BMW R1200R 2015 - Ganz neue!

Autor: Lovtza 2014.12.15, 14:51 18 Drukuj

Ten motocykl przez wiele lat w swoich kolejnych wcieleniach pełnił podwójną rolę w ofercie BMW. Był motocyklem klasycznym łączącym współczesność bawarskiej marki z dorobkiem wypracowanym przez 90 lat produkcji motocykli, zapoczątkowanym kultowym bokserem R32. Jednocześnie R1200R pozostawał wszechstronną maszyną użytkową, bardzo dobrze sprawdzającą się w codziennej eksploatacji. Na ostatnich targach INTERMOT Niemcy zaprezentowali jednak zupełnie nową „R”, którą zwolniono z zadania byciem nośnikiem tradycji. Teraz roadster BMW napędzany nowym bokserem ma przede wszystkim rozpieszczać swoich właścicieli, a tradycjonalistom pozostawiono model R nineT.

W naszej prezentacji poprzedniej generacji R1200R posłużyliśmy się określeniem „wzorzec motocykla” i było ku temu kilka ważnych powodów. Teraz na krętych drogach wokół hiszpańskiego Benidormu sprawdzamy, czy nowy „R” jest równie wszechstronny jak poprzednik.

Zacznijmy od tego, że nowy R1200R jest do szpiku kości nowy. Tutaj nie ma mowy o liftingu, modernizacji, up-grade’zie. Od nowa zaprojektowana została w tym motocyklu rama, z przodu pracuje zupełnie nowe zawieszenie, po raz pierwszy w R-ce zainstalowano 125-konny dochładzany cieczą silnik. Zmienił się wygląd i funkcjonalność nadwozia, całkowicie nowy jest zestaw wskaźników. Motocykl wyposażony jest w najnowszą generację układu ESA, która nie tylko elektronicznie ustawia zawieszenie pod wybrany przez kierowcę tryb pracy i obciążenie, ale która także automatycznie reaguje na stan nawierzchni i w sposób ciągły wprowadza korekty do tych ustawień.

Czystej krwi roadster

Jeszcze nie tak dawno siadając za sterami BMW czuło się natychmiast, że siedzi się na motocyklu BMW. Charakterystyczne wskaźniki, duże plastikowe panele, wielkie (nieco toporne) przełączniki, a to wszystko na najczęściej wielkim motocyklu dla dużego faceta. Teraz w modelu „R” sprawy wyglądają inaczej. Pominę fakt, że zupełnie nowe nadwozie sprawia wrażenie nowoczesnego i świeżego, a ostre kształty i ładnie wyeksponowana rama dodają maszynie dynamiki i lekkości. Nie będę też rozpisywał się nad wszystkimi dodatkami stylistycznymi, nową przednią lampą i różnymi dodatkami, bo kwestia oceny wyglądu była i pozostanie tematem szalenie subiektywnym w odbiorze. Niemcy chcieli nadać nowemu R1200R czystą formę roadstera i to moim zdaniem zdecydowanie udało się.

Bezdyskusyjnie podobać się musi nowy zestaw wskaźników. Można zmieniać sobie jego układ, ale najważniejsze jest, że dostarcza on mnóstwa danych. Informacje o ciśnieniu w oponach, ustawieniach zawieszeń, temperaturze silnika i powietrza, napięciu ładowania i dużo, dużo więcej - teraz wszystko to podane jest w sposób czytelny i jest łatwe do odszukania.

Na motocyklu jest bardzo wygodnie. Komfortowa kanapa, dobrze ukształtowane skosy na baku, no i bardzo fajnie leżąca w rękach, szeroka kierownica sprawiają, że po zajęciu miejsca za kierownicą natychmiast czujesz się, jak po wskoczeniu w ulubione jeansy. Co ważne, Niemcy oferują do swojej nowości aż cztery siodła o różnej wysokości. Standard to 790mm, ale można sięgnąć po siedzenia obniżone (760mm), podwyższone (820mm) oraz sportowe (840mm).

Zatrzęsienie elektroniki

Dopracowane przełączniki (już na szczęście bez mało wygodnych, „odgórnych” przycisków rozruchu) na kierownicy dają poczucie łatwej kontroli nad wszystkimi funkcjami. W lusterkach jest dobry widok za plecy, wszystkie dźwignie są tam, gdzie powinny być. System Keyless pewnie będzie miał swoich zażartych przeciwników („Co jeśli wyczerpie mi się bateria w pilocie w czasie wyprawy do Mongolii?”), ale brutalna prawda jest taka, że to bardzo wygodne rozwiązanie. Wystarczy mieć przy sobie w kurtce kluczyk. Czujnik sam rozpoznaje właściciela. Pierwszy przycisk odblokowuje kierownicę, drugi włącza zapłon. Teraz wystarczy nacisnąć przycisk rozrusznika, aby po krótkim, charakterystycznym jęku elektrycznego silniczka usłyszeć typowy terkot pracy dwucylindrowego boksera.

