Honda NR750 - niesamowity motocykl
Jest rok 1992. To wspaniałe lata nie tylko dla motoryzacji, ale także dla kultury. Na ekrany kin z nieklimatyzowanymi salami wchodzą "Bodyguard", "Obcy 3" oraz "Kevin sam w Nowym Jorku". W Polsce komunizm zostaje wyparty przez kapitalizm, a Japończycy z Hondy się popisują. Dlaczego? Otóż na przełomie lat 80 i 90 Hondzie została przyklejona łatka producenta "tanich" motocykli. Niestety Honda miała tego dość, a najbardziej tego dość miał departament wyścigowy HRC. W zamkniętych laboratoriach powstaje NR750, jedna z najbardziej szokujących maszyn, jaka kiedykolwiek opuściła fabrykę.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSYŁKA GRATIS »
Nawet dziś, 22 lata później, kiedy postęp technologiczny zrobił nie krok, ale skok w dal jeśli chodzi o zaawansowanie, patrząc na to, co kryje się pod owiewkami NR można złapać się za głowę. Ile zaworów ma Twój motocykl? 16? 20 jeśli masz R1? Cóż, Honda NR750 miała ich 32, a wszystkie były wykonane z tytanu. I nawet to nie jest najbardziej zaskakujące, bowiem motoryzacja motocyklowa przyzwyczaiła nas do tego, że tłoki mają okrągły kształt, jednak tutaj są one owalne. Mało tego, do każdego z nich przyczepione są po dwa korbowody. A do tego osiem świec pracujących w silniku V4.
Jakie były efekty? Cóż, NR nie była wtedy najmocniejszym (i z całą pewnością nie najbardziej wściekłym) motocyklem na rynku. W 1992 roku Suzuki zdążyło już rozwinąć GSX-Ra 1100M, który dysponował mocą 149 KM i dziką charakterystyką, ale Hondzie wcale nie oto chodziło. Projektanci i inżynierowi byli w pełni zadowoleni, jeśli ktoś określał NR750 jako "gentleman's racer". Silnik rozwijał 125 KM, co nie pozwalało nazwać motocykla powolnym i słabym, ale jeśli chodzi o zaawansowanie techniczne, nikt do NR nie mógł się nawet zbliżyć.
NR750 natychmiastowo zyskała status motocykla legendarnego, a tylko nieliczni podejmowali się i byli w stanie dokonać regulacji zaworów. Silnik był czymś w rodzaju Św. Graala dwukołowej motoryzacji. Ceny? Cóż, jeśli ktoś chciał wtedy importować NR np. z Niemiec, musiał w latach 92-93 zapłacić 100 000 marek. Konwertując to na dzisiejsze standardy, Honda NR750 kosztowała tyle, co niewielka, luksusowa willa. Na kartach historii ten motocykl zapisze się nie tylko jako "to coś z owalnymi tłokami, dwoma korbowodami na tłok i 32 zaworami", ale przede wszystkim jako oświadczenie Hondy o jej inżynieryjnym geniuszu. Choć tak naprawdę powód jest o wiele bardziej przyziemny i prozaiczny. Po prostu chcieli dać do zrozumienia, kto rządzi na podwórku.







Komentarze 7
Pokaż wszystkie komentarzeZ ciekawostek o NR: 1. lusterka w 1996 roku trafiły do hondy cbr 1100 xx ;) 2. Honda VFR 750 rc36 II ma bardzo dużo powiązań wizualnych z tym motocyklem ;)
OdpowiedzOj ma, ma, wiem, bo mój brat miał, fajny motocykl, szkoda, że go potem popsuli dodając jakieś łańcuchy ;-)... a ja swego czasu ujeżdżałem za granicą miniaturową wersję - VFR 400 hehe...
OdpowiedzTen motocykl był i pozostanie cudem techniki. Mam pytanie odnośnie jego duchowego następcy, mianowicie czy ktoś wie co z drogową RC213V bo jakoś temat ostatnio ucichł?
OdpowiedzW 1993 roku ,nieliczni mieli okazję zobaczyć ten motocykl podczas prezentacji na torze ...w Poznaniu. To tak przy okazji:)
OdpowiedzNie mogę się powstrzymać... Na początku lat 80-tych istniał projekt 2-cylindrowej 250 tki z owalnymi tłokami oraz wtryskiem paliwa i turbo, osiągającą ok. 100 KM, jak to u japończyków wszystko ...
Odpowiedzniema nic gorszego niz turbodziura .
OdpowiedzTen motocykl to marzenie każdej kolekcji.. dodam, że w 1992 roku na zmodyfikowanej ( 155 KM) i odchudzonej wersji NR 750,na torze Nardo Loris Capirossi, pobił rekord szybkości: 1 km ze startu ...
OdpowiedzDo tego proszę popatrzyć na kształty tej maszynki... jednoramienny wachacz i to w sporcie(gsxr gdzieś tam widziałem że miał wcześniej ale nie dużo), wsporniki do owiewki od baku(zawsze mnie ...
OdpowiedzPonoć panowie z Ducati wzorowali się wyglądem NR750 tworząc 916.
OdpowiedzDo pana Tamburiniego w 1989 roku przyszedł pan Honda i zapytał o jakiś niepotrzebny projekt, Tamburini jako, że roztrzepaniec nie pamiętał czy coś ma czy nie,więc nie potrafił sensownie odpowiedzieć... Pan Honda grzecznie się ukłonił i wycofując się podp...ył wystający z kosza kawałek kartki z naprędce nakreślonymi przez Mistera T. rysunkami przyszłego futurystycznego modelu Ducati... :-).... Historia motocykli nie zaczęła się w 1990 roku, czy nawet 10 lat wcześniej...wszystko było kompilacją pomysłów i różnorakich rozwiązań...akurat takie były tendencje i tyle, pierwotny premodel 916 wyglądał zupełnie inaczej...lampa bardziej przypominała wczesnego Fazera 600 S...
Odpowiedz