Hiszpañski motocyklista poda³ do s±du... Michaela Schumachera
Nieznany z imienia i nazwiska hiszpański motocyklista oskarżył oficjalnie znajdującego się obecnie w śpiączce Michaela Schumachera o spowodowanie wypadku. Miało do niego dojść 17 grudnia ubiegłego roku, kilkanaście dni przed wypadkiem na nartach w wyniku którego Niemiec trafił z poważnymi obrażeniami do szpitala i po którym pozostaje do dziś w śpiączce. Hiszpański motocyklista twierdzi, że siedmiokrotny Mistrz Świata F1 prowadząc wynajęte Audi A4 wymusił na nim pierwszeństwo na rondzie w miejscowości Bormujos nieopodal Sevilli. W rezultacie wypadku poszkodowany doznał złamania nadgarstka, ponadto zniszczył zegarek, odzież motocyklową, uszkodzony został także sam motocykl, za co Hiszpan domaga się odszkodowania.
Rzecz jasna proces będzie utrudniony, ponieważ Schumacher z oczywistych przyczyn nie będzie w stanie stawić się w roli świadka. Jeżeli sąd przyzna odszkodowanie motocykliście, to nie zapłaci go Niemiec, ale firma ubezpieczeniowa, która ubezpieczała wynajęte Audi.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSY£KA GRATIS »
Podstawowym dowodem w sprawie będzie zapewne raport policyjny sporządzony w dniu wypadku przez lokalnych funkcjonariuszy. Jest w nim mowa o nie udzieleniu pierwszeństwa kierującemu motocyklem, a jako dodatkową przyczynę wypadku wskazuje się słabą widoczność do dojeździe do ronda.
Od wypadku narciarskim do jakiego doszło 29 grudnia 2013 Michael Schumacher pozostaje w śpiączce. Co prawda jego manager Sabine Kehm twierdzi, że kierowca uczynił postępy na drodze powrotu do zdrowia, ale w chwili obecnej coraz głośniejsza staje się dyskusja na temat tego, czy przypadkiem sposób w jaki zajęto się rannym Niemcem nie doprowadził do pogorszenia stanu jego zdrowia. Okazało się bowiem, że śmigłowiec ratowniczy, który zabrał Schumachera z kurortu Meribel (gdzie doszło do wypadku) do Grenoble lądował po drodze przy małym lokalnym szpitalu. Ewentualna strata czasu przed przeprowadzoną w Grenoble operacją mogła mieć ogromny wpływ na obecny stan Mistrza Świata.







Komentarze 2
Poka¿ wszystkie komentarzeto szybko w sumie siê kole¶ zorientowa³. 5 miesiêcy po fakcie?
Odpowiedzpolicja zrobi³a notatke - mo¿e ubezpieczyciel siê wymigiwa³ od p³acenia?
Odpowiedzschumacher zawsze by³ mistrzem zajezdzania drogi...
Odpowiedz