Yamaha XJ6 Diversion F - no stress

Autor: Łukasz „Boczo” Tomanek 2011.06.09, 15:27 23 Drukuj

Jeśli jeszcze nie szukasz dramatycznych doznań po otwarciu gazu, ale funkcjonalnego motocykla generującego zerowy poziom stresu, zastanów się poważnie

Yamaha XJ600 to motocykl, któremu należy się medal za zasługi dla ludzkości. Przynajmniej dla tych jeżdżących motocyklem. Duża część z nich prawdopodobnie została zmotocyklizowana właśnie dzięki pancernikowi Yamahy. Czemu się tutaj dziwić? Sprzęt był tani, wygodny, a jedynym sposobem na zepsucie go było przetopienie na widelce. Ostatnie sztuki zjechały z taśmy w 2002 roku ale było bardziej niż pewne, że Yamaha powróci do tematu. Stało się. Poważną schedę przejęła XJ6, którą obecnie można kupić w trzech wersjach. Testowana dziś to najbardziej praktyczna z nich, Diversion F. Kłopot w tym, że F często kojarzone jest z „Fun”, a tutaj „Funu” doszukają się jedynie najbardziej zagorzali optymiści. Cały cymes sprowadza się jednak do tego, że papier toaletowy także nie jest zbyt „fun”, ale spróbujcie żyć bez niego…

Wizaż po latach

Yamaha w ciągu kilku ostatnich lat zaprezentowała nam swój charakterystyczny styl projektowania motocykli. Drapieżne linie, ostre cięcia, muskularne kształty. To wszystko znajdziemy także w XJ6 Diversion F i bardzo dobrze, bo dzięki temu jeśli podjedziesz wieczorem pod klub, wszyscy pomyślą, że to co najmniej FZ1. Podoba mi się dysproporcjonalność dwóch końców motocykla. Masywny przód z pełną owiewką, a do tego filigranowy zadupek i brak wydechu po którejkolwiek jego stronie. No właśnie, wydech. Układy ukryte pod motocyklem są generalnie czymś bardzo fajnym. Kiedy jednak spojrzymy na to, co zastosowano w Diversionie, w naszej głowie rozbudzą się skojarzenia z kobzą i niklowanymi akcesoriami do samochodów z Lidla.

Universal Japanese Motorcycle?

Tak. Zdecydowanie tak. Po pierwsze, pełna owiewka pozwala bezstresowo i bezboleśnie podróżować z prędkościami rzędu 150-160 km/h, o wiele wygodniej niż np. w nowej Hondzie CBR600F. Na Diversionie jest komfortowo już od pierwszego zajęcia miejsca za sterami. Sprzęt ten jest encyklopedycznie przyjazny i przyjemny jeśli chodzi o ergonomię i wygodę. Wszystko jest na właściwym miejscu. Wsiadasz i jedziesz bezstresowo. Siedzisko pasażera usytuowane na agresywnym zadupku wygląda, jakby było niewygodne, ale jest wręcz przeciwnie. Nie jest to przecież duży motocykl, ale pasażer nie ma prawa na nim narzekać. Zbiornik paliwa ma 17 litrów, co jest raczej akceptowalną pojemnością w motocyklu tej klasy. Jednak 4 litry z tego to rezerwa. Moim zdaniem, to trochę za dużo, zwłaszcza, że „migawka” zdaje się włączać znacznie wcześniej, niż w momencie, kiedy w baku pozostało 4 litry. Kiedy zaświeci się rezerwa, automatycznie włącza się licznik przejechanych na niej kilometrów. Po co? Jeśli byłby to pozostały zasięg, nie ma sprawy. Ale przejechane kilometry? Łatwo można o tym zapomnieć i być zdanym na łaskę lokalnej ludności.

Zzzzzzzz...

Silnik w bardzo krętej linii pochodzi z R6. No dobrze, pochodzi z FZ6, ale ta z kolei jest pędzona piecem z R-szóstki. Jeśli kiedyś zastanawiałeś się, czy istnieje motocykl, którym można usnąć, nie zastanawiaj się dalej. Zdarzało się, że stojąc na światłach szukałem potwierdzenia uruchomionego silnika na obrotomierzu. Nie można tego ująć inaczej, ten silnik jest całkowicie wysterylizowany z jakichkolwiek oznak emocji i charakteru. Określenie „nudny” byłoby zbyt banalne. Spójrzmy jednak na to z nieco innej strony. Rzędówka wkręca się na obrotowy diabelnie szybko, choć dźwięk jest nieco nikczemny, stłumiony i metaliczny.

Kiedy na pierwszym biegu odkręcisz gaz w opór, metaliczne brzęczenie przerodzi się we wściekły ryk i będzie ci się wydawało, że lada moment wystrzelisz przednim kołem do góry i już do końca życia będziesz spotykał jedynie nimfomanki, ale prędkościomierz ukaże druzgocące 67 km/h. Yamaha chce być bardzo szybka, ale na chęciach się kończy. Oczywiście po pewnym czasie można przekroczyć 200 km/h, ale jest duża szansa, że wcześniej zdążysz dojechać do celu podróży. Próba elastyczności definitywnie neutralizuje wszelkie emocje. Na szóstym biegu, przy prędkości 50 km/h po dodaniu gazu rozkręcanie silnika przypomina wybudzanie pacjenta z narkozy. Sprzęgło co prawda pracuje lekko i precyzyjnie, ale wbijanie kolejnych przełożeń jest nie tyle trudne, co lekko toporne. Dzieje się tak nawet przy wbijaniu biegów bez sprzęgła z uprzednim lekkim naciskiem na dźwignię.

Taniec z winklami

O ile wykład z prawa administracyjnego porywa bardziej niż silnik, o tyle podwoziu należą się pochwały. Nie ma co prawda regulacji, ale wstępne ustawienia są OK. XJ6 bardzo szybko i łatwo zmienia kierunek, co czyni z niej fajny sprzęt to latania po zakrętach. XJ600 była mocno krowiastym motocyklem, ale XJ6 w tek kwestii jest naprawdę niezła. Widać filozofia „easy” nadal panuje. Co ciekawe i co mnie mocno zaskoczyło, XJ6 w bardzo niezauważalny sposób reaguje na zmianę obciążenia i jazdę we dwoje. Zawieszenia nie dobijają, a ubytek we właściwościach prowadzenia jest śladowy.

Yamaha potrafi robić hamulce. Kropka. Te w R1 były w stanie zatrzymać bieg czasu i od tej pory wzorowano się na nich. Heble w Diversionie są dobrze dozowalne i co najważniejsze skuteczne. Jestem zwolennikiem stalowego oplotu ale tutaj jest on zupełnie zbędny.

Z kim, z czym?

Skoro jest to model oklejony plastikiem to zmienia się też nieco jego konkurencja. Kawasaki ER6F na starcie ma bonusowe punkty za zadziorny, energiczny i przede wszystkim ciekawy silnik. Honda CBF600 jest jeszcze bardziej nudna i jeszcze bardziej do bólu przyzwoita przez co wygrywa wszystkie testy (bye bye serce, hello rozum). Suzuki Gladius na szczęście jest nakedem i niezbyt nadaje się do porównania z Diversionem F, ale kto wie, może ktoś wymyśli wersję z owiewką zaprojektowaną przez Dawida Wolińskiego. Suzuki Bandit 650 jest całkiem niezły, choć trochę za ciężki, ale nadrabia to świetną elastycznością silnika.

