
Killing The Streets 2 - pełna wersja filmu 5
dzisiaj 14:03 Stunt
Motocykliści dzieciom w Centrum Zdrowia Dziecka
dzisiaj 13:39 Wiadomości
Jazda z pasażerem, zwłaszcza jeśli jest to piękna dziewczyna w skórzanych spodniach, może być bardzo przyjemna i satysfakcjonująca. Obowiązują jednak pewne zasady jazdy z drugą osobą na kanapie, które powinien przestrzegać zarówno pasażer, jak i kierowca.
Kupiłeś motocykl i jesteś z tego faktu bardzo zadowolony. Teraz możesz czerpać wulgarną radość z kolaboracji ruchów prawej dłoni z silnikiem i zmieniającym się krajobrazem. Nawet jeśli jesteś największym samotnym buntownikiem wszech czasów z wytatuowanym „I Ride Alone” na plecach, przyjdzie taki dzień, że będziesz musiał przewieźć pasażera. Nieważne, czy będzie to alarmująco seksowna dziewczyna, której będziesz chciał pokazać swoją kanapę w domu, czy kumpel, którego po prostu trzeba gdzieś podrzucić. Jadąc motocyklem z pasażerem, obowiązują nieco inne zasady.
1. „Nie mam co na siebie włożyć” – rzeczy fundamentalne, czyli ubiór.
Jeśli masz dziewczynę, z którą chcesz zerwać, ale nie wiesz jak to zrobić, przewieź ją Harleyem ubraną w shorty i klapki. Skutkiem ubocznym mogą być poparzenia drugiego stopnia, ale to już rozdrabnianie się na szczegóły. Wiem, że kierowca czuje specyficzny rodzaj dumy, kiedy na tylnym siedzisku jego motocykla jedzie laska w upiętych, krótkich spodenkach, ale mówiąc krótko i banalnie, jest to bardzo złe. Po pierwsze dlatego, że motocykle mają to do siebie, że lubią się nagrzewać w różnych dziwnych miejscach. Po drugie dlatego, że w czasie ewentualnej gleby pasażerka najzwyczajniej w świecie straci skórę na nogach. Z tego samego powodu warto uzbroić ją także w rękawiczki, ponieważ naturalnych odruchem bezwarunkowym człowieka jest wystawianie rąk w czasie upadku. Czy naprawdę musimy przypominać o kurtce i kasku?
2. Wyluzuj. Wieziesz za sobą potencjalny wyrok na 25 lat więzienia.
Nie wygłupiaj się, nie szpanuj, nie sprawdzaj prędkości maksymalnej, nie ścigaj się. Za nieumyślne spowodowanie śmierci możesz trafić za kratki na 25 lat i co gorsza, ktoś o ksywie „Sztywny Zbycho” może stać się twoim najlepszym przyjacielem. Jadąc z pasażerem, motocykl zwiększa swoją masę całkowitą o kilkadziesiąt kilogramów. Mikroskopijny procent motocyklistów zmienia w takim przypadku ustawienia zawieszenia, więc zazwyczaj mamy znacznie większe obciążenie i zawias bez zmian. To robi cholernie poważną różnicę w jeździe. Pasażer zwykle siedzi wyżej, co z kolei zmienia środek ciężkości, a to z kolei sprawia, że motocykl paradoksalnie skręca nieco szybciej. Krótko mówiąc, wszystko się zmienia. Pokonując ten sam zakręt co zwykle, z takimi samymi prędkościami, jadąc z pasażerem wszystko przebiega inaczej. Inaczej znaczy, że coś może cię zaskoczyć.
3. Przyspieszanie – nie zawsze ekscytujące
Pasażer na motocyklu czuje się trochę jak obywatel pozbawiony jakichkolwiek praw. Nie ma na nic wpływu, może jedynie nie przeszkadzać. Dla pasażera przyspieszanie nie zawsze jest przyjemne i ekscytujące. Wyobraźmy to sobie w ten sposób: jeśli przyspieszasz bardzo energicznie, czując na klatce piersiowej napór fizyki i natury, twój pasażer odczuwa to czterokrotnie mocniej, z tym, że ma niemal zerowy wpływ na to, co się dzieje. Przewiozłem kiedyś koleżankę V-Maxem. Koala nie potrafią tak mocno chwycić się drzewa, a mimo to po wszystkim powiedziała, że bała się o własne życie. Chcąc kogoś przestraszyć, bezpieczniej będzie wyskoczyć z szafy.
