości amfetaminy. Stewart nie zdążył na czas dostarczyć dokumentów poświadczających o medycznej potrzebie przyjmowania Adderallu, leku, który posiada sole amfetaminy i stosowany jest przy walce z ADHD. Ostatecznie, James posiada udokumentowaną historię choroby, jednak opieszałość w przedstawieniu medycznej dokumentacji sprawiła, że zawodnik Suzuki został zawieszony na 16 miesięcy.
Reklama
Najczęściej kupowane w Polsce motocykle dostają teraz aż 6 LAT GWARANCJI »
Japońskie motocykle, które polscy motocykliści kupowali w ubiegłym roku najczęściej, są teraz do kupienia z 6-letnią opieką gwarancyjną. Kupujesz nowy i przez 6 lat nie martwisz się już o naprawy.
ZOBACZ MOTOCYKLE I SZCZEGÓŁY »
James Stewart zawieszony jest do 11 sierpnia, co skutecznie ogranicza jego możliwość startu w AMA Motocrossie. Amerykanin złożył apelację, która została odrzucona przez specjalnie powołaną z tej okazji komisję.
Jestem ekstremalnie zawiedziony tą decyzję. Dobrze jednak, że mamy to za sobą. Teraz mogę skoncentrować się nad kilkoma imprezami w tym roku i nad przygotowaniami do sezonu 2016 - komentował krótko w notce prasowej James Stewart.
Pierwszą akredytowaną przez FIM serią w której wystartuje Stewart jest AMA Supercross w 2016 roku. W międzyczasie zawodnik ma pojawić się na Red Bull Straight Rhythm, Monster Energy Cup oraz wybranych imprezach w Australii.







Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze