
Killing The Streets 2 - pełna wersja filmu 2
dzisiaj 14:03 Stunt
Motocykliści dzieciom w Centrum Zdrowia Dziecka
dzisiaj 13:39 Wiadomości
Postanowiliśmy zepsuć wam czerpanie frajdy z motocyklizmu. Nie czytajcie tego. Będzie o pieniądzach, paliwie, matematyce, fizyce i maklerach z bardzo bujną wyobraźnią.
Kryzys (wiecie, to „coś” wykreowane przez maklerów z wybielonymi zębami) daje się wszystkim we znaki. No dobrze, Kuba Wojewódzki, Jay-Z i ten gość, który wymyślił Facebooka prawdopodobnie mają go gdzieś. Jeśli jednak twoje trampki nie dotykają pedałów Ferrari, nie masz złotych zębów i Beyonce w wannie, oraz nie wymyśliłeś najbardziej znanego portalu społecznościowego na świecie, istnieje bardzo duża szansa, że zużycie paliwa w twoim pojeździe jest dla ciebie bardzo istotne. To przykre, że pilnowanie spalania dotknęło nawet tak hedonistyczną dziedzinę życia jak motocyklizm. Póki naukowcy nie wymyślą silników zasilanych dobrą wolą i póki cena za baryłkę ropy będzie wspinała się w górę z zapałem Jerzego Kukuczki, musimy kombinować jak się da, aby brutalne wskaźniki poziomu paliwa w motocyklach zwolniły choć trochę. Przedstawiamy kilka podstawowych zasad, które pomogą obniżyć spalanie i przywrócić uśmiech i nadzieję na naszych twarzach kiedy będziemy spoglądać w portfel.
Prawidłowe ciśnienie w oponach
Kontrola ciśnienia to sprawa podstawowa. Im mniej w oponach powietrza, tym większy opór toczenia, a im większy opór, tym wyższe zużywa paliwa. Prawidłowa wartość ciśnienia w oponach pozwoli zminimalizować opory toczenia. Aż 20% zużywanego paliwa idzie na pokonanie oporu, który stawia opona i to w przypadku prawidłowego wskazania na manometrze. Zbyt niskie ciśnienie sprawi, że wartość ta dramatycznie skoczy w górę. Nie ma jednak co przesadzać i pompować kół na kamień. Nie poprawi to oszczędności, natomiast radykalnie pogorszy właściwości trakcyjne i żywotność opon.
Czysty filtr powietrza
Filtr powietrza dba o to, aby do silnika nie dostawał się brud, który działa niezwykle agresywnie na wnętrze silnika. Oprócz tego, jest to swoisty układ oddechowy motocykla. Kiedy człowiek na katar, funkcjonuje mu się znacznie ciężej. Z motocyklami jest podobnie. Ma to szczególne zastosowanie w przypadku silników dwusuwowych, gdzie stan filtra jest wprost proporcjonalny do mocy silnika i zużycia paliwa.
Pozwól hamować silnikowi
Zacznijmy od tego, że silnik nie służy do hamowania, ponieważ od tego są hamulce. Gdyby silnik służył do hamowania, nazywałby się „hamownik”. Silnik jednak można skutecznie wykorzystać do redukcji prędkości. Widząc z daleka czerwone światło, zamiast przyspieszać, a później gwałtownie wcisnąć klamkę hamulca, zdecydowanie lepiej dotoczyć się do sygnalizacji na odpuszczonym gazie.
Utrzymywanie optymalnej prędkości
Osiągnięcie prędkości wymaga energii, która pochodzi wyłącznie z paliwa. Nagłe, bezsensowne hamowania tą energię zwyczajnie marnują. Czy też widzieliście kierowców w gęstym ruchu ulicznym, którzy podjeżdżają do poprzedzającego pojazdu, po czym hamują, po czym znów podjeżdżają, po czym znów hamują… Zysk na czasie zerowy, strata w postaci niepotrzebnie spalonego paliwa zauważalna. Ciągłe zmiany prędkości, naprzemienne hamowanie i przyspieszanie w znaczy sposób zwiększają zużycie paliwa i jeśli się tylko da, najlepiej ograniczyć je do minimum.