4. Hamowanie – postukajmy się
Nawiązując do wcześniejszych wniosków, motocykl z pasażerem dramatycznie zmienia swoje właściwości jezdne, co oczywiście wiąże się też ze zmianą skuteczności hamowania. Podobnie jak w przypadku przyspieszania, pasażer wytracanie prędkości odczuwa znacznie intensywniej. I mimo tego, że panna, która dociska swój biust do twoich pleców przy hamowaniu może wydawać się czymś cudownym i wspaniałym, dla niej jest równie przyjemne, jak upadek z drabiny. Kluczem do sukcesu jest wyczucie i rozpoczynanie hamowania nieco wcześniej. Zdecydowanie pomagają tutaj przewody w stalowym oplocie. Wyznacznikiem prawidłowego hamowania może być stukanie kasku pasażera o twój. Jeśli robisz to spokojnie i mądrze, to nic takiego nie powinno występować.
5. Wheelie – co z tego, że łatwiej?
Whellie z pasażerem jest o wiele łatwiejsze do wykonania. Dociążony tył motocykla powoduje, że przód zdecydowanie chętnie powędruje w powietrze. Być może zabrzmimy teraz jak wąsaci wujkowie, którzy zawsze jeżdżą przepisowo, ale wheelie z pasażerem to najgłupszy z możliwych pomysłów. Jeśli osoba na tylnym siedzeniu spadnie z motocykla, to najlepszym scenariuszem są złamane, obdarte ze skóry ręce. Czarna wersja obejmuje złamany kręgosłup, kalectwo i śmierć na miejscu.
6. Zmiana biegów - kraina łagodności
Przy każdej zmianie przełożenia trzeba (o ile nie jedziesz BMW K1300R z quikshifterem) zamknąć przepustnicę, wysprzęglić, zmienić bieg, zesprzęglić i otworzyć przepustnicę. To daje nam sporo momentów, które pasażer może odczuć. Osobiście preferuję zmianę biegów bez sprzęgła jadąc pasażerem. Nie w każdym motocyklu działa to w jedwabisty sposób, czasami trzeba lekko musnąć klamkę. Wystarczy wywrzeć lewą stopą lekki nacisk na dźwignię i odejmując gaz wcisnąć ją nieco mocniej. Bieg powinien wskoczyć płynnie i łagodnie. Redukowanie z międzygazem to coś, co dobrze byłoby stosować na co dzień, a co przydaje się szczególnie w jeździe z pasażerem. Zmiana biegów w dół jest generalnie znacznie agresywniejsza od zmiany w górę. Przegazówka pozwala „przyzwyczaić” motocykl do nagłego zwiększenia obrotów i złagodzić nieco cały proces redukcji. Co jak nie trudno się domyślić jest wielce przydatne, kiedy masz kogoś na tylnym siedzeniu. Po raz kolejny – jeżeli ten ktoś uderza cie kaskiem, znaczy, że robisz coś źle.
7. Wsiadanie na motocykl – wio koniku
Nie jesteśmy seksistami, ale 9 na 10 kobiet wchodzi na motocykl opierając lewą stopę o podnóżek, chwytając się kierowcy i usadawiając się na sprzęcie w sposób podobny do usadowiania się na koniu. To nie jest zły sposób, ale powoduje ogromne zaburzenia w stabilności zestawu motocykl + kierowca + pasażer. Kierowca musi bardzo, ale to bardzo uważać. Nie ma wiele rzeczy gorszych od wywalenia się wraz z pasażerką i motocyklem... na parkingu. Nogi kierowcy muszą być rozstawione szeroko dla poprawy stabilności. Dla pewności dobrze jest trzymać przedni hamulec. I za nic w świecie nie każ pasażerce wsiadać na motocykl, który pracuje, a ty masz wbity bieg i trzymasz sprzęgło. Najbezpieczniejszym sposobem wchodzenia pasażera na motocykl jest „wślizgnięcie” nogi nad kanapą, na drugą stronę motocykla. Jest to jednak problematyczne jeśli motocykl ma kufry czy bagaż (np. BMW R1200GS lub cokolwiek wysokiego).
