Ta witryna używa plików cookie. Więcej informacji o używanych przez nas plikach cookie, ich zastosowaniu
i sposobie modyfikacji akceptacji plików cookie, można znaleźć
tutaj
oraz w stopce na naszej stronie internetowej (Polityka plików cookie).
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.
Komentarze 63
Pokaż wszystkie komentarzePrącie za kierownicą....
OdpowiedzJeszcze trochę takich kretyńskich zakazów i faktycznie, tylko rower zostanie...
OdpowiedzTakie niedorobione, niejasne i wirtualne przepisy to nasza specjalność, za komuny było to samo.
OdpowiedzOj oj, dla Pana z Opla poszedłby bucior w lusterko :)
OdpowiedzZAPRASZAM NA PROTEST WSZYSTKICH MOTOCYKLISTÓW ! http://www.facebook.com/#!/event.php?eid=152090768195188¬if_t=event_invite
Odpowiedzkiedy wprowadzą przepis pozwalający jezdzic motocyklem buspasami? wtedy nie bedzie problemu z przeciskaniem sie pomiedzy puszkami
Odpowiedzbrak słów a gdyby ten kolo hamując przed stłuką z tym oplem np. w deszczu złapał uślizg i upadł pod koła ciężarówki??to co wtedy?ten debil z opla powinien być ukarany za narażanie czyjegoś życia! sku...l to za mało
Odpowiedzno niestety ja tak miałem - tydzień temu złapałem uślizg przez jednego "użytkownika drogi" - moto już tydzień w serwisie.
OdpowiedzRacjonalnie, na chłodno, nie zagłębiając się można czy nie, kto był większym, a kto mniejszym chamem w tym zdarzeniu, czy w zdarzeniach podobnych temu, kierowcom 4sladow trzeba zadać pytanie, czy nie lepiej jednak rozładowywać korki? Po co robić jeszcze większy, sztuczny tłok wciągając w niego motocykle? Po co wydłużać te wlokące się karawany? Czy argument - ja stoję, to niech oni też stoją ma tu sens i przełoży się na jakość poruszania się po naszych drogach?
OdpowiedzWybaczcie błąd, 4 kółek miało być... bez komentarza :)
Odpowiedzdzieki beebas za wyjasnienia, prosze tylko o rozjasnienie dlaczego nie jest winny kierowca samochodu ktory wlaczal sie do ruchu. Jego obowiazkiem jest ustapienie pierwszenstwa innym uczestnikom ruchu i zachowanie szczegolnej ostroznosci. I czy w tej sytuacji kierowcy samochodu nalezy sie wyplata z oc motocyklisty?? Rozumiem ze obydwaj uczestnicy popelnili wykroczenia a sprawca musi byc jeden, ale dlaczego ubezpieczyciel podwaza opinie policji
OdpowiedzMam nadzieje ze w Katowicach nie bedzie takich OPLI. Wspólnie tworzymy akcje......L^ Cris
OdpowiedzTrzeba mu bylo szybe wybic bo pewnie nie slyszal, rekawice miales przeciez twarde kolego;) Szerokosci i uwaga na BURAKA z omegi ^^
OdpowiedzMoja odpowiedź na artykuł źródłowy z GazetaPrawna.pl znajduje się na forum ścigacza pod adresem - http://forum.scigacz.pl/viewtopic.php?t=63709&start=37 Zapraszam do czytania (ostrzegam, że długie) ;-)
OdpowiedzSkąd w PL tyle chamstwa i zawiści? Jak to robią w Rzymie, Paryżu i setkach innych miast? Tam nikogo nie razi, a jest to wręcz normą, że jednoślady omijają samochody stojące w korkach. Wszyscy jakoś się mieszczą i są zadowoleni. Tak chętnie przejmujemy wzorce z tzw. Zachodu. Szkoda, że zwykle tylko te złe.
Odpowiedzten komentarz motocyklisty do kierowcy opla nie powinien mieć miejsca. świadczy o motocykliście i jest na niekorzyść reszty motocyklistów stąd takie a nie inny poglądy o nas
OdpowiedzZgadzam sie w 100% , slowa nic nie pomoga , trzeba od razu uszczuplic takie auto o lusterko !!