Zaniedbane hamulce
Niewiele osób o tym wie, ale jeśli hamulce są brudne, tłoczki nie odbijają poprawnie, co w rezultacie powoduje, że po odpuszczeniu klamki hamulce nadal lekko hamują. Zwiększa się opór toczenia, a co za tym idzie zwiększa się zużycie paliwa. Oprócz tego klocki hamulcowe i tarcze zużywają się wtedy znacznie szybciej.
Stan techniczny silnika
Niewyregulowany, zapuszczony silnik, który od tysięcy kilometrów nie widział serwisu to kolejny czynnik zwiększający zużycie paliwa. Sprawą fundamentalną jest utrzymywanie go w jak najlepszej kondycji. Co zresztą dotyczy całego motocykla. Olanie tematu świec zapłonowych, regulacji zaworów i synchronizacji gaźników poskutkuje gwarantowanym wzrostem zużycia paliwa.
Rozgrzewanie motocykla
Utarło się, że motocykl najlepiej jest odpalić (na ssaniu, jeśli je posiada) i pozwolić mu pracować w bezruchu przez kilka minut, aż nabierze odpowiedniej temperatury. Prawda jest taka, że motocykl wtedy nie nagrzewa się zbytnio, a mnóstwo paliwa idzie w komin. Najlepiej jest zwyczajnie uruchomić sprzęt i spokojnie rozpocząć jazdę.
Nieprzemyślany tuning
Najczęstszą ofiarą ingerencji użytkownika w stan fabryczny jest układ wydechowy. I owszem, warto to robić, ale trzeba zadbać o kilka spraw. Po pierwsze, sama defloracja puszki wydechu oprócz zwiększenia hałasu, zwiększy także spalanie. O ile sprzęty zasilane wtryskiem powinny sobie same poradzić z nowym wydechem (dobierając odpowiednio skład mieszanki), o tyle w przypadku gaźnikowców konieczna jest ustawienie składu mieszanki. Nieprzemyślane zmiany w układzie dolotowym (akcesoryjne dysze, sportowe filtry), tuningowe komputery sterujące silnikiem, wyścigowe części i nie do końca przemyślane przeróbki często mogą nie dać nic, oprócz znacznego wzrostu spalania.
Jakość benzyny
Jeśli po zakończonym tankowaniu z baku wydobywa się woń rozpuszczalnika lub innych niezidentyfikowanych chemikaliów, warto potraktować, to jako czerwoną lampkę ostrzegawczą. Tankowane paliwo jest kwestią mocno subiektywną, ale odradzamy kupować je na stacjach, które składają się z dystrybutora i krzesła. Oprócz wątpliwej jakości, w przypadku nazwijmy to „undergroundowych” stacji, wszelkie reklamacje są raczej niemożliwe. Jeśli zatankujesz na jednej z markowych stacji paliw i coś będzie nie tak, zawsze można w jakiś sposób dochodzić sprawiedliwości.
Zużycie paliwa jest w twoich rękach. Dosłownie.
Najważniejszym elementem w tej trudnej, monotonnej walce z baryłką ropy jest sam kierowca. To on ma nad wszystkim władzę. On decyduje ile motocykl pali w danej chwili (nie dotyczy Yamahy V-Max). Tych kilka porad nie jest zachęcaniem do jazdy, którą praktykuje większość kierowców Daewoo Tico. Chęć obniżenia zużycia paliwa w motocyklu wcale nie musi oznaczać pokonywania autostrad z prędkością dozwoloną w terenie zabudowanym. Podobnie jak w każdej dziedzinie związanej z pracą motocykla, chcąc zmniejszyć jego apetyt na paliwo wystarczy mu nie przeszkadzać ani nie utrudniać życia. Ten tekst jest swoistym paradoksem, ponieważ sami uwielbiamy pokręcić dryndy do czerwonego pola, co jeśli chodzi o eco-riding jest równie wskazane, jak Nergal prowadzący katechezy. Fakt jednak jest taki, że dzięki prostym sposobom i byciu rozsądnym, można obniżyć zużycie paliwa dość znacznie. Cyfry pojawiające się na dystrybutorze po podniesieniu pistoletu potrafią wprawić w rozpacz. Na szczęście póki co możemy jeszcze próbować z tym walczyć.
KOMENTARZE (53) Pokaż wszystkie komentarze » Podyskutuj na forum Powiadomienia mailowe o nowych komentarzach
Zgadzam się z tym że można zaoszczędzić spalanie paliwa poprzez "hamowanie silnikiem" i płynną jazdę. Ja jednak zaoszczędzam benzynę dzięki pewnemu urządzeniu własnej konstrukcji które wydziela pewien gas :) Mój yzf 600 R ... » czytaj dalej
odpowiedznie czytałem , he he ... tylko koment
odpowiedzDo mechaników gdzie mi sie podział kranik? yamaha fz6 s2 ABS mieliście taki przypadek?
odpowiedzna szczescie nie ma czegos takiego w fz6
odpowiedzDo Maciekd13 Jak większość Polaków masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem. Nie napisał, żeby odpalać bez ssania, tylko że nie ma sensu grzanie motocykla na postoju. W 100% się zgadzam. Jeśli jesteś mechanikiem i ... » czytaj dalej
odpowiedzmam takie pytanko czy hamowanie silnikiem z gaźnikami ma sens? wtrysk odetnie dopływ paliwa ale gaźnik raczej nie
odpowiedzJasne że ma sens :) jak wiesz sama idea gaźnika polega na przygotowaniu mieszanki paliwowo-powietrznej. Skoro masz otwartą przepustnice to do silnika dostaje się ilość powietrza z paliwem adekwatna do otwarcia przepustnicy... » czytaj dalej
odpowiedz"cena za baryłkę ropy będzie wspinała się w górę z zapałem Jerzego Kukuczki" - mistrzowskie porównanie. Pozdrowienia z Katowickiego AWF (im. Jerzego Kukuczki).
odpowiedz"Rozgrzewanie motocykla". Czy autor tego tekstu jest nie poważny ? Jak można nie odpalić ssania (jeśli gaźnik) przed jazdą? Przecież to totalna głupota. Gościu...zastanów się co piszesz. Na tej stronie "siedzą" też mechanicy. ... » czytaj dalej
odpowiedzDoczytaj zdanie autora do końca... albo przynajmniej do części, w której mówi o odpalaniu i chodzeniu na ssaniu _w_bezruchu_. Potem możesz się zacietrzewiać, ile tylko masz ochotę.
odpowiedzCzytanie ze zrozumieniem się kłania, gdzie jest napisane, żeby odpalać bez ssania? Autorowi chodziło o to, żeby odpalić i jechać, a nie żeby po odpaleniu motocykl pyrkał na postoju!
odpowiedzZeby zmniejszyc spalanie wystarczy moto odchudzic. Kierowca tez powinien sie zatroszczyc o swoja wage. Lekki moto pali mniej i jezdzi szybciej :D
odpowiedzA ja mam lepszy pomysł- nakleić na niego nicorette ;)
odpowiedzA który z szanownych teoretyków przyjechał dzisiaj na moto do pracy ? U mnie na ssaniu jest 3000 obrotów a jałowe 1200. Więc zapalam na ssaniu, zakładam kominiarkę kask i rękawiczki,wsiadam, wyłączam ssanie i w ... » czytaj dalej
odpowiedzale w moto z wtryskiem nie wyłączysz sam ssania i nie każde moto jedzie przy 3000
odpowiedzJa dojechałem, jak co dzień do pracy na moto. I jestem praktykiem a nie teoretykiem.
