
dzisiaj 12:24 Wiadomości
BMW K1600GTL - o wiele więcej niż turystyk 7
dzisiaj 11:39 Wiadomości
Gdzie szukać odpowiedniej szkoły? Najlepszym źródłem są znajomi, którzy ostatnimi czasy odbywali kurs na prawo jazdy kategorii A. Informacji możemy również szukać w internecie, w książce telefonicznej, w ogłoszeniach prasowych, przez rozwieszane na ulicach plakaty, na tablicach informacyjnych pojazdów ‘nauki jazdy’. Ważne jest, aby zgromadzić możliwie dużo adresów i telefonów, a następnie sprawdzić warunki kursów w poszczególnych ośrodkach.
Jeżeli chcemy zdobyć uprawnienia do jazdy ścigaczem, to cena powinna być najmniej istotnym argumentem w wyborze szkoły. Szukając najtańszej szkoły ryzykujemy to, że w trakcie jednej z pierwszych przejażdżek nowo nabytym motocyklem ulegniemy wypadkowi, w wyniku którego stracimy zdrowie lub życie. O tym, jak poważną czynnością jest prowadzenie motocykla sportowego, przekonamy się już przy pierwszej przejażdżce dużym motocyklem w dobrze wyposażonym ośrodku nauki jazdy.
Pierwszą informacją, jaką powinniśmy zdobyć na temat potencjalnej szkoły jazdy jest to, czy posiada taki motocykl, na jakim będziemy zdawać egzamin. W chwili pisania tego artykułu egzaminy są prowadzone, w zależności od ośrodka, na motocyklach: Yamaha SR 250, Suzuki GS 250, Huragan (produkowanych na licencji Hondy w Chinach), a nawet MZ. Ćwiczenia na takim motocyklu ułatwiają późniejsze manewry na placu podczas egzaminu.
Następne pytania powinny dotyczyć placu manewrowego: gdzie się on znajduje, czy jest duży na tyle, aby można było na nim osiągnąć prędkości w granicach 50 km/h (tak, aby nie spędzić ćwiczeń na pierwszym biegu), czy na placu jest wzniesienie (umożliwiające przećwiczenie ruszania pod górę)?
Równie ważne są pytania dotyczące instruktora. Efektywne ćwiczenie zarówno na placu manewrowym, jak też w ruchu miejskim, wymaga, aby każdy kursant znajdował się pod upieką jednego instruktora. Niestety w naszych realiach sytuacja taka jest rzadko spotykana. Mimo to nie powinniśmy się godzić na warunki, w których jeden instruktor na placu manewrowym opiekuje się więcej niż dwoma motocyklistami, gdyż instruktor taki nie ma fizycznej możliwości jednoczesnego kontrolowania – na przykład – 3 pojazdów. W ruchu miejskim wymagania te są jeszcze bardziej surowe. Instruktor powinien się opiekować wyłącznie nami i dodatkowo powinien siedzieć na miejscu pasażera za naszymi plecami. Wiele szkół stosuje metodę, w której instruktor porusza się samochodem z tyłu za kursantem i porozumiewa się z nim drogą radiową. (Zdarzają się sytuacje, gdy samochód ten jest prowadzony przez kursanta na prawo jazdy kategorii B, wtedy możemy już mówić o hazardzie – jeżeli obaj kursanci popełnią w tym samym czasie błąd, to instruktor może stanąć przed dylematem, którego kursanta życie ratować.) Jednak ta metoda uczenia jest mniej skuteczna i w praktyce uniemożliwia korektę na przykład tego, w jaki sposób kursant posługuje się biegami. Dlatego też powinniśmy szukać szkół, w których instruktor powierza swoje życie w nasze ręce i z siedzenia pasażera kontroluje to, w jaki sposób prowadzimy motocykl w ruchu miejskim.
