Jakie ubranie na motocykl? Bezpieczna odzież motocyklowa - nowa, czy używana?
Praktycznie każdego początkującego motocyklistę czeka na starcie jego przygody zakup odzieży ochronnej. Oczywiście są osoby, które posiadają już prawo jazdy, własny motocykl i jeżdżą w dresach i adidasach, ale umówmy się - tego rozwiązania raczej wam nie polecam.
W zależności od zasobności portfela, upodobań, czy stylu jazdy motocyklista ma do wyboru szeroką gamę odzieży motocyklowej - zarówno w sklepach stacjonarnych jak i internetowych. Coroczne, posezonowe wyprzedaże często pozwalają zaopatrzyć się w nowe, bezpieczne ciuchy w bardzo atrakcyjnych cenach. Ale w tym segmencie, podobnie jak w innych, jest też drugi świat - świat odzieży używanej.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSYŁKA GRATIS »
Są trzy główne argumenty przeciw zakupom z drugiej ręki z jakimi się dotychczas spotkałem: trudność z doborem rozmiaru, większa odległość do pokonania niż w przypadku sklepu stacjonarnego i aspekt estetyczny - nie każdy założy np. kask, a tym bardziej buty, w których pocił się w upalne dni ich poprzedni właściciel.
Ja zdecydowałem się na zakup używanej odzieży motocyklowej z jednej konkretnej przyczyny, mianowicie z braku doświadczenia w temacie motocykli i akcesoriów. Parę lat wcześniej uprawiałem pewną dyscyplinę sportową i zaopatrzyłem się wtedy w nowe, kosztowne ciuchy i ochraniacze, natomiast czas pokazał, że wiele z nich wkrótce sprzedałem ze stratą i zmieniłem na inne. Po prostu wraz ze wzrostem doświadczenia i znajomości tematu moje preferencje szybko uległy zmianie i zmieniły się także moje oczekiwania wobec odzieży i dodatków. Nie chciałem, tego powtarzać podczas przygody z motocyklami, postanowiłem więc kupić na początek tańsze ciuchy, na których miałem wykształcić swoisty know-how w tej dziedzinie, a potem pozbyć się ich bez żalu i dużej straty.
Tak więc u pierwszego sprzedającego, w odległości 150 kilometrów od domu i za tysiąc złotych kupiłem od razu trzy przedmioty: kurtkę skórzaną Spidi, buty turystyczne mało u nas popularnej firmy Frank Thomas oraz skórzane rękawice również tegoż producenta. Podczas drugiej wycieczki pokonałem podobną odległość i wróciłem z bardzo starym kaskiem Schuberth’a, modelem Sun Racer, który wyniósł mnie 200 złotych. Nie udało mi się jedynie znaleźć sensownych spodni używanych, kupiłem więc w sklepie nowe, tekstylne Cartaginy z Modeki.
W kwestii estetycznej nie miałem większych oporów. Buty i kask wyprałem w środku na tyle, na ile się dało, a rękawice i skórzana kurtka okazały się być prawie nowe. Z braku wspomnianego wcześniej doświadczenia i w ferworze pierwszych zakupów nie zauważyłem, że kurtkę kupiłem bez podpinki, a kask okazał się być ciut za duży.
Zakupione używki były jednak bardzo dobrej jakości i niektóre służą mi dłużej niż zakładałem przy ich zakupie. Kurtki i obuwia nadal czasem używam, a kask i rękawice odsprzedałem po pierwszym sezonie znajomemu. W międzyczasie kupiłem też sporo nowych ciuchów, tak bardziej świadomie, kiedy już wiedziałem dokładnie, czego poszukuję.
Obecnie, po tych doświadczeniach uważam, że warto kupić używany produkt w dobrym stanie, z najwyższej półki czasem bardziej niż najtańszy nowy. Natomiast, w przypadku, kiedy sam zakup motocykla spustoszy nasze finanse i niewiele nam już w kieszeni zostanie, wtedy nabycie najtańszych używek zawsze będzie lepszym rozwiązaniem niż odkładanie zakupu odzieży ochronnej na czas nieokreślony. Jeżeli odzież, czy kask nie uczestniczyły wcześniej w jakimś zdarzeniu i nie są uszkodzone, to jestem zdania, że przy bardzo ograniczonych funduszach nie ma ich co skreślać.







Komentarze 5
Pokaż wszystkie komentarzePanie Zieleniak, rację ma tu kolega krytykujacy autora za używany kask. Wypełnienie kasku, którego zadaniem jest absorbowanie energii uderzenia i jej rozpraszanie, dopasowuje się do raz podanego ...
Odpowiedzskoro widać że kask nie ma żadnych uszkodzeń, zadrapań itp to czemu nie brać używanego. Trzeba się liczyć z tym że gąbka będzie trochę wygnieciona, ale to już sprawa nabywcy - czy dobrze ...
OdpowiedzTutaj muszę się zgodzić, używany kask to pomyłka na którą nie może sobie pozwolić początkujący motocyklista. Zwłąszcza, że te służą długo. I ważne aby miały certyfikat Snell - są wtedy ...
OdpowiedzTutaj muszę się zgodzić, używany kask to pomyłka na którą nie może sobie pozwolić początkujący motocyklista. Zwłąszcza, że te służą długo. I ważne aby miały certyfikat Snell - są wtedy ...
OdpowiedzOdzież używana - rozumiem... Buty - już mniej..... Kask używany - za pisanie takich rzeczy Pan Redaktor powinien otrzymać kopa w zad.... Dlaczego - o tym w mądrzejszych źródłach niech poczyta...
OdpowiedzNo jasne. Dożo wniosłeś do tematu poza krytyką autora... Napisz co masz do przekazania żeby i prosty lud mógł się dowiedzieć.
Odpowiedz