Ta witryna używa plików cookie. Więcej informacji o używanych przez nas plikach cookie, ich zastosowaniu
i sposobie modyfikacji akceptacji plików cookie, można znaleźć
tutaj
oraz w stopce na naszej stronie internetowej (Polityka plików cookie).
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.
mam prawie 40 lat, przejechane ze 150 tys km. rowerem, podobnie autem, ok. 10 tys skuterem 50 cm (którym jezdze w motocyklowych spodniach i kurtce, i dzieki temu jak mnie babsko stukneło autem to asfalt nie zrobił mi krzywdy), teraz przymiezam sie do prawka A - bo mi brakuje. tylko żone trzeba przekonac. tez sie zastanawialem nad pierwszym prawdziwym moto. doszedłem do wniosku ze 500 cm to absolutny max. a raczej jakies 250 cm lub 300 Kymco. w popularnym powiedzeniu kierowcą auta zostaje sie po przejchaniu 100k km. a motoru? gdzie trzeba bardziej uwazac , bo nie wybacza błedów? 50k 75k ?? mozna sie zabic i na skuterze i na rowerze. ale prawdopodobienstwo smierci przy 50km/h a przy 150 jest jednak zupełnie inne. pozdrawiam