
KTM i wzrost sprzedaży o 22,4 % w 2011 roku
dzisiaj 13:44 Wiadomości
Styczeń w sprzedaży motocykli bez rewolucji 2
dzisiaj 12:31 Wiadomości
Wymiana sprzęgła - krok po kroku
dzisiaj 11:25 Porady dla motocyklistów
|
Gdy w majowy weekend duża część Polaków postanowiła odpocząć, nasz kraj odwiedziła długo zapowiadana brzydka pogoda i najlepszym pomysłem wydawało się, aby wolny czas spędzić w domu. Jednak Dzień Konstytucji offroadowcy mieli już wcześniej zaplanowany. Tego dnia cała śmietanka zjechała się do Chełmna na I rundę motocrossowych Mistrzostw Polski. Organizatorzy zadbali o przygotowanie trasy, w poniedziałek tor został nawodniony i we wtorek wyglądał idealnie, był bardzo przyczepny. Mimo to, podczas wyścigów zaczęło się kurzyć. Co prawda słońce nie mogło się całkowicie przedrzeć przez chmury, ale na brak kibiców nie można było narzekać. Zawodnicy nie stawili się tak licznie jak podczas Pucharu Polski w Olsztynie, ale ci co byli, dostarczyli widzom sporej dawki emocji.
Według nowego regulaminu w tym roku treningi dowolne połączone są z treningami kwalifikacyjnymi. Sprawdza się to całkiem nieźle, jednak ostateczna ocena należy do zawodników. Po czasówkach wiadomo było, kto będzie walczył o pierwsze miejsca. Tradycyjnie już, pierwsi na tor wjechali najmłodsi. W kwalifikacjach MX 65 najlepszy okazał się Patryk Zdunek, oprócz niego w pierwszej trójce z niedużą stratą znaleźli się Kamil Osieleniec oraz Dominik Olszowy. Reszta stawki to przepaść w porównaniu do nich. Wśród nieco starszych zawodników zapowiadała się bardziej wyrównana walka. W MX 85 wszyscy wykręcali zbliżone do siebie czasy. Najszybszy był Maciej Więckowski przed Karolem Kruszyńskim i Szymonem Staszkiewiczem. W Juniorach podczas kwalifikacji bezkonkurencyjny był Bartosz Sawczuk, który wykręcił czas o 4 sekundy lepszy od Filipa Więckowskiego i o tyle samo od Adama Tomiczka. Najliczniejsza tego dnia była nowa klasa MX Open, jednak jak na połączenie MX2 i MX1 zawodników było mało, na kwalifikacjach zjawiło się ich 36, więc każdy miał zapewnione miejsce na starcie. W Chełmnie najszybsze okrążenie zrobił Łukasz Lonka, który ostatnio zaliczył bardzo dobry występ w Mistrzostwach Europy EMX2. Tuż za nim uplasował się gość z Białorusi - Evgeni Tyletski, który z kompletem punktów jest aktualnym liderem klasyfikacji generalnej Mistrzostw Europy MX Open. Po za nimi najszybsi byli Tomek Wysocki z MX2 oraz Karol Kędzierski. Nie obyło się jednak bez nieprzyjemnych wydarzeń. Gdy Maciek Zdunek próbował pojechać szybkie okrążenie, w tumanie kurzu wbił się w bandę i zaliczył groźnie wyglądający wypadek. Musiał zrezygnować z kręcenia czasówek i chwilę odpocząć, aby wrócić do siebie.