8. Pozycja, czyli motocyklowa Kamasutra
Dobrze, pasażer(-ka) wdrapał się na motocykl i się na nim już znajduje. Znów kłania się fizyka. Im pasażer siedzi bardziej z tyłu, tym bardziej zmienia się rozłożenie masy. Panowie pewnie ucieszą się (cytując to swoim kobietom), ale najlepiej jeśli pasażerka przytula się do kierowcy. Panie czują się wtedy bezpiecznie, panowie czują się dumnie, a masa jest wtedy dobrze rozdystrybuowana. Warto pamiętać, że jeśli pasażer zechce np. poprawić stopy na podnóżkach albo spodnie wiercąc się, motocykl może zacząć lekko wężykować lub zjechać na sąsiedni pas. Pasażerowie zazwyczaj nie zdają sobie sprawy, że tak drobne czynności jak poprawienie „się” na kanapie czy podciągnięcie nogawek może mieć ogromny wpływ na tor jazdy.
9. Czego się trzymać?
Kierowcy. Kropka. Jedziesz dajmy na Suzuki Banditem 1250N. Tam akurat siedzenie pasażera jest nie najgorsze, ale tuż za nim znajduje się uchwyt. Uchwyt ten może służyć jedynie jako punkt mocowania bagażu. Po pierwsze, pasażer chwytając się go samoczynnie odchyla się do tyłu, co zmienia rozkład mas. Po drugie przy przyspieszeniu, jakie oferuje duży Bandzior jest wielce prawdopodobne, że po pierwszym dodaniu gazu nastąpi chwila grozy w postaci solidnego odchylenia się za motocykl. Tego nie chcemy. Są obecnie dostępne wszelkiego rodzaju mocowania do zbiornika paliwa, co jest bardzo fajnym rozwiązaniem. Jeśli nie masz takiego bajeru, najlepszym wyjściem dla twojego pasażera będzie, jeśli zaplecie on ręce na twoim brzuchu. Wiem, że w przypadku dwóch facetów trudno pokonać pewne bariery. Oprócz tego można wykorzystywać wszelkie elementy ubioru kierowcy, pagony, pasy etc. Problem jest w dużej mierze rozwiązany jeśli masz kufer top case albo Goldwinga. Sytuacja diametralnie zmienia się przy hamowaniu. Redukcja i sposób hamowania już zostały opisane, ale fizyka to fizyka. Nawet jeżeli pasażerka waży tylko 40 kg, to przy ostrym heblowaniu, te aż 40 kilogramów zwielokrotnione o siłę zwaną „przeciążenie”, spoczywa na kierowcy. Najczęściej na jego ramionach opierających się na kierownicy, które jak wiadomo powinny być luźne. W związku z powyższym, przy hamowaniu pasażerka powinna opierać się o zbiornik. W sytuacjach częstych zmian gaz/hamulec, nie zaszkodzi jedną ręką trzymać się kierowcy, a drugą zapierać o bak.
10. Skręcanie – a fe, brzydki zakręt!
Najgorszym, co może zrobić pasażer w czasie składania się w zakręt, to odchylić się w przeciwną do niego stronę. To szkolny błąd osób, które np. wsiadają po raz pierwszy na tylne siedzenie motocykla. Pasażer powinien robić dokładnie to, co kierowca. Stać się z nim jednością. Jeśli będzie uciekał ciałem od zakrętu, to tak, jakby jakiś neurochirurg przeprowadzał właśnie operację mózgu, a ktoś stał obok niego i grał na akordeonie. W długich, łagodnych łukach pasażer może się trochę wyluzować i niejako poddać temu, co właśnie robi motocykl. Podsumowując, nie wolno przeszkadzać motocyklowi.
