Ta witryna używa plików cookie. Więcej informacji o używanych przez nas plikach cookie, ich zastosowaniu
i sposobie modyfikacji akceptacji plików cookie, można znaleźć
tutaj
oraz w stopce na naszej stronie internetowej (Polityka plików cookie).
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.
Myślę, że sytuacja o której piszesz jest zupełnie inna niż ta opisana w artykule. Twojego przyjaciela nie zabił motocykl, nie zginął w wypadku tylko z innej, niezależnej od niego przyczyny. Natomiast gdyby zmarł w trakcie jazdy na moto, to przypuszczam, że motocykl byłby ostatnią rzeczą jaką chciała by widzieć rodzina na pogrzebie.