tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 Zakup 5 motocykli to nie koniec inwestycji a gdzie - komentarz
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
Komentarze 7
Pokaż wszystkie komentarze
Autor: KenLee 25.07.2017 10:11

Wspolna odpowiedz do Mikolaja i Mateusza: Pisze z praktyki- mam obecnie 4 "dorosle" motocykle i zastanawiam sie nad piatym. Koszty eksploatacyjne sa nieco wyzsze niz dla jednej maszyny, ale nie mnozy sie ich x5 z prostej przyczyny- laczny przebieg roczny wszystkich maszyn jest podobny do rocznego przebiegu jednego uniwersalnego motocykla. Nie rozdwoisz sie i nie wydluzysz doby do 35 godzin ani urlopu do 60 dni. Bonusem jest roznorodnosc wrazen, a nie ich zwielokrotnienie. Co do garazowania, to w zwyklym blaszaku 3x5m mozna spokojnie upchnac 3 sprzety i sredniej wielkosci samochod. Stawiajac auto na zewnatrz zyskujesz kolejne 2 miejsca. Nie majac zadnego garazu problemem jest nawet jeden motocykl (jakies 15 lat tułałem sie po parkingach strzeżonych i komórkach na drugim koncu miasta wiec tez cos o tym wiem). Koszt OC w PZU po wszystkich znizkach to 129 zl plus przeglad 64 zl. Jak sie to zsumuje i podzieli na 12 miesiecy, to wychodzi 16,08 zl/miesiecznie za kazdy motocykl. Duzo? Bez jaj... Wiekszosc przecietnie zarabiajacych puszcza 3x tyle za jednym posiedzeniem w knajpie... Jesli przy tym wszystkim nie boisz sie ubrudzic rąk przy samodzielnym serwisowaniu, to robi sie naprawde normalnie. Reasumujac: jesli pieniadze sa problemem, to mozna spokojnie pozostac przy 3 sprzetach np szosowy turystyk, lekkie enduro i goły youngtimer. Szerokie spektrum zabawy, łączny koszt zakupu da sie upchnąć w 15-20 tys. Poczatkowy koszt serwisowy (najwiecej robia opony) 3-5 tys., pozniejszy koszt utrzymania w ruchu x1,2. Do kosztu startowego dochodza jeszcze specyficzne szmaty np offroadowy kask, i buty, ale dla osob dbajacych o sprzet to zakup raz na 10 lat.

Odpowiedz
Autor: KenLee 25.07.2017 13:22

Konkretnie: serwis wyczynowego enduraka 4T co 20 mth/800 km: 1,2 litra oliwy (nawet najdrozszy Motorex 10W60 nie pochlania majatku przy takiej ilosci), filterek za 17 zl, pranie i nasaczanie filtra powietrza to pomijalny koszt (flaszka ekstrakcyjnej za 7 zl i oleju przekladniowego do nasaczania za 25 zl wystarcza na kilka serwisow, kosztu Ludwika i wody nie licze, bo "pobieram" z kuchni). Zawory 0 zl- poprzednie 4 sprzety mialem na srubkach, a obecny na plytkach po 2300 km wciaz trzyma parametry. Jak nie bedzie trzymal, to koszt plytki 30 zl... O tloku i lancuszku (600zl i 120 zl) przy moich przebiegach zaczynam myslec po trzech sezonach (przy amatorskiej jezdzie i dbaniu o filtry interwaly serwisowe ukladu tlokowo-korbowego producenta mozna sobie przemnozyc x1,5 albo i x2- w ciagu 7 lat dwukrotnie rozbieralem i mierzylem EXC 400- caly czas w normach- tlok wymienilem za drugim razem dla swietego spokoju). Kupujac np DR 350 interwaly oleju zgodnie z zaleceniem producenta mozna sobie ustawic na 1500 km/40 mth, a zabawy w terenie niewiele mniej. Serwis enduro 2T: tlok za 500zl co dwa sezony i flaszka oliwy do skrzyni co sezon. Oliwy 2T tyle ile wyjezdzisz z benzyna. Pranie filtra powietrza, jak wyzej. Serwis turystyka/youngtimera: zgodnie z rozpiska producenta olej co 10 tys, 3,5 litra polsyntetyka Mobila po 25 zl flaszka. Wymieniam co sezon, chociaz moglbym co poltora, filterek za 32 zl, co trzeci sezon plyn hamulcowy za jakis psi grosz, filtr powietrza w tym modelu jest akurat drogi i w jednorazowkach dostepny tylko z oryginalu 190 zl, ale mozna kupic za 200 zl zmywalnego K&N i miec swiety spokoj. Setki oliwy do kardana nie licze chociaz zmieniam co sezon, mimo iz producent dopuszcza zmiane co kilka lat. Zawory na hydrosztosach nie wymagaja serwisu. Youngtimer hyperbike- 4 litry tego samego Mobila co 6000 tys, zawory na srubkach, filtr powietrza 50 zl, oleju 25 zl. Tutaj kosztem jest samo odrestaurowanie, gdyz model jest uznawany za "kultowy" przez co jest kilkakrotnie drozszy w fabrycznych uzywanych czesciach. Kupilem go lekko skundlonego i dojscie blisko oryginalu to byl koszt zakupu x3, ale jesli wybierzemy mniej znany (a wcale nie gorszy) model, to koszt uzywanych czesci na allegro i e-bayu bywa wrecz smieszny, a nowe eksploatacyjne w necie tyle co i do kazdego innego. Opony sa kosztem, ale przy kilku sprzetach ich zuzycie tak naprawde rozklada sie na lata. Do tego dochodza jakies klocki, uszczelniacze i inne pierdoly ale one tez rozkladaja sie na mniejsze przebiegi poszczegolnych sprzetow. Co do zakupu odpowiednich sprzetow, to trzeba jezdzic, szukac, liczyc i decydowac innej opcji nie ma.

Odpowiedz

Polecamy

NAS Analytics TAG
.

Aktualności

NAS Analytics TAG
reklama
NAS Analytics TAG

sklep Ścigacz

    na górę