Kawasaki KX450F 2014 - być jak Ryan Villopoto

Autor: Michał Mikulski 2013.08.19, 10:32 1 Drukuj

Byłoby cudownie gdyby dobry sprzęt magicznie przemieniał weekendowych wojowników w mistrzów światowego poziomu. Pierwszy stanąłbym w kolejce po taki jednoślad, bez względu na cenę. Z drugiej strony w odróżnieniu od wyścigów szosowych czy jakiegokolwiek sportu samochodowego, piękno motocrossu i enduro ukryte jest w tym, że to nie sprzęt decyduje o wynikach. Jeśli się nie zgadzacie, proszę zerknąć na niejakiego Jerrego Robina i jego Hondę CR250 z 1985 roku. Kawasaki stoi przy swoim promując nowego KX450F jako motocykl Ryana Villopoto, sprzęt który zrobi z nas mistrza. Nie pozostaje nic innego jak na własnym ciele sprawdzić czy po dniu spędzonym za sterami KX450F będę chociaż w połowie tak szybki jak amerykański Mistrz.

Nic nowego

Tegoroczny model największego z crossowych modeli Kawasaki przeszedł minimalny lifting. Mam tu na myśli “minimalny” w pełnym tego słowa znaczeniu. Na ten rok otrzymaliśmy manetki o nowej, miękkiej strukturze oraz ujednoliconą z resztą gamy KX okleinę. I to by było na tyle. Inżynierowie z Kawasaki całkiem słusznie doszli do wniosku, że nie ma sensu poprawiać sprzętu, który tak dobrze został odebrany po zeszłorocznej modernizacji. A w 2012 roku było tego sporo. Od silnika, przez ramę, na zawieszeniach kończąc.

Te ostatnie są wyjątkowo ciekawe. W KX450F z przodu pracuje pneumatyczny widelec up-side-down marki KYB (w odróżnieniu od klasycznego, olejowego widelca seperate-function Showa w KX250F). Działanie jest proste - sprężone powietrze przejmuje funkcję sprężyny, dzięki czemu bardzo łatwo reguluje się napięcie wstępne. Wystarczy dodać bądź upuścić nieco powietrza by kompletnie zmienić charakterystykę podzespołu. Bez kosztownych wycieczek do tunerów i zmian sprężyn. Do tego widelec sam w sobie jest lżejszy, mniej skomplikowany i wymaga mniej restrykcyjnych serwisów. Jest haczyk: kiedy podnosi się temperatura powietrza w lagach, motocykl wyraźnie usztywnia się. Dlatego ciśnienie należy pilnować na bieżąco. 

Z rzeczy przyciągających uwagę należy wymienić możliwość regulowania aż w czterech pozycjach mocowania kierownicy w półce. Do tego taka drobnostka jak możliwość zmiany mocowania podnóżków. Ustawienie motocykla pod siebie nie wymaga teraz zakupu akcesoryjnych podzespołów - brawo! KX450F posiada także całą gamę typowych już dla Kawasaki elektronicznych nowinek. Najważniejsze w moim przekonaniu są zmienne “kostki” z predefiniowanymi mapami zapłonu. Do tego dorzućmy fabryczny launch control i okazuje się, że tak strasznie daleko od motocykla Villopoto nie jesteśmy. Czy to oznacza, że będziemy jeździć szybko jak on?

Demon prędkości

Pozycja za sterami, szczególnie dla niższych osób, wymaga przyzwyczajenia. Siedzi się wysoko, co przy tym jak wąski w talii jest motocykl daje dziwne wrażenie niepewności. Nie współgra to ze świetnym, stabilnym podwoziem. W odróżnieniu od starych, narowistych modeli Kawasaki, tegoroczny (i analogicznie: zeszłoroczny) KX450F spisuje się dobrze w każdym przedziale prędkości. Wielką zaletą Air Forka jest umiejętność skutecznego wybierania niedużych nierówności przy niskich prędkościach, jak i zebrania dużego uderzenia po nieudanym skoku.

O powyższym zapomina się bardzo szybko gdy przejdziemy do jednostki napędowej. To jedna z najmocniejszych i najagresywniejszych 450. dostępnych na rynku. W odróżnieniu od KTMa, ciągnącego rześko i równomiernie od niskich obrotów, Kawasaki proponuje połączenie ogromnej mocy w niskich i średnich obrotach z bonusowym kopniakiem w plecy praktycznie przy ograniczniku. Na seryjnej kostce to mayhem, na “czarnej” modliłem się do wszystkich znanych mi bogów. Jednocylindrowiec ma charakter wyraźnie nastawiony na sport i jest jeszcze bardziej bezkompromisowy niż chociażby wyżej wspominany SXF. Swoją drogą, ciężko wyobrazić sobie na jakim europejskim torze tak duża moc jest potrzebna.

Prawie robi różnicę

Nawet jeśli na KX450F kierowca czuje się prawie jak Ryan Villopoto czy inny światowej klasy mistrz, to prawda jest taka, że takim gościom dużej różnicy nie robi to na jakich motocyklach jeżdżą. Nie dajcie sobie więc wmówić, że to sprzęt robi z kogokolwiek zawodnika. Ja szybszy od KX450F byłem na jego mniejszym bracie.

Ale jak to ma się do bohatera naszego testu? Kawasaki KX450F po zeszłorocznej modernizacji wygrało praktycznie wszystkie możliwe porównawcze testy na świecie nie bez powodu. To świetne połączenie stabilnego podwozia z piekielnie mocnym, nakierowanym na zawodników silnikiem. I tak, sprzęgło działa opornie, hamulce są przeciętne i nadal będę upierał się, że pozycja za sterami jest dziwna. Wszystko to gdzieś ginie w obliczu możliwości jakie KXF oferuje zawodnikom oraz w obliczu ceny. 32 500 zł, bo taka cena widnieje za model 2014 w chwili pisania tego tekstu na stronie importera, to w królewskiej klasie motocrossu oferta promocyjna.

Zdjęcia
kawasaki kx450f 2014 w akcjikawasaki kx450f 2014 w terenie
kx 450 f w akcjikx 450 f z boku
kawasaki kx450f 2014 prawy bokkx 450 f front
kawasaki kx450f 2014 z profilukawasaki kxf 2014 z gory
kx 450 f 2014 plenerkx 450 f od frontu
kx 450 f lewy bokkx 450 f w plenerze
kx 450 f w lesiekawasaki kx450f 2014 w studiu
kawasaki kx450f 2014 profilkawasaki kx450f 2014 z boku
kawasaki kx450f 2014 frontkawasaki kx450f 2014 za sterami
kawasaki kxf 2014 lagikawasaki kxf 2014 rpzednie zawieszenie
kawasaki kxf 2014 unitrakckx 450 f 2014 jednostka napedowa
kx 450 f 2014 manetkikx 450 f 2014 silnik
kx 450 f 2014 zawieszeniekx 450 f nowa okleina
kx 450 f silnikkx 450 f tarcza hamulcowa
kawasaki kx450f 2014 mocowanie kierownicykawasaki kx450f 2014 silnik
kawasaki kxf 2014 detalekawasaki kxf 2014 chlodnica
kawasaki kx450f 2014 launch controlkx450f od tylu
Komentarze 1
Pokaż wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

Aktualności

reklama

sklep Ścigacz

    na górę