OdpowiedzNo tak, motocyklistom można wszystko. Bardzo racjonalne myślenie.
Odpowiedzniestety nie zgadzam sie. nalezalo sie burakowi jeszcze w morde dac i skopac na dokladke. wszyscy co jezdza motorami wiedza jakie niebezpieczenstwo takie wiesniaki powoduja.
OdpowiedzDokładnie, pałą lać i nie patrzeć :)
OdpowiedzW takiej sytuacji jak np. przygoda z omegą dobrym rozwiązaniem jest pokazać puszkarzowi kciuk albo lepiej dwa kciuki podniesione do góry. Można też zaklaskać. "Jesteś taki super zablokowałeś mnie tak trzymaj". To działa. Nikt nie oskarży Was o chamstwo, a wydźwięk akcji jest stokroć mocniejszy. Takie przypadki to rzadkość z mojego doświadczenia, dlatego daję sobie czas i kiedy w końcu uda mi się takiego delikwetna ominąć, zatrzymuję się przed nim odwracam, klaszczę i pokazuję kciuk w górę. On i tak tam zostanie a ja brnę do przodu.
OdpowiedzRacja, w pełni się zgadzam. Można jeszcze dodać: "Miłego stania w korku, ja jadę" albo coś w tym rodzaju ;)
OdpowiedzNikt sobie sprawy nie zdaje jak nam jest gorąco w odzieży ochronnej, co potem może się przełożyć na bezpieczeństwo na drodze. Jeśli wyprzedzanie auta będąc na tym samym pasie ruchu jest przez catamaranów niedopuszczane, to dlaczego sami wyprzedzają rowerzystów? dlaczego za nimi się nie wiozą po kilka kilometrów ??? pozdrawiam
Odpowiedzkierowca omegi średnio sie zachowal ale kierowca motocykla to ci....a nawet glos ma zniewiescialy
OdpowiedzCo do kierowcy opla zbesztanego w artykule to zgodnie z przepisami trzymał się możliwie najbliżej prawego pasa ruch. Natomiast kultura osobista motocyklisty zostawia dużo do życzenia (piękna wiązka pod koniec).
Odpowiedznie trzymał się tylko celowo zajeżdżał, a to już co innego. Dla mnie to jest nie do pojęcia, że ktoś celowo utrudnia jazdę innym, np w ten sposób. Mimo tego uważam, że to są marginalne przypadki, czego tak naprawdę dowodem jest film:)
OdpowiedzPrzykro mi ale jako kierowca motocykla muszę niestety stwierdzić iż to nasz brat jest winien!!!gdyż wyprzedzał auto z nieprawidłowej strony! kierowca auta trzymał się prawidłowo prawej krawędzi jezdni. Nasz brat motocyklista powinien ominąć go z lewej.
OdpowiedzTego "brata" to dołożyłeś chyba na siłę. Powiedział bym, że jesteś kierowcą puszki, próbującym jakoś usprawiedliwiać manewr kierowcy opla. Prawda jest taka, że w każdym motocykliście takie zachowanie wzbudza złość. A burakowi z opla należałoby powiedzieć to i owo i pozdrowić środkowym palcem.
Odpowiedzchłopie co ty bredzisz, kierowca auta ma sie trzymac prawej krawedzi jezdni jak jedzie prawym pasem a jak lewym to mozliwie blsko lewej krawedzi!!! klania sie kodeks ruchu drogowego...
Odpowiedzno nie wiem, ja na filmie widzę że koleś w omedze jedzie środkiem, a gdy zauważa motocykl to mu celowo zajeżdża, utrudniając przejazd... Przecież jest nie pisany zwyczaj o robieniu miejsca pomiędzy pasami, i przejeździe właśnie tą luką. O przepisach wszystko już tu zostało powiedziane, niema co dyskutować. To że ktoś nagina dziurawe przepisy ruchu drogowego, nie daje innym użytkownikom prawa do takiego "wymierzania sprawiedliwości"
OdpowiedzNie jestes moim bratem, wypraszam sobie.
