KTM 1050 Adventure - pierwsze wra¿enia
Niższa masa motocykla, lżejsze koła (mniejsza masa nieresorowana i mniejszy efekt żyroskopowy) oraz węższe ogumienie - to wszystko cechy sprzyjające zwrotności i jakości prowadzenia. I 1050 Adventure jest w rzeczy samej bajecznie zwrotny i poręczny.
Szczerze mówiąc spodziewałem się po tym motocyklu sprzętu spokojniejszego. Choć liczby wskazują na dużo niższą moc w zestawieniu z 1190 Adventure, to różnicę odczujecie dopiero w wysokim zakresie obrotów. W przedziale 2000-6000 obrotów KTM 1050 wyrywa do przodu jak smagnięty batem i to bardzo dobra wiadomość, bo w przypadku tego motocykla jest to najczęściej używany zakres obrotów.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSY£KA GRATIS »
Czego by nie mówić o mocy silnika, należy podkreślić, że sposób jej oddawania jest naprawdę wzorowy. Jedynie w trybie Rain silnik sprawia nie tyle wrażenie spokojniejszego, co zamulonego i wiecznie zagubionego, co przejawia się chociażby mocno opóźnioną reakcją na dodanie gazu.
W tym motocyklu nie chodzi jednak o moc. Celowo znacząco ją zredukowano, aby maszyna nie przytłaczała i nie stresowała kierowcy. Oczywiście możesz jechać dynamicznie i szybko, w czym z pewnością pomoże rozbudowany pakiet elektroniki z kontrolą trakcji, ale najwięcej radości będziecie mieć z przekładania tego motocykla z jednego zakrętu w drugi.
Choć zawieszenie w porównaniu z 1190, a tym bardziej z 1290 Adventure jest mocno uproszczone, wywiązuje się ono bardzo dobrze z postawionych przed nim zadań. Niższa masa motocykla, lżejsze koła (mniejsza masa nieresorowana i mniejszy efekt żyroskopowy) oraz węższe ogumienie - to wszystko cechy sprzyjające zwrotności i jakości prowadzenia. I 1050 Adventure jest w rzeczy samej bajecznie zwrotny i poręczny.
W paru miejscach widać oszczędności. Nie chodzi tylko o zawieszenie, ale także o inny modulator ABSu (brak MSC - opcji hamowania w złożeniu), uboższe wyposażenie i bardziej budżetowe wykończenie, czego przykładem są nieco tandetnie wyglądające kierunkowskazy i lusterka.
Nie znamy jeszcze oficjalnej ceny 1050 Adventure, a to będzie miało duży wpływ na to jak ocenimy ten pakiet. Pamiętajmy o tym, że najmniejszy pojemnościowo Adventure kierowany jest do młodszego, może nawet początkującego klienta (tutaj mamy na myśli wersję 35 kW na kat. A2). Na rynku czeka na niego w tej klasie pojemnościowej kilku bardzo poważnych rywali.
Pełny raport z jazd tą maszyną już wkrótce na stronach Ścigacz.pl!







Komentarze 2
Poka¿ wszystkie komentarzeW KTMie ktos sobie oszczedzil porannego spaceru do toalety, stad najwidoczniej wziela sie cena nowego Adventure. W Niemczech KTM kosztuje ponad 12.500€, co na budzetowy motocykl jest dla mnie...
Odpowiedz7 ty¶. za Bandita to super cena. A podobno na zachodzie jest tak drogo a u nas tak tanio.
OdpowiedzWszystko sie zgadza, tylko ze to nie jest motocykl bud¿etowy
OdpowiedzCena ze strony KTM Polska: 54 K z³. Jest to 12 K mniej ni¿ 1190 Adv ale nadal kupa siana. Oferta i konkurencja w tej klasie jest ogromna.
Odpowiedz