
Killing The Streets 2 - pełna wersja filmu 3
dzisiaj 14:03 Stunt
Motocykliści dzieciom w Centrum Zdrowia Dziecka
dzisiaj 13:39 Wiadomości
Pierwszą jazdę motocyklem odbywamy zazwyczaj w momencie jego zakupu. Wtedy jednak jesteśmy skupieni na poszukiwaniu jego słabych punktów i ewentualnych ukrytych usterek. A to odbiera nam przyjemność z jazdy.
Prawdziwą pierwszą jazdę przeżywamy wtedy, gdy na drugi dzień po zakupie motocykla wstajemy rano, ubieramy się w odpowiedni strój, uruchamiamy silnik i ruszamy z miejsca. W jaki sposób ją odbyć? Otóż najnormalniej w świecie. Przygodę z motocyklami najlepiej rozpocząć od zwykłego ich użytkowania. Naszym motocyklem powinniśmy jeździć na co dzień wszędzie tam, gdzie mamy na to ochotę i gdzie jest ku temu okazja: do pracy, do szkoły, po zakupy. Możemy jeździć bez wyraźnego powodu, wyłącznie po to, aby się przewietrzyć. Nie powinniśmy unikać określonych rodzajów pogody, na przykład deszczu, a jedynie powinniśmy zadbać o odpowiedni strój i dostosować styl jazdy do panujących na drodze warunków (w czasie deszczu jezdnia jest śliska i łatwo jest wprowadzić w poślizg koło przednie – w czasie skrętu i hamowania - lub tylne – w czasie gwałtownego przyspieszania).
Jeżeli w trakcie pierwszych jazd nowym motocyklem przewrócimy się, to będąc odpowiednio ubranymi i jadąc w odpowiednio wybranych warunkach nie powinniśmy doznać poważniejszych obrażeń. Zniszczymy, co najwyżej, motocykl, ale ten zazwyczaj można wyremontować. Nie powinniśmy się zbytnio przejmować, gdy już na początku naszej kariery motocyklisty spotka nas niepowodzenie. Bardzo wielu motocyklistów przewraca się niedługo po tym, jak uzyska prawo jazdy kategorii A i kupi pierwszy motocykl. Są też spokojne osoby, które jeżdżą ostrożnie i przez długi czas nie spotyka ich żadne niepowodzenie. Osoby takie zazwyczaj dużo bardziej przeżywają swój pierwszy upadek, który wydarza się po wielu latach w najmniej oczekiwanym momencie. Część z tych osób przeżywa wtedy tak duży szok, że rezygnuje z dalszej jazdy motocyklem. Upadek już na początku kariery pozwala na własnej skórze odczuć granice bezpieczeństwa w jeździe motocyklem i ułatwia pogodzenie się z ewentualnymi niepowodzeniami w przyszłości.
Na koniec warto zwrócić uwagę na to, że doświadczenia wyniesione z kursu nauki jazdy mają zastosowanie również w normalnej, codziennej eksploatacji motocykla. Tego, co mówili nam instruktorzy o uślizgach koła przedniego przy hamowaniu, o uślizgach koła tylnego przy gwałtownym ruszaniu, o niebezpiecznych konsekwencja odzyskania przyczepności przez tylne koło w momencie, gdy motocykl jest ustawiony bokiem do kierunku jazdy, powinniśmy przestrzegać w czasie pierwszej jazdy motocyklem i trakcie każdej kolejnej aż do momentu jego sprzedaży. Jeżeli widzimy motocyklistów, przejeżdżających z dużą prędkością między stojącymi na skrzyżowaniu samochodami, czy ruszających dynamicznie na tylnym kole spod świateł, to nie możemy z tego zdarzenia wyciągać wniosku, że wykonując tego typu ewolucje będziemy mieli równie dużo szczęścia. W trakcie kursu na prawo jazdy kategorii „A” uczymy się kanonu reguł, których stosowanie na co dzień być może nie dostarczy nam wielu intensywnych wrażeń, ale pozwoli przez długi czas bezpiecznie eksploatować motocykl.
KOMENTARZE (32) Pokaż wszystkie komentarze » Podyskutuj na forum Powiadomienia mailowe o nowych komentarzach
Mam kolegę, który prawka nie robił bo po co mandat i tak jest zawsze stały 500 zł jak mam kategorie B. a mam to 300 zł jak dobrze pamiętam a uprawnień nie tracę... Mój dobry kolega, Policjant sam mi mówi żebym prawka nie ... » czytaj dalej
odpowiedzOk, kupiles motocykl, nie masz prawka bo przeciez po co go wgl robic? ;) a teraz moja odp;) chesz sie garnac gdzies dalej, powiedzmy turystycznie jakies 100km od domu, zatrzymuje cie policja, nie masz uprawnien do prowadzenia... » czytaj dalej
odpowiedzA jeżeli nie ma się prawa jazdy i nie przeszło się żadnego kursu ??
odpowiedzSugerowałbym się zastanowić czy nie warto byłoby zapisać się na kurs. To tylko około 600zł i egzamin 164zł jak się nie mylę,czyli wystarczy żeby złapała Cię policja 2 razy i już zapłacisz dużo więcej mandatu niż koszty... » czytaj dalej
odpowiedzKoszt kursu to obecnie jakies 1200 zeta. Mimo juz sporo ponad 3 dych na karku wlasnie ewentualne skutki finansowe jazdy bez uprawnien sklonily do zrobienia kursu. Ewentualna kolizja, moto mimo ze ma OC - firma traktuje jakby... » czytaj dalej
odpowiedzA pozatym w razie wypadku/kolizji czy bodaj nawet małej stłuczki, jeśli nie posiadasz dokumentów uprawniających do prowadzenia pojazdu-w tym przypadku prawko kat.A, automatycznie zostajesz sprawca wypadku,nieważne... » czytaj dalej
odpowiedzSiema mam 17 lat i kupiłem Yamahe yzf 125 i nie wiem czy dobrze zrobiłem i mam okazję jeszcze ją zwrócić ale co na jej miejsce za dobrze się nie znam więc proszę o podpowiedz co by było lepsze od niej odp. ;]
odpowiedzWitam mam pytanko na jakim najwyższym biegu w Hondzie NSR 125 (wersja silnika JC22) mogę jechać przy prędkości 50km/h (na mieście) żeby nie zalać motoru ??
