Ta witryna używa plików cookie. Więcej informacji o używanych przez nas plikach cookie, ich zastosowaniu
i sposobie modyfikacji akceptacji plików cookie, można znaleźć
tutaj
oraz w stopce na naszej stronie internetowej (Polityka plików cookie).
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.
Komentarze 34
Pokaż wszystkie komentarzeNo No ładna Historia.
OdpowiedzSuper art. Oby tak dalej. A co do samego wypadku, to kiedyś gdzieś przeczytałem, że w wypadku shimmy powinno sie wręcz puścić kierownicę, ponieważ moto sam dąży do jazdy prosto, a my myśląc że mu w tym pomagamy, tak naprawdę przeszkadzamy. Fajnie by było gdyby ktoś powiedział dokładnie co robić w takich sytuacjach ...
Odpowiedz****. Mi nieprzeszkadzanie motocyklowi w shimmie nie pomogło. A gdybyś puścił kierownicę to byś natychmiast wyleciał. Sobie myślę że gdybym mocniej złapał kierę to może bym z tego inaczej wyszedł.
Odpowiedznogami mocno za bak i rozluznic rece, lekko poluzowac gaz... Zacisniecie rąk tylko wzmocni efekt shimy. P.S. Ja przywalilem w samochod... a patrzac na wykrecona reke przy nadgarstuku mowilem *** mam nadzieje ze zlamana a naie zwichnieta no i bylo to i to. Minal rok reka wciaz boli a na barku wielki bliznowiec i otarcie przy zgieciu reki. A jechalem 30KM na h. Schamowalem moze do 10. A wszystko bo jakas pi... dol chcial zaparakowac i przecial mi pas ruchu.
Odpowiedzjak to ten seba, to pipolu miałeś z 80km/h i jeździłeś slalomem między autami, więc ci się należało, ot co !
OdpowiedzMiałem miesiąc temu podobną sytuację, też shimma przy 120-140kmh. Też gleba i strasznie długie sunięcie po asfalcie. Ale po tym artykule i zdjęciach dociera do mnie że miałem farta ;)
OdpowiedzCóż, byłem w zeszły weekend na wyjeździe na mazury, chłopak miał dość poważnie wyglądający wypadek przy 150-160 km/h nic mu się nie stało ( przynajmniej nie na zewnątrz). kupa szczęścia, z drugiej strony to trochę nie rozumiem co znaczy spokojnie 130 km/h. chyba jednak jestem za szybkim jeżdżeniem na motocyklu po torze.
Odpowiedz