Crighton CR700W na sprzeda¿. Taka okazja szybko siê nie powtórzy
Gdy ktoś rzuca hasło 220 koni mechanicznych z pojemności 690 cm³, większość motocyklistów odruchowo unosi brew i zaczyna szukać haczyka. Tymczasem haczyk nie tkwi w turbinach ani w magii marketingu, tylko w idei silnika rotacyjnego.
Kilka la temu, dokładnie w 2021 roku, świat zobaczył efekt obsesji Briana Crightona. Dziś jeden z tych motocykli można kupić, a to już samo w sobie jest wydarzeniem.
Crighton to nazwisko, które w Wielkiej Brytanii znaczy bardzo dużo. W latach 80-tych był trzykrotnym mistrzem kraju w wyścigach motocyklowych i jednocześnie jednym z tych ludzi, którzy nie bali się pójść pod prąd. Współpraca z Nortonem przy silnikach rotacyjnych przyniosła konstrukcje, które na torze nie miały sobie równych. Kulminacją tej drogi był Norton RCW588, niemal ręcznie zbudowany przez Crightona motocykl, który w 1994 roku zgarnął mistrzostwo brytyjskich superbikeów i długo mógłby rozdawać karty, gdyby regulaminy nie zamknęły drzwi przed maszynami z rotacją.
Historia nie skończyła się jednak wraz z przepisami. W 2009 roku Crighton połączył siły z Rotron Power Ltd. i tak powstało Crighton Motorcycles. Po 12 latach tej współpracy narodził się CR700W, motocykl, który jest manifestem wiary w silnik Wankla. Jednostka o pojemności 690 cm³ dzięki ruchowi rotacyjnemu zamiast klasycznego posuwisto-zwrotnego, generuje 220 koni mechanicznych przy 10 500 obr./min. Maksymalny moment obrotowy 142 Nm pojawia się przy 9 500 obr./min, a całość zamknięto w masie 129,5 kg. Taki zestaw daje stosunek mocy do masy na poziomie 1,68 KM na kilogram.
Pod obudową kryje się sporo ciekawostek. Silnik otrzymał wewnętrzne kanały chłodzenia, a układ wydechowy wykorzystano do generowania podciśnienia i wymuszania przepływu powietrza przez rdzeń jednostki. Chodziło o to, by okiełznać temperaturę i trwałość, czyli dwa największe wyzwania rotacji. Całość została zestrojona jak rasowa maszyna torowa. Klient może wybrać zawieszenia Öhlins lub Bitubo, a do tego dochodzą koła Dymag i hamulce Brembo. Dzięki użyciu wyjątkowo trwałych materiałów oraz temu, że silnik osiąga swoje maksimum przy stosunkowo niskich obrotach jak na taką moc, udało się uzyskać wysoki poziom niezawodności. To nie jest kapryśna diva, która co sesję domaga się remontu.
Egzemplarz wystawiony na sprzedaż pochodzi z 2024 roku i ma numer 15 z zaledwie 25 zbudowanych sztuk. Przebieg wygląda jak po grzecznym docieraniu, poniżej 125 mil, czyli mniej niż 200 km. Motocykl zaliczył dwa track daye na Donington Park w konfiguracji GP, łącznie około trzy godziny jazdy, po czym wrócił do producenta na serwis. Innymi słowy ktoś go posmakował, ale nawet nie zdążył zacząć go zużywać.
Cena wynosi 154 495 funtów, co przekłada się na około 744 tys. zł. Brzmi kosmicznie, ale mówimy o maszynie istniejącej w kilkudziesięciu egzemplarzach, z jednym właścicielem i realnym czasem jazdy zamykającym się w trzech godzinach. Crighton CR700W jest dostępny w sprzedaży od 11 grudnia, oferta nadal obowiązuje i nic nie stoi na przeszkodzie, by jeszcze dziś złożyć swoją propozycję cenową. Szczegóły czekają pod tym linkiem.


Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze