
Killing The Streets 2 - pełna wersja filmu 9
dzisiaj 14:03 Stunt
Motocykliści dzieciom w Centrum Zdrowia Dziecka
dzisiaj 13:39 Wiadomości
Czas liczony w dniach jest stosunkowo długi, a sekunda może upłynąć w mgnieniu oka lub też, ciągnąc się w nieskończoność. To wszystko jest raczej kwestią naszego postrzegania, niż rzeczywistości. Jeśli przyjrzymy się teorii Einsteina, to upływ czasu zmienia się zależnie od odległości od dużego obiektu, a wszyscy wiemy, że „mleko kipi, gdy tylko spuści się zeń oko”. Tak więc, czasami użycie stopera pokaże nam zaledwie pewien określony rodzaj rzeczywistości. Ten, który my ludzie, zwykliśmy nazwać minutami i sekundami. To dla nas dobry sposób mierzenia czasu, który może nam pomóc. Niestety potrafi także niewiarygodnie nas frustrować. Pozwólcie, że przytoczę jeden przykład.
Michael Schumacher udaje się do Walencji by przejechać się motocyklem z serii Moto GP, 990 Ducati. Ta maszyna to prawdziwy potwór. Niemniej jednak, ku wielkiemu zdziwieniu zebranych tam pismaków, czas osiągnięty przez Schumachera jest dobry – w zasadzie, należałoby powiedzieć, że bardzo dobry. „Nie może być!” wykrzyknęli dziennikarze. „To jest kierowca samochodowy. Jak to możliwe?” Odpowiedź jest właściwie dość prosta. Dla niego to okrążenie wydawało się dość wolne. W bolidzie F1, zazwyczaj podróżuje po torze w Walencji jakieś 35 sekund na okrążeniu szybciej, niż na motocyklu GP. To bardzo dużo!
Wyobraź sobie, że jeździsz na swoim ulubionym torze i ktoś nagle prosi cię byś robił okrążenia wolniej o 35 sekund. Jakbyś byś to odebrał? Łatwizna? Pewnie dałbyś radę, czyż nie? To, dlatego czasami stoper może być zarówno twoim najlepszym przyjacielem jak i najgorszym koszmarem. On nigdy nie kłamie, zawsze powie ci prawdę i potrafi być bardzo wymagający. Znajdowanie sekund jest właściwie dość proste, znajdowanie dziesiątych sekundy lub pół sekundy na okrążeniu to trudne zadanie. Mówimy tu przecież o ułamkach sekundy na każdym zakręcie, co może być również postrzegane jako łatwiejsze zadanie skoro czas to czas.
Tak czy inaczej to duży problem. Jeśli zawodnik czuje że brakuje mu czasu, to urwanie dziesiątej części sekundy może być poza zasięgiem równie dobrze, jak urwanie nawet kilku sekund. Pomyślcie teraz ponownie o czasie Schumachera. Dla niego to było łatwe, gdyż jest przyzwyczajony do szybszych okrążeń. Jednak, nie zmienia to faktu, że istnieje jeszcze wiele innych aspektów jazdy motocyklem i dlatego kiedy próbował swoich sił w wyścigach motocyklowych, często zdarzały mu się upadki.
To prowadzi mnie do ideału. Ideał jest wolny. Ideał jest szybki. Rozumiem przez to, że jeśli myślisz, że jesteś na absolutnym limicie, to nie możesz pojechać szybciej. Mogę wręcz zagwarantować ci, że twoje czasy będą wolne. Niemniej jednak, jeśli czujesz, że okrężnie było wolne, może się okazać, że w rzeczywistości było bardzo szybkie. Nie jest ono pospieszne, ale za to pod kontrolą. Płynne, a co za tym idzie, w większości przypadków, szybkie.
Wielokrotnie słyszałem od swoich prywatnych uczniów, że w momencie, gdy nauczyliśmy ich właściwie pracować wzrokiem, kiedy ich koordynacja wzrokowa stała się poprawna, to nie mogli uwierzyć, kiedy pokazywałem im wyniki na stoperze. „Naprawdę? Wydawało się baaardzo wolno!”
Pamiętajcie - oczy zaprogramowane są do wyszukiwania niebezpieczeństw, a nie do znajdywania dobrej linii w zakręcie. Niemniej jednak, wzrok wyćwiczony w poprawnej technice, staje się główną pomocą w jeździe, nie ważne czy na ulicy czy na torze.
Więcej na temat patrzenia w zakręcie i percepcji, a także wielu innych aspektów techniki jazdy o których pisze w felietonach na naszych stronach Andy możecie dowiedzieć się z publikacji „Przyspieszenie” oraz „Przyspieszenie II” dostępnych w www.sklep.scigacz.pl
KOMENTARZE (28) Pokaż wszystkie komentarze » Podyskutuj na forum Powiadomienia mailowe o nowych komentarzach
he każdy artykuł to można określić jako wstęp do jednego z rozdziałów przyspieszenia II ja ogólnie kupiłem i przeczytałem tą książkę z ciekawości i polecam
odpowiedzTo w końcu jak mam patrzeć w zakręcie? Bo z tekstu wynika że na Schumachera.. **** nie nauka.
odpowiedzartykuł potwierdza jak ważna jest psychika w jeździe. Dla mnie bomba.
odpowiedzRównie dobrze, artykuł mógłby się nazywać "Jak lepić pierogi"
odpowiedzKolejny marny artukół o niczym. Masło maślane i nic więcej !!! Szkoda czasu na takie pierdoły.
odpowiedznapiszcie lepiej jak zejsc na kolano
odpowiedzzapowiadało się fajnie, myślałem że czegoś ciekawego się dowiem, czegoś co podniesie moje umiejętności jazdy, a tu pfff, jakaś pogadanka o czasie i lakoniczny komunikat "jeśli wiesz jak patrzeć na drogę poprawnie, robisz... » czytaj dalej
odpowiedzKiepski ten wpis... Zero konkretnej treści, "sranie w banie".
odpowiedzPomysł z publikowaniem powyższego cyklu artykułów uważam za bardzo trafiony. Znacznie podnosi poziom "Ścigacza" w moich oczach. Pozdrawiam.
odpowiedzScigacz to taki Onet. Fajne nagłówki za to zero przy synek treści. Porażki kolejny dałem się nabrać.
odpowiedzJakaś masakra. Po co publikować te artykuły?! Ok- reklama- Ścigacz z czegoś musi żyć... Ale sorry ja wypadam- od wielu miesięcy nie znalazłem tu nic ciekawego. Jak już zobaczyłem ciekawy nagłówek, po raz któryś ... » czytaj dalej
odpowiedzmyslaleś ze przeczytasz felieton i pojedziesz 10 sekund szybciej? Na prawdę jesteś śmieszny ;) Tu jest napisane że trzeba wiedzieć czego się uczyć, min patrzenia w zakręt + wskazówka jakie to ważne. tego sie nie nauczysz... » czytaj dalej
odpowiedzTrzeba przeczytać książkę wtedy bedzie jasne jak patrzeć :) ogólnie jak najdalej w zakręt :) tracisz wtedy poczucie prędkości i możesz wejść szybciej bez strachu bo to on jest hamulcem :) przynajmniej tak było w książce :D... » czytaj dalej
odpowiedznaprawde ciesze sie ze przeczytales ksiazke, tylko szkoda ze NIC nie zrozumiales , faktycznie stanowisko CSS jest takie ze zawezenie patrzenia powoduje iz wydaje ci sie ze jedziesz szybciej, robione nawet byly testy z... » czytaj dalej
odpowiedzA tam tor... Prawdziwą jazdę mam zapierdalając na maxa po swoich ulubionych winklach starając się myśleć za matołów w puszkach i omijając dziury, końskie łajna, butelki, gwoździe, wozy drabiniaste etc. Aż mi gały na wierzch ... » czytaj dalej
odpowiedzktoś musi wypełniać roczne statystyki bajkerów którzy poszli w piach, dziękujemy
odpowiedzNa ulicy jest nudno i niebezpiecznie - na torze odwrotnie. To co na ulicy wyda Ci się zapierdalaniem na maxa na torze będzie jazdą turystyczną :).
odpowiedzMasz racje ! Ale w tym kraju jest 1 tor, dodatkowo mozna z niego najczesciej korzystac (jezeli dobrze pamietam) poniedzialek - wtorek czyli wtedy kiedy siedzi sie w pracy. Sorry ale koles ma troche racji. Nie bede wlokl sie... » czytaj dalej
odpowiedzUlice mam codziennie, a tor od święta... Ulice mam blisko, a tor daleko... Polska to nie UK, a ja nie mieszkam w Poznaniu. A że na torze najbezpieczniej i najszybciej to nie sposób się nie zgodzić.
odpowiedzJa tam jestem bardzo zadowolony z tych artykułów Ibotta. Publikacji o technice jest mnóstwo, a jak chce się lepiej jeździć to nie przed komputerem tylko na torze i a właściwie to z instruktorem. Te artykuły poruszają ... » czytaj dalej
odpowiedzno to jak w końcu patrzeć? Bo ze MS jeżdził szybciej niż się spodziewali to juz wiem. Dziwne te artykuły są - niby sporo tekstu a treści żadnej.
odpowiedzWszystko pięknie, fajnie, ale o istocie artykułu, czylli 'jak patrzeć w zakręcie?' jest raptem kilka linijek. Tendencja jakościowa artykułów, jak można ostatnimi czasy zaobserwować, jest mocno znizkowa. Nieładnie, proszę ... » czytaj dalej
odpowiedzjakie wy jestescie matoły. Ibott zwraca uwage na jedna z najwazniejszych kwesti czyli patrzenie w zakręt ale tego nie da sie nauczyć z artykułu. Trzeba trenować na motocyklu z instruktorem. Tyle tylko że trzeba wiedziec jak... » czytaj dalej
odpowiedzSkoro nie da sie nauczyc z artykulu a mozna nauczyc sie w trakcie jazdy z instruktorem to po co jest ksiazka ? Tez sie nie mozna z niej nic nauczyc ? Podziwiam logike, walnij sie w dekiel zamiast obrazac innych. Akurat... » czytaj dalej
odpowiedzja kupiłem tą ksiązke jeszcze w angielskiej wersji jezykowej i pojechalem na tor. Cos tam sie nauczyłem, ale przede wszystkim ksiazka dała mi zrozumienie tego ile nie umiem. To jak z alkoholikiem - nie zacznie sie leczyc póki... » czytaj dalej
odpowiedzTraktowanie protekcjonalne i z gory wszystkich sprawia ze dostajesz takie odpowiedzi. Dawno skonczylem liceum wiec daruj sobie. Artykuł niczego nie nauczy, ksiazka owszem, jazda po torze pewnie jeszcze wiecej.
odpowiedzZgadzam sie z komentarzem trafnie zadanie pytanie, ale odpowiedzi w artykule brak. Czyżby kolejna reklama książek Code'a, które można dostać w sklepie?
odpowiedzchyba raczej antyreklama (przez wyrwane z kontekstu jak się domyślam wstepy do rozdziałów).
odpowiedz