Tragedia na Moto Xpress Tour - nie żyje Maksymilian Starościak
Smutna wiadomość dotarła do nas z wyprawy Moto Xpress Tour. Jeden z uczestników, Maksymilian Starościak zginął w czasie wypadku z udziałem samochodu na drodze między Boliwią a Quito. Jadący z naprzeciwka samochód ściął zakręt po czym doszło do zderzenia z motocyklami. Przyjaciel Maksa, Krzysiek Wróblewski udzielił pierwszej pomocy, ale niestety obrażenia okazały się zbyt poważne, w wyniku czego Maks zmarł zanim na miejsce dotarła karetka. Maks wraz z Krzyśkiem byli w trasie Moto Xpress Tour od września. Chcieli objechać świat na motocyklach i w ciągu 365 dni zwiedzić 37 krajów i zrealizować swoje marzenie. Maks miał 24 lata i był weteranem wypraw motocyklowych. Odwiedził m.in Sycylię, Portugalię i Maroko.
Krzysiek na oficjalnym profilu wyprawy zamieścił informację:
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSYŁKA GRATIS »
"Drodzy przyjaciele! Trzy dni temu mieliśmy wypadek. Na drodze między Quito a granicą Boliwii, na jednym z zakrętów samochód jadący z naprzeciwka ściął zakręt uderzając we mnie i w Maksa. Pomimo mojej resustytacji Maks zmarł zanim karetka dotarła na miejsce. Proszę Was bardzo, pamiętajcie Maksa, człowieka którego kochałem, który był moim najlepszym przyjacielem i jednym z najlepszych ludzi jakich kiedykolwiek znałem. Kogoś bez kogo ta cała wyprawa nie miała by sensu, a na pewno by się nie udała. Maks był szczęśliwy i zmarł robiąć to co kochał. Bądźmy myślami z jego rodziną".
Zespół Ścigacz.pl składa rodzinie Maksa i jego przyjaciołom najszczersze wyrazy współczucia.







Komentarze 8
Pokaż wszystkie komentarzePrzepraszam , ale Quito to staolica Ekwadoru , a Boliwia leży jakieś 2000 km na południe , trzeba przejachać całe Peru , hmmmm ale tragedia jest tragedią , wyrazy współczucia.
Odpowiedz24 lata to zbyt mało, by odchodzić... Co pewien czas docierają do nas takie wieści. Potem jest cisz, "względny spokój". I kiedy wydaje się, że nic się już nie wydarzy, wtedy nagle odchodzi kolejny...
OdpowiedzOdszedl w wieku 24 lat czyli moj rocznik, wspolczuje rodzinie, az trudno pojac jak tak szybko i w jakich okolicznosciach mozna skonczyc podroz.
Odpowiedzhmm, co tu duzo pisac, szkoda chlopa, jezdzac na moto czesto przezywany sytuacje ocerajac sie o smierc, zbyt czesto, zastanawiam sie jako ojciec dwoch dziewczynek w wieku przedszkolnym czy nie ...
OdpowiedzA mówią, że to motocykliści jeżdżą jak popaprańcy. Podpisuję się pod komentarze przedmówców. Składam najszczersze kondolencje przyjaciołom i rodzinie Maksa [*].
OdpowiedzKażda śmierć jest przedwczesna i tłumaczę sobie to tak że Bóg wcześniej zabiera do siebie tych dobrych aby nie zdążyli się "zepsuć'... Wyrazy współczucia dla bliskich.
Odpowiedz