Ta witryna używa plików cookie. Więcej informacji o używanych przez nas plikach cookie, ich zastosowaniu
i sposobie modyfikacji akceptacji plików cookie, można znaleźć
tutaj
oraz w stopce na naszej stronie internetowej (Polityka plików cookie).
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.
I to jest wartosciowy komentarz osoby, ktora wie o czym mowi. Kazdy motocykl jest niebezpieczny, gdy ktos prowadzi go nieodpowiedzialnie to znaczy w taki sposob, ze w pewnych sytuacjach moze go niekontrolowac. Z tego trzeba sobie zdawac sprawe. Trzeba myslec i przewidywac bo krzywde mozna sobie zrobic nawet skuterem. Nieoznacza to wcale, ze mozna jezdzic duzymi pojemnosciami "z glowa" i tez bedze dobrze. Jadac swoja DRZ 400 po miescie z latwoscia moge poruszac sie niebezpiecznie, tyle, ze zalezy to ode mnie bo do pewnego momentu calkowicie panuje nad motocyklem. Gdy jezdzilem po miescie litrowa Vka, musialem nie tylko pilnowac siebie ale i motocykla, jazda na takim potworku byla zwyczajnie meczaca bo aby jezdzic bezpiecznie, musialem sie ograniczac do 10% mozliwosci sprzetu.