odpowiedzautor zapomniał że dzisiejsze moto mają wtryski i automatyczne ssanie jazda na ssaniu z zimnym silnikiem to czysta głupota bo zaczynając jazdę na zimnym tym bardziej w chłodne dni "studzisz moto" nim się nagrzeje efekt?-dłużej... » czytaj dalej
odpowiedzCzłowieku, nie masz pojęcia co piszesz. Odpalasz motocykl i powoli jedziesz, a nie stoisz i grzejesz 15 minut.
odpowiedzMylisz się, silnik spalinowy najszybciej rozgrzewa się gdy pracuje pod obciążeniem, czyli podczas jazdy...
odpowiedzNie widzę wzmianki o stosowaniu świec irydowych, które naprawdę działają.
odpowiedzA zwykłe świece to pewnie działają na niby? :)
odpowiedzKolejna osoba nie potrafiąca czytać ze zrozumieniem.
odpowiedz"Rozgrzewanie motocykla" totalna bzdura każdy wie że silniki mają swoją temperaturę pracy i nie jest to te 10 stopni jak teraz za oknem chcecie to odpalajcie i rura.Naczytają się dzieci takich głupot i katowanie aż nie ... » czytaj dalej
odpowiedzKto pisze o katowaniu na zimno??? Ja zawsze robię tak że uruchamiam silnik wyjeżdżam z garażu, zatrzymuje się za bramą. Zamykam drzwi garażu, gaszę światło, zamykam bramę i wsiadam na motocykl. Wtedy jadę spokojnie przez... » czytaj dalej
odpowiedzChyba nie zrozumiałeś co w tekście było napisanie, tam nie było napisane że odpalasz silnik i odcinka na każdym biegu. Można przecież jechać niskimi obrotami a wyższym biegiem można?? można! A i wszystkie maszyny chłodzone... » czytaj dalej
odpowiedznie wiem czym niby Ty jeździsz ale od Ciebie bym po cenie nawet nie kupił sprzęta bieg jałowy to ok 1250 obrotów jak chcesz jechać nie zwiększając znacznie tych obrotów?Ty jedziesz na 5,6 mając mając 3 tys.powodzenia... jak... » czytaj dalej
odpowiedzTak czy siak, chyba warto chwilkę poczekać, żeby olej dostał się do np. skrzyni biegów. Inaczej wrzucenie jedynki jest dla skrzyni ciut bolesne :)
odpowiedzpozwolić olejowi się rozruszać i w droge
odpowiedzSpalanie w motocyklu można obniżyć np. przez zastosowanie kół o mniejszej średnicy lub obniżeniu silnika względem ramy. Wskutek dowolnego z tych zabiegów (lub obu!) cylindry będą niżej, czyli spalanie, które ma miejsce w ... » czytaj dalej
odpowiedzdawno nie widziałem tak czerstwych dowcipów jak ten o obniżeniu cylindrów
odpowiedzNie znacie sie , zajebisty dowcip!
odpowiedzNie wiem jak wy jeździcie, ale ja wiem jedno że do motoru nie ma co sie doczepić bo wszystko robione jest na bieżąco a jak wychodzi mi 10/100 to jest git :)
odpowiedzDobry artykuł dla podniesienia swiadomosci :) Po wyplacie jezdzimy ostro, przed wyplata jezdzimy ekonomiczniej ;)
odpowiedzSie zgodze z Kasa. Po dwoch latach stania pod Mackiem, lansowaniu i obczajaniu dziun. Choc z drugiej strony moze byc zupelnie inaczej, niz myslimy :) Moj samochod tyle nie pali a w lato mile odczuwam w portfelu efekty jazdy ... » czytaj dalej
odpowiedzA jak zarabiać na jeździe? Kupić auto, które pali 20 i jeździć motocyklem - różnica w spalaniu to czysty zysk :)
odpowiedzPo wymianie filtra powietrza i paliwa na K&N spalanie w moim Fz6 spadło do 5,5 z 6,5 .Czyli warto :) było zainwestować.
odpowiedz