Zgodnie z literą prawa do jazdy na ścigaczu o pojemności 1300 cc i mocy 175 KM wystarczą te same uprawnienia, które uprawniają do jazdy na motocyklu o pojemności 250 cc i mocy 10 KM. Jednak w praktyce jazda na obu rodzajach motocykli jest całkowicie inna. Niewielkie motocykle o małej mocy „wybaczają” wiele błędów, związanych ze zbyt raptowną zmianą gazu lub chaotyczną zmianą biegów. Ścigacze wybaczają niewiele. Każdy błąd może być przyczyną poważnego wypadku (zgodnie z powiedzeniem, „Bóg wybacza, motocykl nigdy”). Dlatego ważne jest, abyśmy po ukończeniu kursu popełniali tych błędów jak najmniej.
Ostatnią, chociaż nie najmniej ważną, informacją o instruktorze jest to, czy jeździ on na motocyklu i czy zna się na motocyklach. Pierwszy element nie wymaga komentarza. Poprzestaniemy na sugestii, aby starać się omijać szkoły, w których instruktorzy kursów kategorii A1 lub A poruszają się czarnych mokasynach, białych skarpetkach i zwiewnych spodniach z kantem. Jeżeli chodzi o znajomość motocykli, to musimy zdawać sobie sprawę, że instruktor jest jedną z pierwszych osób, która uczy nas posługiwania się motocyklem. I to zarówno na drodze, jak i po wjechaniu do garażu. Osoby mogące się pochwalić dużą wiedzą na temat techniki motocyklowej mogą w trakcie kursu przekazać nam wiele informacji, których umiejętne wykorzystanie pozwoli nam długo cieszyć się niezawodnością naszych własnych pojazdów.
Kolejne pytanie, które powinniśmy skierować do ośrodka szkolenia kierowców, dotyczy rodzajów motocykli, na których będą prowadzone ćwiczenia. Podstawowy motocykl, używany na egzaminie, pozwala zdobyć podstawowe umiejętności jazdy na dwóch kółkach. Jeżeli nie chcemy zgłębiać dalszych umiejętności bezpośrednio na własnym motocyklu (płacąc jednocześnie za regenerowanie owiewek i ich lakierowanie – każdorazowo w cenie od 500 PLN w górę), to powinniśmy poszukać szkoły, która udostępni nam większy motocykl, tj. taki o pojemności przynajmniej 500 cm3. Na motocyklu tym będziemy mogli przećwiczyć rozpędzanie się do 100 km/h w czasie około 6 sekund oraz poruszanie się w ruchu ulicznym na czymś, co waży ponad 150 kg. Emocje, które towarzyszą obu tym czynnością, bardzo mocno różnią się od analogicznych doznań na motocyklach klasy Yamaha SR 250.
Jeżeli poważnie myślimy o jeździe na ścigaczu, to powinniśmy odbyć kurs w ośrodku, umożliwiającym jazdę w terenie na motocyklu enduro. Teren piaszczysty uczy techniki jazdy. Teren miękki łagodzi skutki błędów, popełnionych w trakcie tej nauki. Teren symuluje te zjawiska, które występują w sytuacjach awaryjnych, na przykład: uślizgi tylnego i przedniego koła, wstrząsy kierownicy, blokowanie koła, hamowanie na mokrym podłożu, hamowanie na trawie itp. W terenie symulacja taka jest możliwa do przeprowadzenia przy dużo niższych prędkościach, niż ma to miejsce w ruchu ulicznym. W efekcie łatwiej jest się nauczyć poprawnej reakcji na niespodziewane zdarzenia.
Największym stresem, jakiego można doświadczyć na motocyklu, jest upadek. Dla początkujących motocyklistów prawie zawsze wiąże się to z szokiem. Upadek na ścigaczu przy prędkości powyżej 40 km/h kończy się połamaniem różnych elementów motocykla. Przy prędkościach ponad 80 km/h łamie się nie tylko motocykl, ale również motocyklista. Dlatego jeżeli planujemy wykorzystywać możliwości naszego przyszłego nabytku, to powinniśmy zadbać o możliwość przetrenowania upadków na motocyklu terenowym. Upadki w terenie następują przy mniejszym prędkościach, a miękkie podłoże amortyzuje uderzenie o ziemię. Instynktowne odruchy, które nabędziemy po przygodach w terenie, w ruchu ulicznym mogą uratować nam życie.