W MX 85 w obu biegach toczyła się wyrównana walka do ostatnich metrów, może nie o pierwsze miejsce, ale o ścisłą czołówkę. W pierwszym wyścigu zwycięsko z całej stawki wyszedł Gabriel Chętnicki przed Maciejem Więckowskim, w drugim biegu zamienili się miejscami na mecie. Dwukrotnie tego dnia kibice byli świadkami wyrównanej walki o ostatnią lokatę na podium. Zacięty bój między sobą odbyli Kamil Wawer, Karol Kruszyński, Szymon Staszkiewicz oraz Michał Krech. Pierwszy raz zwycięsko z tego pojedynku wyszedł Kamil przed Karolem, natomiast w drugim wyścigu najszybszy z tej czwórki był Michał. Ogromne brawa za wolę walki należą się Szymonowi, najmłodszemu z nich, który do samego końca ich gonił oraz Patrykowi Zdunkowi, który treningowo wystartował w drugim biegu i pokazał, że nie boi się walki w tej klasie.
Bartosz Sawczuk całkowicie zdominował klasę dwusuwowych setek. Dzięki swojej płynnej i bardzo szybkiej jeździe dwukrotnie stanął na najwyższym stopniu podium. W obu biegach gonił go Adam Tomiczek, jednak ostatecznie, w żadnym z wyścigów nie udało mu się zbliżyć na wystarczającą odległość, aby zagrozić Bartkowi. W pierwszym biegu na podium stanął również Luis Carstens, któremu nie udało się odeprzeć ataków Adama. Czwarty w wyścigu numer jeden, trzeci w drugim moto był Filip Więckowski. W juniorach startowała również nasza reprezentantka z Mistrzostw Świata Kobiet. Joanna Miller, pokazała że potrafi walczyć ze swoimi rówieśnikami i przyjechała kolejno na 6 i 7 miejscu. W tej klasie mogliśmy oglądać dużo walki między zawodnikami, nie tylko o najwyższe pozycje, również o te dalsze. To bardzo dobrze rokuje na kolejne zawody i pokazuje, że polski motocross się rozwija, a nasi zawodnicy są coraz szybsi.
Dlaczego na starcie klasy Open nie pojawił się Maciej Zdunek? Stało się tak za sprawą jego upadku podczas kwalifikacji. Brak czasówki sprawił, że sędziowie zadecydowali, że nie zostanie on dopuszczony do biegów. Może zadecydowali, że lepiej będzie gdy jeden zawodnik z czołówki nie pojedzie i wyścig będzie mniej emocjonujący? A może chodziło o coś innego? Na bezpośrednią konfrontację Maćka z resztą naszych najszybszych jeźdźców będziemy musieli poczekać przynajmniej do kolejnej rundy. Nie mniej jednak i w tej klasie na brak mocnych wrażeń i ostrej walki nie mogliśmy narzekać. Na pierwszym planie toczył się bój o zwycięstwo między Evgeni Tyletskim, a Łukaszem Lonką. W pierwszym biegu Loni przeszkodził „kapeć” w przednim kole oraz upadek, w drugim po 30 minutach ostrej walki ponownie pierwszy szachownicę miną Białorusin z przewagą zaledwie 1 sekundy nad Łukaszem. Za ich plecami równie mocno ścigali się Tomek Wysocki oraz Karol Kędzierski. Zwycięsko z tych pojedynków wyszedł Tomek, jednak jego przewaga na mecie była minimalna. Zawodnicy postarali się, aby dostarczyć kibicom dużej dawki emocji. Nikt w klasie Open nie odpuszczał, od startu szachownicy dawali z siebie wszystko, aby na mecie zameldować się jak najwyżej.
Zawody w Chełmnie zapowiadają, że czeka nas ciekawy sezon. Jeśli na kolejnych zawodach będziemy świadkami tak ostrej walki, to obowiązkiem jest pojawić się na nich, aby zobaczyć naszych najszybszych reprezentantów. Kolejna runda już 8. maja na torze w Olsztynie. Oprócz Mistrzostw Polski odbędzie się również inauguracja Pucharu Polski Kobiet. Emocje gwarantowane. |
|
KOMENTARZE (1) Pokaż wszystkie komentarze » Podyskutuj na forum Powiadomienia mailowe o nowych komentarzach