Odpowiedzhehe... najlepszy komentarz na końcu motocyklisty ;) Takich jak tego z Omegi na LU tępić..... :/
Odpowiedztepic to trzeba raczej motocyklistow przeciskajacych sie pomiedzy samochodami na grubosc lakieru
OdpowiedzJak cie nie zarysował do dlaczego masz pretensje? Zawistny pacanie.
Odpowiedza może tępić tych którzy korki tworzą jadąc samemu w aucie?
OdpowiedzTa akcja w Krakowie - rewelacja. Tablice przywitałam z miłym zaskoczeniem. Faktycznie działa. Zresztą mam wrażenie, że w Krakowie widać więcej motocyklistów niż np w Łodzi. W Łodzi kierowcy nie nawykli do obecności motocykli ( to królestwo skuterów z Tesco ;) ) jeżdża tak, jakby wykupili abonament na trzymanie się osi jezdni ... .
Odpowiedzzapisałem sobie nr LU 4761K - tez jestem z Lublina może go spotkam ,chyba ze to już WarszaFiak (od miesiąca).Na szczęście ostatnio mało takich widzę
OdpowiedzNo dobrze - proponuję akcję w godzinach największych korków żeby grupa motocyklistów stanęła w korku wedle tego "równouprawnienia". Ciekawe jak wtedy wydłuży się korek.
OdpowiedzZastanawia mnie lekkomyślnosc redakcji WP - przeciez artykuł, jego treść, styl i sposób w jaki jest promowany może prowadzic do określonych, nagannych, zachowań wobec motocyklistów. Według mnie promuje on wzajemną nienawiść wśród użytkowników drogi i obawiam się, że ludzie bez wyobraźni mogą, zachęceni jego treścią, spowodowac jakieś nieszczęście. Aż ciśnie się na usta pytanie gdzie jest granica przyzwoitości w wyścigu o "ogladalność" i do czego można się posunąc w pogoni za kasą. Jednak ten kij ma dwa końce, z czego redakcja zdaje się nie zdawać sobie sprawy - jeśli komus stanie się przez to krzywda, to mam nadzieję, że ewentualne ofiary zdarzenia pociągną do odpowiedzialności również redaktora/zarząd WP Wojtek
OdpowiedzNasza akcja w Krakowie była dobrze przemyślana i nie mamy powodu wycofywać swojego zdania. Artykuł GPrawnej i WPolski to skandal - mam nadzieję, że jeszcze nas przeproszą za te tezy wyssane z palca i za propagowanie nienawiści do motocyklistów. Pan profesor, to znawca prawa z 1983 roku- wtedy można było taką tezę postawić ale dziś nie ma najmniejszych przesłanek. Pan Kąkolewski powinien się wstydzić, a szkołe "L"-kową powinni zamknąć; "jeśli nawet są trzy pasy w jednym kierunku, to motocyklista powinien stać w korku" - o, rany co za matoły! Polecam: W ustawie o ruchu drogowym znajduje się rozdział "Przepisy dodatkowe o ruchu rowerów, motorowerów oraz pojazdów zaprzęgowych" i tam faktycznie jest napisane, że rowerzysta i motorowerzysta nie może jechać po jezdni obok innego uczestnika ruchu. Od niedawna jest wyjątek, który jak widać chce się stać regułą. Przez pryzmat wyjątku autorzy chcą tworzyć zasadę, której w ustawie nie ma. Jak to mawiał Boguś Smoleń: kiedyś normą był ogół a nie margines. Czy przepisy kodeksu karnego w części wojskowej dotyczą np Policjantów (bo tak jak Żołnierze noszą mundury)? Nein! Nein! Nein! Żołnierz to Żołnierz a Policjant to Policjant. Tak samo przepisy dotyczące rowerzystów nie dotyczą motocyklistów. Tu też nastąpiły pewne zmiany! kilka dni temu. - w odniesieni do rowerzystów - warto przeczytać. Wyprzedzanie? Przepisy mówią tylko w jednym przypadku o konkretnej odległości - tj. 1m w przypadku wyprzedzania jednośladów lub kolumny pieszych. A zatem 1m odstępu musi zachować kierujący (jakikolwiek) wyprzedzający jednoślad a nie motocyklista (jednoślad), który wyprzedza np. samochód w korku. W ustawie z 1983 roku był identyczny przepis. Być może dlatego, że ówczesne motóry były małe, lekkie i.... wyprzedzalne. Dawały się wyprzedzać nawet przez 40 tonowe ciężarówki robiące duży podmuch... Dalej. Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać możliwie blisko prawej krawędzi jezdni (art 16.4). Gdyby kierowcy samochodów stosowali tą zasadę to każdy motocykl mógłby ich wyprzedzić z lewej strony....jadąc tym samym pasem. Byłoby bezpiecznie (w korku prędkości są niewielkie, a "nie w korku" jest na tyle miejsca żeby wyprzedzać "tak" jak samochody czyli zmieniając pas. Co ważne zmiana pasa ruchu nie jest konieczna do wyprzedzania. Kierujący pojazdem jest obowiązany przy wyprzedzaniu przejeżdżać z lewej strony wyprzedzanego pojazdu (art 24.3). Z lewej strony nie znaczy lewym pasem. Nie mówię tu o zachowaniu ostrożności itp. itd. bo to oczywiste. W ustawie nie ma nigdzie napisane, że wyprzedzanie powinno się odbywać innym pasem ruchu. W starej ustawie z 1983 roku był przepis, z którego można było to łatwo wywieść: art 21.5 Kierujący, po wyprzedzeniu jest obowiązany wjechać na dotychczas zajmowany pas ruchu, chyba że zamierza w dalszym ciągu wyprzedzać.... Dzisiaj tego nie ma Jak tego nie ma to znaczy, że ustawodawca przewidział sytuację, w której można wyprzedzać nie zmieniając pasa ruchu. Ktoś zapyta czy ustawodawca nie chciał pozwolić na dalszą jazdę "lewym" pasem? Ano nie chciał bo w art 16.2 nowej ustawy przewidział, że Kierujący pojazdem, korzystając z drogi dwujezdniowej, jest obowiązany jechać po prawej jezdni a w starej ustawie też był taki przepis. Na koniec definicja pasa ruchu (identyczna w obu ustawach): pas ruchu - każdy z podłużnych pasów jezdni wystarczający do ruchu jednego rzędu pojazdów wielośladowych. Wystarczający nie znaczy przeznaczony. Pas musi wystarczyć, żeby jechał na nim jeden rząd wielośladów. Jak wystarcza, na jazdę jednego rzędu wielośladów i jednego rzędu jednośladów to można tak jechać! Jeden pas nie jest przeznaczony dla jednego pojazdu! Rozumiem pogląd przeciwny, choć się z nim nie zgadzam, ponieważ jego geneza tkwi w realiach polskich dróg a nie w przepisach. A gdybym chciał być złośliwy to powiem, że wynika z tego, że pseuospecjaliści zakończyli edukację na ustawie z 1983 roku i nie zauważyli, pewnych subtelnych zmian. Dwóch zmian. 1. nowa ustawa. 2. nowy system ustrojowy, w którym co nie jest zakazano to jest dozwolone w przeciwieństwie do czasów PRL-u. Warto jeszcze dopisać: Art. 24. ust 10 Dopuszcza się wyprzedzanie z prawej strony na odcinku drogi z wyznaczonymi pasami ruchu, przy zachowaniu warunków określonych w ust. 1 i 7: 1) na jezdni jednokierunkowej 2) na jezdni dwukierunkowej, jeżeli co najmniej dwa psy ruchu na obszarze zabudowanym lub trzy pasy ruchu poza obszarem zabudowanym przeznaczone są do jazdy w tym samym kierunku. Gdzie napisano, że muszę zmieniać pas???? Jeśli dysponują państwo pełnym tekstem Przywoływanych przepisów (odpowiednie artykuły ustawy), to proszę o przesłanie ich. Rozumiem, że jako dobrzy dziennikarze sprawdziliście wiarygodność informacji z Gazety Prawnej? Jeśli nie ma takich podstaw,to należa sie motocyklistom małe przeprosiny lub pełna wiedza, a nie wydumania osób uprzedzonych do środowisk motocyklistów. I jeszcze jedna mala ciekawostka, może warto sprawdzić jak sie potoczyło dalej: http://www.news.portalisko.pl/news/view/7435/wprost_prokurator_stefanski_bez_immunitetu
Odpowiedzszkoda czasu marnować na pseudo rozmowy.proponuję zobaczyć jak wygląda kultura jazdy samochodem i motocyklem na Zachodzie Europy.Polsce jeszcze dużo pod tym względem brakuje.