Prawdę mówiąc, na tle rywali XJ6 Diversion F nie błyszczy i nie wystaje z tłumu. Z ceną 29 900 zł nie jest także okazją. Czym więc chce sobie zaskarbić pozytywne opinie i miejsce w garażach, tak jak zrobiła to jej poprzedniczka? W większości dokładnie tym samym. To motocykl typu „wsiadasz-i-jedziesz-o-nic-się-nie-martwisz”. XJ6 jest łatwa i przyjazna użytkownikowi, sąsiadom i prawdopodobnie środowisku, choć nie wiem dokładnie dlaczego. To nadal wymarzony motocykl dla początkującego, który szuka czegoś, co ma biegi, rozpędza się do ponadautostradowej prędkości, wygląda agresywnie i jest komfortowe. Jeśli jesteś takim kimś, a fakt posiadania nudnego motocykla ci nie przeszkadza i nie szukasz jeszcze dramatycznych wrażeń po otwarciu gazu, możesz się poważnie zastanowić.

Dane techniczne:

Model XJ6 Diversion F
Silnik
Typ silnika: Chłodzony cieczą, 4-suw, 4-cylindrowy, 4-zaworowy, DOHC
Pojemność skokowa: 600 cm3
Średnica x skok tłoka: 65,5 x 44,5 mm
Stopień sprężania: 12,2 : 1
Moc maksymalna: 57,0 kW (78 KM) przy 10 000 obr./min
Maksymalny moment obrotowy: 59,7 Nm (6,1 kg-m) przy 8 500 obr./min
Smarowanie: Mokra miska olejowa
Gaźnik: Wtrysk paliwa
Sprzęgło: Mokre, wielotarczowe
Układ zapłonowy: TCI
Starter: Elektryczny
Układ przeniesienia napędu: Skrzynia sekwencyjna, 6-biegowa
Przeniesienie napędu: Łańcuch
Pojemność zbiornika paliwa: 17,3 l
Pojemność zbiornika oleju: 3,4 l
Podwozie
Podwozie: Stalowe
Zawieszenie przód: Widelce teleskopowe
Skok zawieszenia przód: 130 mm
Zawieszenie tył: Wahacz
Skok zawieszenia tył: 130 mm
Kąt główki ramy: 26º
Wyprzedzenie koła: 103,5 mm
Hamulec przód: Dwie tarcze, Ø 298 mm
Hamulec tył: Pojedyncza tarcza, Ø 245 mm
Opona przód: 120/70 ZR17M/C (58W)
Opona tył: 160/60 ZR17M/C (69W)
Wymiary
Długość (mm): 2120 mm
Szerokość (mm): 770 mm
Wysokość (mm): 1085 mm
Wysokość siedzenia (mm): 785 mm
Rozstaw osi (mm): 1440 mm
Min. prześwit (mm): 140 mm
Masa pojazdu w stanie gotowym do jazdy (kg): 205 kg / ABS: 210 kg
Cena: 27900 zł (dopłata za ABS - 3000 zł)
Zdjęcia

Dział Testy napędza:

logo castrol power1

Podczas testów jeździmy na paliwach BP Ultimate

ultimate helios

DIversion na zakretachdynamiczne z przodu
dynamika DiversioN Fjazda po miescie
jazda przedni reflektorlewa strona jazda
prawy zakret miastorondo XJ6 Diversion F
widok z profiluzlozenie w lewy zakret
Diversion prawy profilwidok z tylu
prawy przod XJ6prawa strona boisko
prawy przod statycznestatyka lewa strona
Diversion statyczne z przoduXJ6 prawy przod
amortyzator ostrzezeniekierunkowskaz logo
lewa manetka sprzeglozegary odpalanie
opony Battlaxpokrywa przekladni
prawa manetka wlaczniktylne swiatlo
szpiczasty zadupekzadupek od gory
zadupek wystajaca lampalogo kamertony
przod ostry reflektorpokrywa sprzegla
prawy podnozekaportyzator tyl
 
Konkurenci:
Honda CBF600
Kawasaki ER-6N 2009
Suzuki GSF 650 Bandit S N
Yamaha FZ6
Komentarze 16
Pokaż wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

Nasi fani komentowali
na górę