Yamaha V-Max na torze
V-Max na torze powinna się czuć jak Mariusz Kamiński w programie Kamila Durczoka, ale okazuje się, że jest zupełnie inaczej.
Aby zrozumieć, dlaczego film, który za chwilę zobaczycie jest bardzo niesamowity, trzeba przypomnieć sobie, czym była pierwsza Yamaha V-Max, która światło dzienne ujrzała 30 lat temu. Ktoś stwierdził, że będzie super fajnym pomysłem zrobić choppera, z chopperową ramą, chopperowymi zawieszeniami, chopperowymi hamulcami i wsadzić do niego najmocniejszy w obym czasie silnikV4. Efekt był taki, że dostaliśmy w gruncie rzeczy Yamahę Virago z silnikiem, który w zupełności wystarczyłby do napędzania rodzinnego kombi. Och, ależ to był ekscytujący sprzęt. Jeśli kierowca miał problemy z układem pokarmowym i cierpiał na zatwardzenia, to mógł ten problem rozwiązać bardzo szybko decydując się na jazdę starym V-Maxem w deszczu. Przez kilkanaście lat produkcji stosowano modyfikacje, ale i tak nie sprawiły one, że V-Maxem po zakrętach jeździło się sprawnie. Było tak aż do 2009 roku.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSY£KA GRATIS »
Wtedy świat oszalał, bo Yamaha postanowiła reaktywować projekt "V-Max", ale to, co zaprezentowała było szokiem. Motocykl był całkowicie nowy i z poprzednim miał wspólną jedynie nazwę i charakterystykę silnika. To znaczy, że nadal było to V4, ale tym razem o pojemności 1700cc i mocy 200 KM. Dzięki silnikowi w układzie V4 oddawanie było liniowe i płynne, ale powiedzieć, że motocykl przyspieszał słabo to jak powiedzieć, że Usain Bolt biega powoli. Producent podaje, że V-Max do pierwszej setki przyspiesza w 2,9 sekundy i możecie w to wierzyć bez sprawdzania. No dobrze, ale gdzie w tym wszystkim tor? Yamaha odrobiła zadanie domowe i dobrze wiedziała, że starego V-Maxa wszyscy kochali za silnik ale nienawidzili za podwozie. Dlatego też nowy model dostał całkowicie nową ramę, kolosalne zawieszenie USD o średnicy goleni 50mm i hamulce prosto z R1 z zaciskami 6-tłoczkowymi. To sprawiło, że prowadzenie motocykla stało się szokujące. V-Max nie tylko prowadził się jak motocykl, ale prowadził się jak sportowy motocykl. Działo się tak dzięki świetnej kolaboracji zawieszenia z wysokim środkiem ciężkości, co ułatwiało wprowadzanie motocykla w zakręt. Dobre hamulce, dobre zawieszenie, 200 KM? Gdzie by się udać motocyklem, który spełnia wszystkie te warunki? Zgadza się, na tor!
Zachęcamy Was też do zapoznanie się z testem dwóch V-Maxów, ojca i syna, które udało się nam zorganizować. I możecie nam wierzyć, że ustawienie starego i nowego V-Maxa wcale nie należało do łatwych rzeczy.







Komentarze 6
Poka¿ wszystkie komentarzehmm , paru ziomków jakby w dresach siê na ten tor wybra³o... ;) jak widaæ V-max jest szybki i majestatyczny - cie¿ko nawet b. dobremu je¼d¼cowi przej¶æ szybko z jednego z³o¿enia w drugie
OdpowiedzDobry i szybki to jest kierowca V-maxa , który umie je¼dziæ po winklach .W PL na ¶cigach to przynajmniej 80% kierowników nie umie skrêcaæ. Sa to przewa¿nie mistrzowie prostych.....
Odpowiedzpo prostu go¶cie na ¶cigaczach nie umiej± je¼dziæ w porównaniu do kierownika z V-maxa.
OdpowiedzNowy jak i stary v-max ma zwyk³e zawieszenie a nie USD .
OdpowiedzPetarda
OdpowiedzRewelacja, kole¶ daje rade i wcale nie widaæ ¿e sprzêt go ogranicza, a pewnie i s³abszym rajdowcom na sportach pokaza³ jak siê je¼dzi.
Odpowiedzna prostej eska robi miazge z tego motocykl jak widaæ na filmiku , pozatym predkosc na okrêgu o ¶rednicy 46 metrow vmaxa w ciemno wynosi w granicy 50 km/h gdzie sporty 600 i 1000 osiagaja oko³o 60...
Odpowiedzale vmax to criuser...
Odpowiedz