Żużel - naprawdę czarny sport
Żużel. Bez w±tpienia najpopularniejszy sport w naszym pięknym kraju. Bardzo fascynuj±cy i bardzo niebezpieczny. Wydarzenia ostatnich dni tylko mog± utwierdzić nas w tym przekonaniu.
Czarna seria
BodĽcem do napisania tego felietonu był niestety tragiczny w skutkach wypadek Michała Matuli. Tak naprawdę wolałbym tego tekstu nie napisać. Wróćmy jednak do tego tragicznego zdarzenia. Niedziela, 27 maja. Siódma (a nie jak wcze¶niej podawano szósta) gonitwa spotkania II Ligi pomiędzy KSM-em Krosno, a Olympem Praga. Kro¶nieńska para D±dela-Kasprowiak prowadzi bardzo pewnie przez cały wy¶cig. Zawodnicy Olympu Praga ¶cigaj± się o jeden punkt. Pavel Fuksa i Michał Matula. Na pierwszym łuku czwartego okr±żenia Czesi szczepili się motocyklami i razem popędzili ku bandzie. Zaledwie 20-letni Matula uszkodził spory kawałek bandy, a następnie uderzył w barierę oddzielaj±c± trybuny od pasa bezpieczeństwa. Po reanimacji Michal został przewieziony w karetce na sygnale do szpitala, lecz w wyniku obrażeń młody Czech zmarł.
Ten dzień nie był również szczę¶liwy dla jednego z toruńskich kibiców. Fan ten na trybunach przed zawodami zasłabł. W tym przypadku reanimacja zdała się na nic i zmarł w drodze do szpitala.
Na tym jeszcze nie koniec jakże feralnej niedzieli. W spotkaniu pomiędzy Atlasem Wrocław, a Uni± Leszno, w wyniku wypadku, kontuzji doznaje Tomasz Jędrzejak. Diagnoza to złamane dwa żebra. Tego samego urazu oraz złamania obojczyka doznał zawodnik Polonii Bydgoszcz, Krzysztof Buczkowski. Żużlowiec nie zobaczył nawet żadnego biegu z parkingu, gdyż wypadek z jego udziałem miał miejsce w pierwszej gonitwie i od razu został odwieziony do szpitala.
Cofnijmy się teraz o jeden dzień. Sobota, 26 maj. Grand Prix Szwecji - Eskilstuna. W wyniku obrażeń odniesionych w upadkach ze startu, w zawodach ligi polskiej w niedzielę zrezygnowało trzech zawodników. Najpierw w wy¶cigu dziesi±tym w dziurę wpada Jason Crump. Podnosi jego motocykl, który pojechał w kierunku dmuchanej bandy, a sam zawodnik upada na tor. Jak się póĽniej okazało Crump wybił sobie bark. Kolejna sytuacja miała miejsce w gonitwie szesnastej. Będ±cy w bardzo dobrej dyspozycji tego dnia Wiesław Jagu¶ wygrywa start. Piekielnie szybki Nicki Pedersen atakuje popularnego „Jagodę" przy krawężniku. Choć w innym miejscu, niż Crump, ten również wpada w dziurę i z wyprostowanym motocyklem wjeżdża w naszego reprezentanta. Jagu¶ spada z motocykla, a na upadaj±cego Nickiego Pedersena wpada jeszcze Bjarne Pedersen (zawodnicy nie s± spokrewnieni). Bilans tej nieprzyjemnie wygl±daj±cej kolizji to pęknięty palec Jagusia i poobijany Nicki Pedersen. Obaj zawodnicy nie wyst±pili w VIII rundzie Ekstraligi w niedzielę i być może dzięki temu udało się unikn±ć kolejnej tragedii.
Cofnijmy się jeszcze dalej. 20 maj. VII kolejka I Ligi. Podczas meczu w Grudzi±dzu lider miejscowej drużyny Jacek Krzyżaniak uderza głow± w bandę. Zawodnik doznaje wstrz±su mózgu i zostaje odwieziony do szpitala, w którym został wprowadzony w stan ¶pi±czki farmakologicznej. Aktualnie jest z niej wybudzany. Warto przypomnieć, że podobny wypadek „Krzyżak" miał już za sob± w 2003 roku, kiedy w inauguruj±cym meczu w Zielonej Górze, wtedy w barwach Polonii Bydgoszcz, w wyniku kolizji z Grzegorzem Kłopotem wpada w bandę. Motocykl Jacka rozwala jeden jej blok, on sam ulega kilku złamaniom i wstrz±sowi mózgu. Dopiero w tym sezonie wychowanek Apatora Toruń wrócił do dyspozycji sprzed feralnego spotkania w Zielonej Górze. Również wtedy, 20 maja los nie oszczędził kibiców. Przed meczem w Grudzi±dzu na stadion dotarła wie¶ć o tragicznej ¶mierci dwóch kibiców miejscowego zespołu.
Opisane powyżej sytuacje odnosz± się tylko do ostatnich dni. W natłoku tylu imprez w sezonie, zawodnicy s± bardzo przemęczeni i przez to bardziej podatni na kontuzje. Zawodnik startuj±cy w Polsce, Szwecji i Anglii, dodaj±c do tego inne zawody mistrzowskie i towarzyskie, objeżdża ponad sto imprez w sezonie.
Czy ten sport może być na prawdę bezpieczny?
