
dzisiaj 12:24 Wiadomości
Pozostawię was całkowicie bez odpowiedzi na to, co tutaj napisałem. Sami wymyślcie rozwiązanie do ostatniego akapitu tego tekstu. Niech będzie to coś, czym moglibyście go uzupełnić, bez technicznej gadki, czy podawania rozwiązań CSS, przynajmniej niebezpośrednio.
Jak wszyscy wiemy, motocykliści ulegają wypadkom zarówno na drodze jak i na torze wyścigowym. Najczęściej zdarzenia te zostają opisane jako „utrata panowania nad pojazdem” i dotyczą często sytuacji, gdy nie ma innych pojazdów uczestniczących w zdarzeniu. Oznacza to, że motocyklista sam stworzył swój własny zestaw warunków, które doprowadziły do katastrofy. Z technicznego punktu widzenia, określenie „utrata panowania” jest wtedy tak użyteczne jak sanki w lato. Zawsze istnieje bowiem przyczyna wypadku, ale nie zawsze jest ona oczywista.
Ponieważ nie można postawić siebie na miejscu motocyklisty, aby dowiedzieć się dokładnie, które z ośmiu Reakcji Obronnych (powodowanych strachem reakcji panicznych - więcej informacji w książkach Przyspieszanie „Twist of the Wrist” autorstwa Keitha Code’a) zadziałały w danej sytuacji, analizując wypadek, należy rozpocząć od tego, co można wiedzieć. Bez wątpienia, najbardziej oczywistym aspektem jazdy jest przestrzeń, jaką motocyklista wykorzystał by pokonać zakręt. Innymi słowy - jego tor jazdy w tymże zakręcie.
Chociaż istnieje wiele możliwości, jeśli chodzi o wybór toru jazdy, zarówno pod względem bezpieczeństwa jak i prędkości, to nie każdy jeżdżący motocyklem jest biegły w sztuce wyboru odpowiedniej linii. W porównaniu z jazdą drogową, tor wyścigowy wybacza więcej błędów. Należy wziąć pod uwagę fakt, że nitka toru może mieć 10 lub 12 metrów szerokości, podczas gdy jeden pas drogi to zaledwie od 2,5 do 3 metrów. Odpowiedni wybór linii na drodze jest zatem około cztery razy bardziej istotny, niż na torze. Oznacza to, że wejście, pozycja w szczycie i wyjście z zakrętu pozostawiają nam zaledwie jedną czwartą marginesu bezpieczeństwa na ewentualne błędy.
Można rozwodzić się na temat każdego z tych elementów i ich kluczowych ról w pokonywaniu zakrętów. Wyjdź poprawnie z zakrętu, a wszystko będzie dobrze. Zadbaj o pozycję w szczycie, a wszystko pójdzie jak z płatka. Można również utrzymywać, że odpowiedni dobór punktu inicjowania skrętu wpływa na dwa pozostałe elementy, a więc finalnie na pokonanie całego zakrętu. Wszystko to, w mniejszym lub większym stopniu jest prawdą, ale z którym z tych elementów motocykliści mają najwięcej problemów? Oto jednoznaczna odpowiedź: z punktami wejścia w zakręt i stoi za tym kilka palących powodów.
Rozważmy trzy główne punkty zakrętu: wejście, szczyt i wyjście. Który z nich pochłania najwięcej uwagi? „Wejście” wygrywa z marszu jako najbardziej krytyczna część zakrętu. Keith Code określi 48 różnych czynności i decyzji podejmowanych przez motocyklistę w odniesieniu do zakrętu i większość z nich zachodzi właśnie na „wejściu”. Gdy wchodząc w zakręt wszystko jest pod kontrolą, zazwyczaj daje to jeźdźcowi zastrzyk pewności. Gdy coś w tym punkcie idzie nie tak, wprowadza go to w stan zagrożenia, a nawet paniki i niewątpliwe jest wielkim rozproszeniem. Głównie dlatego, że czas na skorygowanie toru jazdy mija zbyt szybko. Wtedy wybór linii jest wtedy mocno ograniczony , a to, w którym miejscu wypadnie szczyt zakrętu, czy wyjście z niego, zależy w efekcie bardziej od szczęścia, niż umiejętności.
Sterowanie również staje się przypadkowe, jak na przykład wciśnięcie hamulca, odkręcenie gazu lub też korekty kierownicą w nieodpowiednim momencie. Możliwe też, że wszystkie te trzy elementy występują na raz w naprawdę złym momencie.
Czy istnieje ostateczne rozwiązanie, co do linii? Niestety, ale odpowiedź brzmi - nie. Czy istnieje obrona przed złym wejściem w zakręt i błędami w torze jazdy następującymi po nim? Dzięki Bogu, tak. Jeśli wiesz, co i kiedy powinieneś robić, na co powinieneś patrzeć, to ryzyko popełnienia błędu w torze jazdy zostaje znacząco zredukowane, bez względu na to czy jest to ulica, czy tor wyścigowy.
|
KOMENTARZE (35) Pokaż wszystkie komentarze » Podyskutuj na forum Powiadomienia mailowe o nowych komentarzach
i jeszcze jedno. Chyba wiele osób zapomniało o tym, że Polska była "zjednośladowiona" maż do końca lat 60, niestety inne kraje o znacznie wyższej niż nasza kulturze społecznej prześcignęły nas o kilkadziesiąt lat od tamtego ... » czytaj dalej
odpowiedzUważam, że jaki by artykuł nie był i jakie na ten temat opinie by się nie pojawiły to dla początkującego motocyklisty nie jest to porażką. Ważne, żeby z tego nadmiaru wybrać coś dla siebie. Sam dopiero zaczynam, robię prawo ... » czytaj dalej
odpowiedzjak sanki LATEM albo W LECIE - a nie w lato.