odpowiedznie wiem co to za pytanie :D możesz jechać na 1 biegu ale jak przy okazji chcesz zaoszczędzić na paliwie (wiadomo 2-sów) to zmieniaj w mieście biegi przy 6 tys obr
odpowiedzJa własnie w niedziele zakupiłem swojego Fazerka z 2004 roku :D super maszyna... a juz 23 egzamin :D
odpowiedzMój zakup motocykla to był spontan poprostu wszedłem do salonu spodobał mi sie i kupiłem Fazerka . Nigdy wczesniej nie jezdziłem motorem. Pan z salonu wystawił mi motor przed salon i dał kluczyki :)). Kosztowało mnie ... » czytaj dalej
odpowiedzja miałem pierwszą glebę po przejechaniu 0 km. Kupiłem moto w styczniu, przez miesiąc stało w garażu, później zrobiło się ciepło i poszedłem pojeździć. Próbuję odpalić i ni chu chu. Desperacko walczę z motorkiem i nagle jebs... » czytaj dalej
odpowiedzgdybyś kupił Hondę to pewnie by odpaliła...
odpowiedzakumlator swiece itp np: klocki, przewody chamulcowe, opony, zębatk, łancuch, oleje, filtry, uszczelniacze w lagach te i inne akcesoria sie zużywają trzeba je wymieniać na czas i to ze motcykl stał przez miesiąc i pad mu... » czytaj dalej
odpowiedzMam 19 lat w tamte wakacje byłem w szkocji i za zarobione tam 3 tysiące funtów kupiłem moj pierwszy motor honde cbr900RR wróciłem ją na kołach do poski a nie miałem jeszcze w tedy prawka kat.A ...
odpowiedzWlasnie zakupilam moj pierwszy motocykl :) Za dwa dni go odbieram i...jestem nieco wystraszona. Od zdania prawa jazdy minelo ponad 12 miesiecy :P Kurs mialam swietny i panowie z klubu bardzo profesjonalnie podeszli do ... » czytaj dalej
odpowiedzNajlepiej babolu, to oszczędź facetom stresów na ulicach i zajmij się szydełkowaniem... Jazda samochodem jak i motocyklem nie jest dla bab - wy nie macie do tego odpowiednich umiejętności po prostu, jesteście stworzone tylko... » czytaj dalej
odpowiedzMoja była kierowniczka ma CBR600 i jeździ lepiej od niejednego faceta. Samochodem tak samo.
odpowiedzRANY CO Z CIEBIE ZA FRAJER LASKI NIE RZADKO RADZĄŁ SOBIE LEPIEJ NIZ FACECI A TY WIDAĆ Z TAKIM PODEJSCIEM NIE JESTES RASOWYM MOTOCYKLISTĄ TYLKO...
odpowiedzg.... prawda, lepiej sobie radzą w tylko w kuchni. co ty je tak bronisz, jeżdżą jak ośle dupska, a najgorsze są takie po 60stce w tych czapach i fiacie panda
odpowiedzWidziałem cię..jeździsz jak palant ( miszczu prostej ) i doklejone masz do kasku rogi :D Co za wiocha :D
odpowiedzWidziałem cię..jeździsz jak palant ( miszczu prostej ) i doklejone masz do kasku rogi :D Co za wiocha :D
odpowiedzNajlepiej wez sobie kilka godzin doszkalajacych albo popros doswiadczonego ziomka (lub ziomkę) by potrenowac na bezludziu.
odpowiedzja przed egzaminem musialem z kolega naprawic motocykl i z dwoch zrobic jeden :) takie to byly czasy. kursu zadnego nie bylo bo w piatek sie dowiedzielismy ze mozna zdawac a w sobote byl egzamin. ale wspominam go z usmiechem ... » czytaj dalej
odpowiedzno siema ale jawa twin sort palona na pych ter potrafi nauczyć do egzaminu ósemka jest taka sama wszędzie nie.nikomu nie rzycze ganiać z taką maszyną pozdro.
odpowiedzHehe szkoda tylko, że nie na każdym kursie na kategorię A można nasłuchać sie o uślizgach kół w motorze itp... w moim przypadku kurs na kat. A był podpięty do kursu na kat. B i w sumie o motorach usłyszałem tylko raz... że ... » czytaj dalej
odpowiedzJa robiłem w Wawie w jednej z trzech najlepszych szkół - umiarkowanie chwalona także i tutaj. I było bardzo podobnie, jedyna różnica to dużo i bogato w sprzęt. Jednak zero teorii!!! Oczywiście, że razem z kategorią B. Znaki,... » czytaj dalej
odpowiedzJeżeli każda część zajęć teortycznych kończona była 10-15 minutowym pokazem wesołych zdjęć i filmików - to znaczy, że kończyliśmy tę samą szkołę. Na kurs poszedłem bez żadnego wsześniej kontaktu z motocyklami. Doszło do... » czytaj dalej
odpowiedzGdyba nie ta MZ to pomyslalbym ze bylismy na tym samym kursie .... porazka pozdr sq
odpowiedz