KOMENTARZE (96) Pokaż wszystkie komentarze » Podyskutuj na forum Powiadomienia mailowe o nowych komentarzach
czesc Wszystkim. Rozpoczęłam właśnie szkolenie w Vmaksie, co prawda dopiero teoria ale jestem pod wielkim wrażeniem jak to wszystko przebiega. Łukasz, który prowadzi wykłady żyje motocyklami, jego wykłady są pełne pasji i ... » czytaj dalej
odpowiedzBardzo nam milo, ze dazycie nas tak dobrymi opiniami na temat naszej szkoly. Jest nam niezmiernie milo i zrobimy wszystko zeby nasza jakosc szkolenia byla jeszcze lepsza a co za tym idzie zebyscie byli jeszcze lepiej ... » czytaj dalej
odpowiedza jak w Olsztynie to polecam osk centrum czy jakos tak. Motor identyczny jak na egzaminie. Uczą jezdzic nie tylko na egzamin ale roznych technik jazdy... ja zdałem za pierwszym razem jako jedyny z 12 osob.
odpowiedzJa też polecam Vmaxa. Super szkoła. W weekend zaliczylem z nimi impreze dla dzieciaków z domów dziecka wraz z Dawcami Uśmiechu. Pozdrawiam Was wariaty
odpowiedzCzesc, jakies pol roku temu przeczytalem tutaj watek o szkole jazdy vmax z sosnowca, zapisalem sie do nich a pod koniec sierpnia juz mialem prawko. Fajna mloda zywiolowa ekipa, yogi, jedrus czy mario swietni instruktorzy,... » czytaj dalej
odpowiedzJa również polecam chłopaków z Vmaxa, świetna ekipa i nieźli fachowcy. Nauczą, podpowiedzą i pomogą wybrać moto czy np. ciuchy. Gorąco polecam.
odpowiedzGodna polecenia szkoła, która jest jedyną szkoło w regionie z takim podejściem to Vmax w Sosnowcu. Szkoła jakiej nigdzie indziej nie znajdziecie a atmosfera w niej panująca jest mocno motocyklowa. Oni naprawdę mają bzika na ... » czytaj dalej
odpowiedzNo i egzaminek zdany bez problemu przygotowali mnie i moich znajomych na 200%. Dzięki chłopaki
odpowiedzPoprawcie błąd ortograficzny w trzecim akapicie od końca. W zdaniu tego akapitu powinno być "czynnościom" a nie "czynnością"...
odpowiedzChciałam również polecić szkołe Vmax w Sosnowcu. Jescze nie skończyłam kursu, ale miałam juz kilka jazd i naprawdę są rewelacyjni, nigdy nie miała styczności z motocyklami a oni nie dość, że świetnie uczą to jeszcze ... » czytaj dalej
odpowiedzPrzy wyborze szkoły jazdy najlepiej zwrócić uwagę na to jakie motocykle są w WORD. Ja w Słupsku wybrałem ABM. Świetne podejście i mają takie same motocykle jak w Wordzie
odpowiedzW zeszłym roku miałem okazje trafić z polecenie znajomych do szkoły jazdy Vmax w Sosnowcu. Tego czego się tam nauczyłem naprawdę nie jestem w stanie opisać. Instruktorzy bardzo dokładni i rzetelni. Widać że naprawdę są ... » czytaj dalej
odpowiedzCzy możecie polecić szkołę jazdy w Poznaniu z instruktorem cierpliwym i wyrozumiałym dla kobiety, która nie ma doświadczenia, ale od lat jest fanką motocykli:)?. Słyszeliście coś o szkole jazdy HigH?
odpowiedzWitaj, Prowadzę Szkołę Motocyklową we Wrocławiu ( http://motorsfera.pl /) i współpracuje z Poznańską szkołą HIGH. ( http://www.high.com.pl/kategoria-A.html ) Pełen profesjonalizm instruktorzy to czynni motocykliści... » czytaj dalej
odpowiedztak... Pani sie pyta o szkole w Poznaniu... a Pan poleca Wroclaw... rewelka... ewentualnie poleca high bo z nimi wspolracuje... tez brzmi obiecujaco... Musi sie Pani popytac osob ktorzy robili kurs w high albo byli w kilku... » czytaj dalej
odpowiedzjestem ciekawy tych negatywnych opinii o high, ja na tym portalu spotkałem się z jedną, w dodatku instruktora, który chyba nie może pracy znaleźć a próbował się zareklamować. poza tym, z tego co się orientuję w high... » czytaj dalej
odpowiedzOczywiście zgadzam się z Panem, że najlepiej poznać opnie absolwentów szkoły. MOTORsfera rozwiązała ten problem :), organizujemy spotkania absolwentów kursu, szkoleń na torze i zainteresowanych raz w miesiącu w Pizzerii... » czytaj dalej
odpowiedzA jakąś dobrą szkołę na śląsku lub w małopolsce (okolice katowic lub olkusza) zna ktoś ? :D
odpowiedzPolecam Ci Vmax z Sosnowca, świetna szkoła warta polecenia
odpowiedzPapatrz parę postów niżej, jeśli nie masz daleko do Sosnowca to Vmax to szkoła idealna do nauki jazdy. Z tego co mi mówili chcą na przyszły sezon kupic jakąś 600 do szkolenia :) więc może byc ciekawie
odpowiedzrównież polecam szkołe Pro-Motor !!
odpowiedzpolecam szkołę ProMotor w Warszawie. szkola ta a przede wszystkim jej instruktorzy prezentuja pelen profesjonalizm przy zachowaniu cudownej atmosfery na oczywiscie obowiazkowych zajeciach teoretycznych, jak i praktycznych.... » czytaj dalej
odpowiedzJa polecam Kulikowisko, szkołę prowadzoną przez prawdziwych specjalistów i miłośników dwóch kółek (pozdrawiam Tomka Kulika i całą załogę). Zrobiłem u nich kurs, prawko zdałem za pierwszym razem z palcem w nosie. Dodatkowo uczą... » czytaj dalej
odpowiedzszukam dobrej szkoły w Jeleniej Górze
odpowiedzszukam dobrej szkoły w Krośnie...może ktoś zna z doświadczenia jakąś godną polecenia????
odpowiedzJeśli szukacie dobrej szkoły jazdy w okolicach Sosnowca to polecam Wam Vmax z Sosnowca, chłopcy są rewelacyjni. www.oskvmax.pl
odpowiedzja też mogę wszystkim zainteresowanym polecic Vmax z Sosnowca. Instruktorzy mają ogromna wiedze i umiejetności a co najważniejsze są czynnymi motocyklistami. A to wszystko w rewelacyjnej atmosferze.
odpowiedzo widze że juz są posty na temat szkoły Vmax w Sosnowcu. Zgodzę sie w 100% odnośnie twojego postu. Chłopaki naprawdę wiedzą co robią i podchodzą z sercem do tego. Z tego co rozmawiałem z nimi ostatnio ma być coś nowego w... » czytaj dalej
odpowiedzdokładnie, jeśli prawo jazdy w okolicach Sosnowca to tylko do V-maxu. Ja tam akurat trafiłam z mężem po całym kursie w innym Sosnowieckim ośrodku (dość znanym)i myśleliśmy że już wszystko umiemy. Po pierwszych 2h Mariusz... » czytaj dalej
odpowiedzWrocław WROCŁAW Wrocław Szkoła Motocyklowa we Wrocławiu www.MotorSfera.pl Satysfakcja Gwarantowana !!!
odpowiedzSzkolenia Motocyklowe w Gostyniu ...8 godzin na Torze... nabór ludzi z Dolnego Śląska prowadzi MotorSfera.pl
odpowiedzWitam, czy ktoś moze polecic jakas szkole w gdansku? ale nie szkole, w ktorej ucza na autach, ciezarowkach i wszystkim tylko taka specialistyczna na motor co by zółtodzioba nauczyli od podstaw?
odpowiedzSzukam jakiejś dobrej szkoły nauki jazdy na motorze w Łodzi lub okolicach !!! Chcę się nauczyć porządnie jeździć! Nie chodzi mi tylko o poziom umożliwiający zdanie prawka kat. A. Prawko kat. B mam od 22lat i od cholery ... » czytaj dalej
odpowiedzW Kielcach polecam http://www.rsj.com.pl - wystarczy spojrzec na statystyki zdawalnosci!
odpowiedz