odpowiedzJestem początkującym motocyklistą!!! Ale pierwsze co mnie uderzyło po pierwszych trasach i szybkich zakrętach, to fakt, że dobór TORU JAZDY i sposób złożenia się w stosunku do prędkości jest NAJWAŻNIEJSZY. Jeżeli za ... » czytaj dalej
odpowiedzjedyne sensowne rzeczy które zobaczyłem po otwarciu tekstu to przeceny w INTERMOTORS. jak mi napisał recenzent na pracy licencjackiej tak i ten artykuł to lanie H2O
odpowiedzWg. mnie artykul bez sensu - sam mialem glebe w czasie wchodzenia w zakret, najczesciej to pewnosc siebie nas gubi.
odpowiedzten rysunek to chyba z jakiejs angielskiej stronki bo wszystkie linie z lewej:) i kazda linia to gwarantowana czolowa he
odpowiedzchłopie przecież to jest rysunek jednego pasa ruchu nie całej drogi. Powinieneś pamiętać jeszcze z kursu prawa jazdy jak oznaczana była droga itp.
odpowiedzTak wykonany zakręt jak na fotce zwiastuje zakończenie w masce pojazdu nadjeżdżającego z naprzeciwka.Ale byle pasków tchórza nie ma :)
odpowiedzgdzie reszta artykułu, to chyba wstęp, nie widzę linku ?
odpowiedzdopiero robie krs, ale często słyszałem, że po drodze warto jechac zakręt po linii "przedłużonego apexu" czyli po żółtej linii z rysunku, nie po zielonej. Wtedy widać więcej "dalej" w zakręcie i łatwiej zareagować na ... » czytaj dalej
odpowiedztak dobrze mówisz :) przedłużony aspekt to nie jest czasem określenia z motocyklisty doskonałego ??:)
odpowiedzlepiej napiszcie jak zejsc na kolano
odpowiedzPochyl sie na swoim rowerku bardziej a przytrzesz kolanem :) Jak dobrze trafisz to nawet dwoma xD
odpowiedzpo pierwsze to to czy droga ma 10-12 metrów szerowkosci czy 3-4 metry szerokosci to wjezdzie na maximum niema zadnego znaczenia bo i w jednym i w drugim wyapdku trzeba wykorszzystywac cała szerokosc jezdni zeby przejsc zakret... » czytaj dalej
odpowiedzCzytając wasze komentarze zaczynam się poważnie zastanawiać czy powierzanie większości z was motocykla to przypadkiem nie to samo co danie małpie do zabawy granatu...
odpowiedzJeśli dzisiejsze artykuły na necie mają wyglądać tak jak ten-umieszczenie nic nie dającego fragmentu książki plus kilka fot z toru i jakiś rysuneczek linii teoretycznie prawidłowego pokonywania zakrętu (nawet nie... » czytaj dalej
odpowiedzGwarantuję, że dobór słów nie był przypadkowy... Niestety, podobnie jak arkana języka polskiego, dla wielu czytanie tekstu ze zrozumieniem pozostanie sztuką magiczną :)
odpowiedzTak samo jak pisanie bez off top-u ...:)
odpowiedzWidzę, że na ścigacz.pl od jakiegoś czasu warto wchodzić jedynie po to by przeczytać archiwalne artykuły, testy itp. Czemu ma służyć ta publikacja? Mamy się uczyć jeden od drugiego, tak? Co jeśli ktoś przekaże nam swoje ... » czytaj dalej
odpowiedzJak - po co? Wejdź do sklepu ścigacza i kup od nich książkę. W tym biznesie chodzi o Wasze pieniądze, bezpieczeństwo to sprawa drugorzędna
odpowiedzwg mnie cena ksiazki jest upokarzajaco niska za zawarta w niej WIEDZE
odpowiedzuff, jednego, ciasnego umysłowo komentatora mniej...
odpowiedzChłop dobrze gada, śmigacz schodzi na psy, jak wszystko w Polszy.
odpowiedzNo fajnie że pisze że nie umie na to odpowiedzieć. To po co ten artykuł??? Nic to nie wnosi....
odpowiedzbo to jest reklama książek Przyspieszanie „Twist of the Wrist” autorstwa Keitha Code’a
odpowiedzZgadzam się z koleżanką wyżej już któryś z kolei artykuł o technice jazdy, który nic nie mówi o sposobach prowadzenia motocykla a jedynie ogólnikowo opowiada o danym temacie. Zacznijcie dawać odpowiedzi jak prowadzić poprawnie... » czytaj dalej
odpowiedzmyslisz ze dostaniesz do łapy szybki manual i zaczniesz dobrze jezdzic? Poczytaj, pojezdzij z instruktorem. Ibbott zacheca w tych artykułach przede wszystkim do myslenia nad tym co sie robi ale wy nawet tego nie rozumiecie,... » czytaj dalej
odpowiedzSpodziewałam się czegoś bardziej...konkretnego :/ Lanie wody aż miło.
odpowiedzPrzeczytaj jeszcze raz wstęp :)
odpowiedz