OdpowiedzPo prostu w Polsce jest wielu samochodziarzy, którzy nigdy nie jeździli motocyklem i jak widzą motocyklistę to wariat odrazu a w korku to już wogóle co to jest żeby on stał a inni go mijali. Proponuję aby na egzaminie prawa jazdy kat. B mieli przejechać tę samą trasę ( najlepiej po mieście ) zablokowanym skuterem ;) może zobaczą jak to jest fajnie z tymi samochodami.
OdpowiedzDOKŁADNIE....TU JUŻ NIE CHODZI O PRZEPISY A O KULTURĘ JAZDY. NA SZCZĘŚCIE CORAZ WIĘCEJ KIEROWCÓW SAMOCHODÓW ROZUMIE POTRZEBĘ ROBIENIA MIEJSCA KIEROWCOM JEDNOŚLADÓW, TAKŻE BĄDŹMY DOBREJ MYŚLI :)
OdpowiedzAutorem artykułu w gazecie prawnej jest lukasz.kuligowski@infor.pl. Zachecam do dzielenia sie opinią na temat jego twórczości. Oby jak najmniej takich szkodliwych niedouczonych redaktorów.
Odpowiedzpowiem jedno : duzo wiecej rozwagi do burakow i bedzie ok :) przy okazji ich pozdrawiam i zycze aby mnie nie spotkali ;)
Odpowiedzwitam. jestem autorem tego filmiku, umiescilem go na youtube ale nie sadzilem ze po takim czasie bedzie np na wp.pl i w gazecie prawnej wykorzystany w ten sposob:) jak widac po komentarzach ciezko jest dojsc do porozumienia miedzy ludzmi i naprawde uwazam ze dyskusje nic nie zmienia. jeszcze z 2 pokolenia i moze sie cos zmieni bo teraz o kulture na drodze ciezko, zreszta podirytowany tym wszystkim powiedzialem co powiedzialem - co slychac na filmiku:) pozdrawiam link do tego filmu w oryginale na moim koncie youtube: http://www.youtube.com/watch?v=cMJhF277kt0
Odpowiedzpowinienes żadac od wp usuniecia filmu. Przekopiowali go bez twojej zgody
OdpowiedzW twoim przypadku określenie "chamie jeb***" jest też dalekie od kultury....
Odpowiedzno nie przecze ze to bylo kulturalne ale nerwy mi puscily:) a ze nie chcialem nic glupszego zrobic to w ten sposob sobie troche emocje rozladowalem:) pozdrawiam
OdpowiedzMoim zdaniem autor filmiku i tak wykazał się anielską cierpliwością. Przyznam się że jakby mi tak drogę zajeżdżał jakiś kutanoid z Lublina albo Mławy to do domu wróciłby bez lusterka. A może i bez górnych jedynek.
Odpowiedzzgadzam sie calkowicie. to byla reakcja delikatna! pozdro dla autora!!
Odpowiedztylko wziac wysadzic tego typa i go zaj...
OdpowiedzLU 4761K - jestem z Lublina, numer zapamiętałem i rozpowszechnię :D (wiecie co z nim robić - tak kończą frajerzy)
OdpowiedzJAZDA! i tak trzeba ! :D czesto jade autem, blokuje takich kretynow ktorym nic nie przyspiezy zablokowanie motoru i az jestem szczesliwy gdy motocyklista sie usmiechnie albo podziekuje/odmacha ;D blokujacy motory sfrustrowany? :( trudno :D lewa ;)
OdpowiedzJa tam wolę jak ładny plecaczek z pupencją zgrabniutką machnie :)) ale oczywiście kierowca moto też człowiek :)
OdpowiedzNa każdą taką opinię o przejżdżaniu między samochodami da się znaleźć drugą, przyznającą nam takie prawo. Po prostu ustawa Kodeks o Ruchu drogowym jest dziurawa jak wydech mojego FZS'a (a jest ci on cholernie dziurawy :( ).
Odpowiedz