KOMENTARZE (58) Pokaż wszystkie komentarze » Podyskutuj na forum Powiadomienia mailowe o nowych komentarzach
Przeczytałam z zaciekawieniem, hmm te stukanie się kaskami mnie zaintrygowało, wsiadając jakiś czas temu pierwszy raz z tyłu, po kolejnym stuknięciu w czasie hamowania czy zmiany biegów usłyszałam, że "ja mam się pilnować i ... » czytaj dalej
odpowiedzZamiast marudzić, kupcie kobietom motocykle i problem z wychylaniem się pasażerki sam się rozwiąże. :)
odpowiedzzabrakło info, że pasażer nie powinien zdejmować nóg pierwszy na np.: czerwonym świetle. Powinien czekać na komendę zezwalającą od kierowcy
odpowiedzA po co pasażer ma zdejmować wogóle nogi? Ja mówię że nogi (nawet na światłach) mają byc na motocyklu i sam utrzymuję równowagę.
odpowiedzA ja dodam jeszcze, ze podczas manewrów z niewielką prędkością na parkingu badz w korku pasażer powinien siedziec sztywno jak kij. Przy niskiej prędkości każdy ruch, nawet potencjalnie pomocny moze spowodować glebę.
odpowiedzsama prawda :) Przedwczoraj 200km z plecaczkiem i wszystko się sprawdza
odpowiedz25 lat ? co za bzdury Art. 155 kodeksu karnego - Kto nieumyślnie powoduje śmierć człowieka,podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
odpowiedzFajny artykul. wlasnie czegos takiego szukalam. Dobrze. ze przedstawiono dwa punkty widzenia. Na pewno kierowca nie ma lekko. ale jazda jako pasazer to tez tudna sprawa. Wrazenia sa takie jakbys siedzial na stolku nie ... » czytaj dalej
odpowiedzjazda z plecakiem fajna sprawa:) tylko szukajcie lekkich plecaczków;) taki i ładniejszy i zgrabniejszy ja nawet nie czuje że mam plecaczek:D nie radze sadzać bąbe 85kg:P bo to była by katorga a nie przyjemność
odpowiedzkiedys przewiozlem kumpla er 5, waga na oko 120-130 kg. Jak motor z 1 biegu nie chcial iść na koło, to na 3 biegu przód robił się lekki ;D Fakt faktem koleś trzymał się rączek z tyłu...
odpowiedzNiby to wszystko oczywiste, niemniej przeczytałem z przyjemnością - zresztą jak zwykle teksty Bocza. Jak zwykle dzięki :)
odpowiedz11. Śpiąca Królewna Kiedyś wracając z rozpoczęcia sezonu w Sochaczewie, dolatując do Nieborowa, poczułem dziwny "rozkład mas" na plecach... Co się okazało moja aktualna "prawie żona" zasneła... Szczęśliwie skończyło się na ... » czytaj dalej
odpowiedzSłuszna słuszność, przy czym pasażer motocykla musi być tak samo trzeźwy, jak kierowca - to wynika z przepisów. Więc jeśli z drugą połową na imprezkę, to samochód górą.