Ciche kliknięcie przy wrzuceniu pierwszego biegu i nowa R-ka płynnie rusza z miejsca. Skrzynię biegów wyposażyć można teraz w quick shifter i down shifter. Jeśli lubicie dynamicznie przyspieszać i hamować, taki gadżet powinien Wam zdecydowanie się spodobać. Przy przyspieszaniu wystarczy pociągnąć dźwignię zmiany biegów do góry (bez odejmowania gazu). Układ Gear Shift Assistant Pro (bo tak się oficjalnie nazywa) błyskawicznie zmieni bieg. Podobnie jest przy hamowaniu – wystarczy naciskać dźwignię. Komputer sam podbije obroty, aby skrzynia mogła sprawnie przejść do pracy na niższym biegu. Czy takie rozwiązanie jest konieczne do życia i jazdy? Jeśli jesteś kierowcą starej szkoły i wiesz jak posługiwać się międzygazem, z pewnością nie potrzebujesz takiego udogodnienia. Wystarczy chwila wczucia się w bardzo fajną charakterystykę silnika nowego „R”, aby redukcję robić „z ręki” jeszcze płynniej, niż komputer. Szczególnie przy małych prędkościach, przy manewrowaniu po mieście, nauczony człowiek poradzi sobie lepiej z obsługą skrzyni bez pomocy komputera, niż z jego wsparciem. Bez wątpienia jednak dla całej reszty nowy gadżet będzie sporym udogodnieniem, szczególnie w przypadku redukcji, które w dużym dwucylindrowym silniku mogą prowadzić do blokowania tylnego koła i nerwowego zachowania maszyny.

Jeśli chodzi o samą jednostkę napędową, to śmiało możemy mówić o bardzo dużym postępie. Zapożyczony z R1200GS silnik dysponuje mocą 125KM przy 7750 obr/min i sporym momentem obrotowym na poziomie 125Nm przy 6500 obr/min. Przy masie motocykla gotowego do jazdy sięgającej 231 kg daje to zaskakująco dobre osiągi. Śmiem twierdzić, że lubiący wyższe obroty i żwawiej kręcący się od swojego poprzednika obecny bokser pasuje swoim charakterem lepiej do modelu R, niż do modelu GS. Swoją drogą mocy jest tyle, że układy Automatic Stability Control (ASC) i Dynamic Traction Control (DTC) mogą realnie przydać się podczas dynamicznej jazdy po śliskiej nawierzchni. Oczywiście poziom ingerencji elektroniki zależny jest od wybranego trybu pracy jednostki napędowej. Dwa podstawowe to Rain i Road. W rozbudowanej wersji można również jeździć w trybie Dynamic i User. Ten ostatni to zestaw indywidualnie skomponowanych ustawień pod danego kierowcę.

Tej maszynie na zdrowie wyszła zmiana sprzęgła. Sterowane hydraulicznie, mokre, wielotarczowe sprzęgło w kąpieli olejowej działa bardzo płynnie i precyzyjnie. Teraz nie uświadczycie wyczuwalnego momentami „drżenia”, charakterystycznego dla starszych, suchych sprzęgieł w motocyklach BMW. Lepiej pracuje także sama skrzynia biegów, poszczególne przełożenia wchodzą relatywnie czysto i cicho. Mam też wrażenie, że poprawiony został sam układ przeniesienia napędu na tylne koło. Układ BMW EVO Paralever nie wykazuje oznak wyczuwalnego usztywniania się pod obciążeniem i daje bardzo dobrą informację zwrotną na temat tego, co dzieje się pod tylnym kołem.

Teleleverowi mówimy “dzięki”

