Ta witryna używa plików cookie. Więcej informacji o używanych przez nas plikach cookie, ich zastosowaniu
i sposobie modyfikacji akceptacji plików cookie, można znaleźć
tutaj
oraz w stopce na naszej stronie internetowej (Polityka plików cookie).
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.
Komentarze 135
Pokaż wszystkie komentarzebardzo wspolczuje ojcu bo widze ze kochal syna jak malo ktory ojciec, przykre lecz prawdziwe, ale czy to pomoze czy przemowi komus do rozsadku??? mysle ze niewielu wezmie z czyjegos nieszczescia nauke i to jest jeszcze bardziej przykre, sam kochalem sie w motocyklach 1.NSR 125 i pierwsze dwa lekkie szlify... dobrze bo mala predkosc ale czegos mnie to nauczylo, ostatnie 3 lata mialem CBR 900RR Fireblade kazdy pewnie zna kultowe moto, jezdzilem po niemczech gdzie na drogi nie ozna narzekac ale znowu sie przydazylo rok temu szczescie ze kraweznik skonczyl sie metr wczesniej bo moglbym na nim skonczyc a skonczylo na siniakach i obtarciach, naprawilem maszyne i pojezdzilem jeszcze pare razy ale widzialem sie w zakretach ze kazdy z nich moze byc ten pechowy - kamien, zwirek, plama oleju, w marcu sprzedalem moto i poczekam troche zanim kupie nowe, mialem duzo sczescia i bog nie byl daleko, kochajcie swoje maszyny chlopaki ale uwazajcie bo to jak z nieznajoma kobieta jeden zakret moze radykalnie zmienic nasz wlasny swiat, pozdro i szerokiej
OdpowiedzBrak odpowiedzi do tego komentarza