Wiele mówi się o zwiększeniu bezpieczeństwa na torach żużlowych. Od tego sezonu na każdym ze stadionach Ekstraligi musi znajdować się dmuchana banda, która amortyzuje uderzenie na wirażach. W przyszłym roku taki wymóg obowi±zywać będzie również kluby z I Ligi, a za dwa lata zespoły II Ligowe. Kto¶ może powiedzieć, że taka banda powinna znaleĽć się już teraz na każdym z torów. Warto wiedzieć jednak, że koszt takiej bandy to suma od 200 do 300tys. złotych. To w przypadku klubów z najniższej ligi, często zadłużonych, może to stanowić nawet 20% ich całorocznego budżetu, co niew±tpliwie jest bardzo duż± kwot±.
Jeden z Polskich zawodników powiedział kiedy¶, że aby jeĽdzić na żużlu, nie trzeba być wariatem, ale to pomaga. Bez żadnego „ale" się z nim zgadzam. Pędz±c na torze z prędko¶ci± ponad 100 kilometrów na godzinę, wraz z trzema przeciwnikami to czyste szaleństwo. Przy takiej prędko¶ci dziesięciometrowy tor na prostej oraz piętnastometrowy na łukach wydaje się bardzo w±ski, a wokół niego banda okalaj±ca tor wykonana z drewna lub siatki nie pochłania zbyt wiele energii pochodz±cej z uderzenia, choć na coraz większej ilo¶ci torów w Polsce inwestuje się w bezpieczeństwo, instaluj±c wspomniane już dmuchane bandy. Te wła¶nie bandy tak naprawdę s± jedynym sposobem na poprawę bezpieczeństwa zawodników. Dodatkowe zmniejszanie prędko¶ci motocykli, poprzez ograniczanie pojemno¶ci ich silników oraz inne ograniczenia techniczne, mog± zabić t± dyscyplinę, odebrać jej widowiskowo¶ć i dreszczyk emocji.
Zawodnicy
Każdy z zawodników podkre¶la, że ryzyko odniesienia kontuzji jest wkalkulowane w ten sport, a gdy wyjeżdżaj± na tor, zupełnie o tym nie my¶l± wył±czaj± się, by maksymalnie skoncentrować się na jak najlepszym wyj¶ciu spod ta¶my startowej. Wielu zawodników zakończyło swoje kariery przedwcze¶nie. Np. utalentowany Krzysztof Cegielski, który kilka lat temu uległ wypadkowi w Szwecji i do dzi¶ walczy o to, by chodzić o własnych nogach. Na całe życie speedway przykuł do wózka również idola toruńskiej publiczno¶ci Pera Jonssona, który podczas derbów Toruńsko-Bydgoskich uległ wypadkowi. W 1993 roku w wyniku obrażeń odniesionych na torze zginęli dwaj młodzi zawodnicy Morawskiego Zielona Góra, Andrzej Zarzecki w marcu, a czerwcu Artur Pawlak. Obaj byli wielkimi talentami, byli podpor± drużyny, a w przyszło¶ci mogli stanowić trzon kadry narodowej.
Na zakończenie
Podsumowuj±c sport żużlowy, nazywany również czarnym sportem, wymaga od zawodników wiele po¶więcenia. Już jako nastolatek szkółkowicz bardzo często staje przed wyborem „sport, czy nauka". Dni spędzone w warsztacie przy sprzęcie, ogromny wysiłek na treningach i zawodach, stres zwi±zany z presj±, jak± wywieraj± w Polsce praktycznie wszyscy. Taki wła¶nie jest ten sport z drugiej strony. Brak czasu na założenie rodziny, a je¶li już żużlowcowi uda się j± założyć, rodzina przez większo¶ć sezonu jest bez ojca i każdy start zawodnika zwi±zany jest z obaw± najbliższych, czy szczę¶liwie dojdzie do mety. Ale wszyscy zawodnicy podkre¶laj±, że kochaj± to, co robi±. I za to należy im się największy szacunek bez względu na to, jakie s± ich występy. Pamiętajmy, że zarabiaj± tym na życie, ryzykuj±c bardzo wiele.







Komentarze 9
Pokaż wszystkie komentarzehahaaha w Polsce nr. 1 jest piłka nożna (zawsze była, jest i będzie), nr.2 obecnie siatkówka, żaden tam prowincjonalny sporcik motorowy.
Odpowiedzpiłka nozna jest dla nas tylko porażka bo w euro wszystko przegrywamy a w zuzlu Polska jest DMS wiec sie zamknij
OdpowiedzDobrý den.Jmenují se Helena Matulova.jsem matka Michala Matuly,který tragicky zemřel při závodech 27.5.2007. v Krosnu. Mam na vás fanouąky prosbu.A ráda bych Vás fanouąky poprosila zda nevlastníte ...
OdpowiedzSam się zastanów nad błędami, napisałe¶ kilka słów i udało ci się! Wygrałe¶ toster! A artykuł prezentuje aktulne sprawy w żużlu, z reszt± nie tylko w polskim. Zgadzam się praktycznie we wszystkich...
Odpowiedzproponuje poprawic bledy ortograficzne, zaczynajac od tego wytuszczonego 'na prawde'
OdpowiedzPiękny artykuł motywuje mnie do jazdy ale i tak sie boje jak kazdy..
Odpowiedzcalkiem ciekawy art, ale i tak motocross jest lepszy
Odpowiedz