odpowiedzmożna również wymyślić jakiś patent... ja swojego czasu miałem takie pasy służące do przypięcia pasażera do mnie. Było to skombinowane ze zwykłych pasków bagażowych (nie linek elastycznych!). Sprawdzało się dosyć dobrze. Ale... » czytaj dalej
odpowiedzdobrym patentem jest uchwyt dla pasażera www.angrip.pl POLECAM
odpowiedzGS 500 - jazda z pasażerem to sama przyjemność, a co dopiero jakimś lepszym motocyklem z lepszymz zawieszeniem itd. Jak ktoś nie potrafi jeździć z pasażerem to niech się za to nie zabiera. Jeśli pasażer rozumie jazdę na ... » czytaj dalej
odpowiedzGSX 400 - tutaj to nawet przy jeździ solo (ważę tyćko ponad 100kg) przy mocnym złożeniu pierwsze co trze to... nóżka centralna! Pół centymetra dalej i zacząłby wydech. I nie, nóżka nie wisi, trzyma się tak jak powinna się... » czytaj dalej
odpowiedzFajny artykuł. Sporo informacji dotarło do mnie wcześniej "pocztą pantoflową" od innych motocyklistów bardziej doświadczonych w transporcie plecaków. Zabrakło trochę informacji o tym jak pasażer powinien pracować ... » czytaj dalej
odpowiedz„Boczo” super artykol i wielkie brawa za humor :P tak dalej
odpowiedza ja też lubię poczytać redaktora Bocza, zawsze na wesoło. I tak ma być. Jak ktoś szuka "wysokonakładowych filmów sensacyjnych z fajerwerkami" albo mega-wysokiego poziomu zagadnień techn. siłą rzeczy musi się pofatygować... » czytaj dalej
odpowiedzlepiej napiszcie jak zejsc na kolano
odpowiedzmialem ostatnio taka pasazerke ktora wychylala mi sie w przeciwna strone zakretu. Nic nie pomagalo tlumaczenie....dopiero ostry opierdol zadzialal. Z takim pasazerem jazda to masakra.
odpowiedzhehhee tez tak mialem, najgorzej bylo na rondzie :) a najgorsze bylo to, ze kolezanka wazyla sporo wiecej ode mnie, byla po prostu puszysta.... nie powiem przerazila mnie pare razy
odpowiedzLepiej niech wreszcie szkoły jazdy uczą po prostu jeździć z plecakiem tka jak to robi już kilka z nich - samo osobiście taką ukończyłem i jestem za to baaaaardzo wdzięczny! Niech panowie i panie instruktorzy wyciągną swoje ... » czytaj dalej
odpowiedz90% kursantów nie radzi sobie jadąc samemu, a co dopiero z pasażerem filozofie...
odpowiedzToż właśnie dlatego idą na kurs a nie np. do knajpy.
odpowiedzmasz problemy z ogarnianiem tekstu pisanego ?
odpowiedzAleż rozumiem doskonale. Jeśli nie chwytasz znaczenia słowa kurs to go nie używaj.
odpowiedzdajcie na wstrzymanie panowie ...
odpowiedzjak sie ma pasazera ktory jest doswadczony to mozna jezdzic! moja malzonka nigdy sie nie trzyma rekoma tylko kolanami i bez problemu daje rade przy przyspieszaniu 1-5 do odciecia na kazdym biegu i ostre hamowania tez sie ... » czytaj dalej
odpowiedzPopieram. Da się. Liczy się odpowiednio przeszkolona pasażerka. Moja ma ze mną przejechane jakieś 20.000 km i właściwie jeździ się z Nią jakby solo. Szybko opanowała co i jak. Zresztą każdy pasażer wchodzący na moje moto,... » czytaj dalej
odpowiedzNIE PISZ GŁUPOT DO ODCIECIA ALE CHYBA JEZDZSZ 250TKĄ
odpowiedzwiem ze to malo odpowiedzialne ale bywalo juz 270kml/h we dwojke. Jak nie wierzysz to zapraszam na prezentacje jesli masz jaja na taka przejazdzke jako pasazer moja 250tka...hehe
odpowiedzHehe no trochę za późno ten artykuł się pojawił. Dziś z kumplem właściwie pierwszy raz jechałem jako pasażer (oglądaliśmy motocykle dla mnie). Zrobiliśmy ponad 320 km Banditem 1200. On ok 175 cm ,ok 85 kg, ja 188cm/110kg. ... » czytaj dalej
odpowiedza ja jazde z pasażerem traktuję jako jazdę awaryjną, prawie tak jakbym nie miał przedniego hamulca. Przewiduje szybciej i zostawiam więcej pola na reakcje. Na moim GS 500 to żaden fun. Staram się nie jechać między ... » czytaj dalej
odpowiedz