A skoro jesteśmy przy podwoziu… Dla mnie największą zmianą jest widelec w przednim zawieszeniu. Puryści i miłośnicy marki mogą stwierdzić, że to rozwiązanie prostsze i bardziej plebejskie od układu BMW Telelever, ale ja jestem bardzo zadowolony z tej zmiany. Teraz „R” prowadzi się tak jak większość współczesnych motocykli, przede wszystkim jej przednie zawieszenie kompresuje się podczas hamowania. Niemcy przez wiele lat walczyli z tym zjawiskiem (przez długie lata kiepskie zawieszenia słabo sobie z nim radziły), ale postęp jaki dokonał się w przypadku standardowych widelców, nie mógł pozostać niezauważony. Dziś jadąc nowym R1200R możecie pomóc maszynie na wejściach w zakręty kompresując zawieszenie i wyostrzając kąt główki ramy. Dzięki temu R-ka jest bardzo zwrotna i poręczna. W połączeniu z szeroką kierownicą dającą długą dźwignię na układ kierowniczy, daje to łatwe kierowanie pojazdem, nawet jeśli jesteś drobną kruszyną o niedużym wzroście. Motocykl, pomimo zastosowanego silnika typu bokser, nie cierpi na brak prześwitu i można go śmiało i agresywnie składać. Dopiero przy dużych pochyleniach R-ka zaczyna trzeć po asfalcie podnóżkami, ale nawet wtedy maszyna pozostaje stabilna i neutralna.

Samo zawieszenie w egzemplarzach, którymi jeździliśmy dysponowało układem Dynamic ESA. System ten jest generalnie dosyć dobrze znany i sprawdzony. W zależności od potrzeb (obciążenie motocykla i/lub trybu jazdy) kierowca może w łatwy sposób ustawić elektronicznie zawieszenie. W nowym R1200R pracuje najnowsza generacja ESA, która rozpoznaje warunki na drodze i sama do nich dostosowuje się. Oznacza to, że komputer może według swojego uznania sterować napięciem wstępnym i tłumieniami. Jeśli trafi się Wam wyjątkowo wyboisty odcinek drogi, nie ma potrzeby zaprzątać sobie głowy nastawami podwozia – komputer zrobi to sam, bez Waszej ingerencji, po czym wróci do wcześniejszych ustawień gdy tylko uzna, że znów jedziecie po nawierzchni dobrej jakości. Fajne, prawda?

Wyraźną poprawę odnotowałem w odniesieniu do układu hamulcowego. W poprzedniej generacji narzekałem na gąbczastą dźwignię hamulca i słabą informację zwrotną przekazywaną kierowcy. Teraz nie będzie żadnych narzekań. Hamulce wyposażone w zaciski Brembo i tarcze o średnicy 320mm działają niezwykle skutecznie i precyzyjnie. Dopracowany ABS spisuje się świetnie i nie daje powodów do jakie kogokolwiek marudzenia.

Kawał solidnego motocykla

Podsumujmy zatem. Nowe BMW R1200R 2015 kawał solidnego motocykla, gdzie poprawiono wszystkie niedostatki poprzedniej generacji tego modelu. Teraz obok komfortu i wszechstronności otrzymacie także mocniejszy silnik, płynnie pracujące sprzęgło, oraz stabilne podwozie ze świetnie działającym układem hamulcowym. Nasycenie skutecznie działającą elektroniką sprawia, że poczujecie się bezpiecznie podczas hamowań i przyspieszeń na śliskich nawierzchniach. Czego chcieć więcej od motocykla uniwersalnego?

Ten motocykl na swój sposób jest typowo niemiecki. Jest bardzo poprawny, przemyślany, do bólu funkcjonalny i nastawiony na komfort kierowcy. Niby nie ma w nim czegoś super specjalnego, czegoś co jeżyłoby włosy na plecach, ale ta maszyna zrobi wszystko, co będziecie od niej oczekiwali. Szybka przelotka po górskich serpentynach? Nic prostszego! Dalszy wypad na wakacje? W ofercie akcesoriów czeka na Was długa lista dodatków, których możecie w jego trakcie potrzebować – od akcesoryjnych szyb po oryginalne kufry. Dojazdy do pracy? Elektronika będzie pilnowała Waszego bezpieczeństwa w każdych warunkach pogodowych, na każdym typie miejskiej nawierzchni. Wszechstronność i brak słabych punktów zawsze były mocnymi stronamii niemieckich roadsterów i tak też jest w nowym R1200R na rok 2015. Nawet jeśli jest on zupełnie nowym motocyklem.

Pulsy dodatnie

- dynamiczny silnik
- precyzyjnie pracujący układ przeniesienia napędu (sprzęgło i skrzynia biegów)
- stabilne podwozie wspomagane przez układy DTC, ASC i ABS
- bardzo dobre hamulce
- wysoki komfort i bardzo dobra ergonomia

Plusy ujemne

- relatywnie uboga wersja podstawowa
- konieczność dopłaty za pakiety (Comfort Package, Touring Package, Dynamic Package)

Dane techniczne:

Model BMW R 1200 R 2015
Silnik 
Pojemność skokowa 1170
Średnica/skok tłoka mm 101/73 101/73
Moc kW/KM 92/125
Przy obrotach/min 7750
Moment obrotowy 125
Przy obrotach/min 6500
Typ Chłodzony cieczą/powietrzem, dwucylindrowy, w układzie bokser, cztery zawory na cylinder
Liczba cylindrów 2
Stopień sprężania 12.5:1
Układ rozrządu DOHC
Liczba zaworów na cylinder 4
Ø zawory ssące/wydechowe mm 40/34
Ø gardzieli dolotowych mm 52
Zasilanie BMS-X
Kontrola emisji Zamknięty 3-drożny konwerter katalityczny
Układ elektryczny 
Alternator W 508
Akumulator V/Ah 12/12, bezobsługowy
Lampa przednia W H7/LED (opcja)
Moc rozrusznika kW 0.9 0.9
Przeniesienie napędu 
Sprzęgło Wielotaraczowe, mokre, w kąpieli olejowej z system zapobiegającym blokowaniu tylnego koła
Skrzynia biegów 6-biegowa, o stałym zazębieniu
Wstępne przełożenie napędu 1.650
Przełożenie na biegach: I 2.438
II 1.714
III 1.296
IV 1.059
V 0.943
VI 0.848
Końcowe przeniesienie napędu Wał Kardana
Końcowe przełożenie 2.818
Podwozie 
Rama Kratownicowa, z rur stalowych, silnik jako element nośny
Zawieszenie przód Widelec USD
Zawieszenie tył BMW EVO Paralever
Skok zawieszeń przód/tył mm 140/140
Wyprzedzenie mm 125.6
Rozstaw osi mm 1515
Kąt główki ramy ° 62.3
Hamulce przód Hydrauliczne, dwie tarcze Ø 320 mm
Hamulce tył Hydrauliczne, jedna tarcza Ø 276 mm
ABS BMW Motorrad Integral ABS (w standardzie, częściowo zintegrowany, może być wyłączny)
Koła Odlewane ze stopu aluminium
Obręcz przód 3.50 x 17"
Obręcz tył 5.50 x 17"
Ogumienie przód 120/70 ZR 17
Ogumienie tył 180/55 ZR 17
Wagi i wymiary 
Długość mm 2165
Szerokość mm 880
Wysokość siedzenia mm 790
Waga motocykla gotowego do jazdy DIN kg 231
Dopuszczalna waga całkowita kg 450
Pojemność baku litry 18
Osiągi 
Zużycie paliwa 
90 km/h 3.9 l/100km
120 km/h 5.4 l/100km
Przyspieszenie 
0‒100 km/h s 3.3
Prędkość maksymalna km/h >200
Cena nieustalona
Zdjęcia
BMW R1200 R 2015 zakretyBMW R1200 R 2015
BMW R1200 R 2015 jazdaBMW R1200 R 2015 Hiszpania
Na drodze BMW R1200 R 2015Zmiana kierunku BMW R1200 R 2015
Bialy R1200R BMW 2015R1200R BMW 2015
Prawa R1200R BMW 2015Biale R1200R BMW 2015
R1200R BMW 2015 z prawejR1200R BMW 2015 profil
R1200R BMW 2015 statycznieR1200R BMW 2015 tunder grey
R1200R BMW 2015 czarnyStatycznie R1200R BMW 2015
Bak BMW R1200R MY 2015BMW R1200R MY 2015
BMW R1200R MY 2015 lampaBMW R1200R MY 2015 rama
Dzwignia hamulca BMW R1200R MY 2015Dzwignia zmiany biegow BMW R1200R MY 2015
Glowica BMW R1200R MY 2015Kierownica BMW R1200R MY 2015
Linia BMW R1200R MY 2015Logo BMW R1200R MY 2015
Nawigacja BMW R1200R MY 2015Przelaczniki BMW R1200R MY 2015
Silnik BMW R1200R MY 2015Siodla BMW R1200R MY 2015
Tlumik BMW R1200R MY 2015Wal BMW R1200R MY 2015
Amortyzator skretu BMW R1200R MY 2015ESA BMW R1200R MY 2015
Oslona chlodnicy BMW R1200R MY 2015Przednie kolo BMW R1200R MY 2015
Przod BMW R1200R MY 2015Rama BMW R1200R MY 2015
Roadster BMW R1200R MY 2015Wlew BMW R1200R MY 2015
Zegary BMW R1200R MY 2015kamerka w motocyklu
 Zawieszenie BMW R1200R MY 2015


Konkurenci:
streetfighter test honda cb1000r a mg 0090
Monster 1200
Green Kawasaki Z1000 MY 2014
Lewy profil Triumph Speed Triple R
Komentarze 5
Pokaż wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

Nasi fani komentowali
na górę