
dzisiaj 12:24 Wiadomości
|
Całkiem niedawno, na przykładzie Jet Sporta udowodniliśmy, jak przydatny w dużym mieście może być małolitrażowy skuter. Problem tkwi w tym, że na rynku dostępna jest szeroka gama rollerów o pojemności 50ccm, od tanich chińskich marketówek, po sportowe jednoślady dostępne w sieciach dilerskich najbardziej prestiżowych, japońskich marek. Większym problemem była moja niechęć do wszystkiego, na czym człowiek porusza się jak z kijem w zadku, w pozycji sedesowej. Jak dobrze zauważyliście, „była"... Na celownik wzięliśmy skuter, który jest gdzieś pośrodku. Nadal prezentuje on popularnie postrzeganą u nas jako „chińską" szkołę budowania jednośladów, a jednak celuje bardziej w klientelę produktów japońskich. Ważne jednak, że nie tylko ceną. SYMpatyczne wykonanie Jet Sport X 50SR już na pierwszy rzut oka wygląda jakoś tak porządnie. Spasowanie plastików i ich jakość jest co najmniej przyzwoita, kolorystyka i naklejki nie wyglądają tandetnie. Nie uświadczymy tutaj wielkich napisów „turbo power!", to spory plus - nawet jeśli ktoś szczerze lubił takie eksponowanie niedostatków w mocy. Za sterami wita nas przejrzysty zestaw przyrządów, zegary posiadają opcję ściemnienia. Całość jest logicznie poukładana, do niczego nie można się przyczepić. Sedesowe pozycje nie są moimi ulubionymi, ale nie jest źle. Sym oferuje sporo miejsca na nogi, nawet dla wyższych szoferów. Siedzenie jest wygodnie. Szkoda tylko, że schowek nie zmieści integralnego kasku. Wciskam guzik rozrusznika. SYMboliczna moc Pracujący cicho silnik to chłodzony powietrzem jednocylindrowiec o pojemności 49 ccm. W zablokowanej wersji nie radzi sobie przesadnie dobrze. Sytuacja zmienia się, kiedy siądziemy na skuter odblokowany. Dynamika staje się zadowalająca, powiedzieć można więcej - do 60 km/h dzieje się sporo. Na tyle sporo, że nie ma strachu przed innymi użytkownikami szos, zwłaszcza w ruchu miejskim. Szkoda tylko, że Jet Sportowi nagle zaczyna brakować chęci i przy 70 km/h następuje niemiły koniec. W tej kategorii konkurencyjny Kymco Super 9 jest po prostu lepszy. Nadal nie ma tragedii, Sym zostawia pod światłami większość kierowców samochodów, radząc sobie nawet na szybszych trasach przelotowych. Oczywiście, wyprzedzanie przez ciężarówki nie należy do najprzyjemniejszych - osobiście znam kilka ciekawszych doznań w życiu. Niedociągnięcia w prędkości Jet Sport nadrabia na hamowaniach. Tarczowe zestawy spowalniajające działają tak, jak działać powinny. Zatrzymanie się z maksymalnej prędkości praktycznie w miejscu, przed jakimś właśnie wymuszającym pierwszeństwo kierowcą autobusu, nie stanowi najmniejszego problemu. Zablokowanie przedniego koła to tylko i wyłącznie kwestia chęci. Prowadzenie Największym plusem usportowionego Syma jest łatwość, z jaką się prowadzi. Dość twardo zestrojone zawieszenie w połączeniu z dobrymi hamulcami i dynamicznym przy miejskich prędkościach silnikiem daje udaną mieszankę. Przeciskanie się między autami, sprawne zmienianie pasów ruchu, czy unikanie dziur nie sprawia najmniejszych trudności. Wąska kierownica i racjonalnie rozstawione lusterka (oferujące niezłą widoczność) pozwala wcisnąć się w miejsca, w których nie wymiękają wyłącznie posiadacze rowerów. A przecież o to w miejskim ruchu chodzi. Co więcej, Sym jest komfortowy, oczywiście w granicach jakie oferują pojazdy tej klasy. To nie Pan European, ale jak na skuter - jest dobrze. Szeroka i wygodna kanapa oraz dużo miejsca na nogi pozwalają spędzić na tym małym jednośladzie ciut więcej czasu. Mimo tego wycieczki poza miasto raczej bym sobie odpuścił. Gdyby było nieco szybciej Jet Sport jest świetnie wykonany, dobrze się prowadzi i oferuje przyzwoity komfort. To dwusuwowa maszynka do upokarzania kierowców samochodów, w której zabrakło tylko trochę mocy. Odblokowana wersja jest słabsza od konkurencji i nieco zbyt powolna do szybkiego poruszania się po mieście. Zwłaszcza, kiedy robi się nieco luźniej. Sym ma sporą zaletę, którą jest cena. 6.999 zł to dużo, jeśli będziemy rozpatrywać pojazd w kategorii „chiński skuter". Jeśli popatrzymy na jakość wykonania, to wiemy na co idą te pieniądze. A to przecież prawie o 4 tysiące złotych mniej od Yamahy Aerox. Z drugiej strony o 300 złotych więcej od Kymco Super 9, które - może delikatnie słabiej wykonane - oferuje więcej w kwestiach osiągów. Dane techniczne Sym Jet Sport X 50SR:
|
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
KOMENTARZE (9) Pokaż wszystkie komentarze » Podyskutuj na forum Powiadomienia mailowe o nowych komentarzach
ten skuter nigdy nie dorówna kymco s9 po pierwsze kymco jest chłodzone cieczą ale są wersje ac po drugie kymco się szybciej rozpędza i mia większy vmax
odpowiedzOd dwóch tygodni mam syma 50 sport rs i nie wiem czemu tak szybko ,bo po zaledwie 3 km tłumik jest jak rozgrzane żelazo ,aż tylna felga i opona jest goraca . Po 30 km zatrzymuję się,aby wystygł ,bo boje się ,ze mi opona ... » czytaj dalej
odpowiedzwidze że dobry znawca jestes kozieł. Jak bys sie znał to wiedział bys że Sym to nie jest jakiś tam chinol tylko markowy skuter... echh nienawidze takich ludzi którzy sie nie znają a piszą głupoty...
odpowiedzjak by nie patrzeć to jest chiniskie g.... i do tego bez wyglądu
odpowiedzszajs jak każdy skuter nie wiem jak można jeździć na takim czymś co nawet biegów nie ma i ryczy jak odkurzacz
odpowiedzS9 jest lc więc silnik jest mocniejszy i trwalszy a sym ma tylko ładniejsze światła, fabryki obu są na tajwanie, 1 miejsce zajmuje tam produkcja kymco 2 yamaha a 3 sym. Kumco produkuje skutery w całości w 1 fabryce .
odpowiedzwygląda bardzo dobrze! jesli wykonanie rzeczywiscie jest dobre, to wole to niz kymco s9
odpowiedz