tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 Yamaha T-Max 2012 - nowe szaty króla
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG

Yamaha T-Max 2012 - nowe szaty króla

Autor: Łukasz „Boczo” Tomanek 2011.11.21, 10:01 15 Drukuj

T-Maxa na rok 2012 poważnie zmodernizowano. I nie bez powodu. Konkurencja nie olała tematu maxi skuterów i nowy model tuż po wejściu na rynek wskoczy w sam środek cyklonu.

Można przyjąć, że debiut T-Maxa w 2001 roku spektakularnie namieszał w środowisku skuterów. Podczas gdy większość maxi rollerów koncentrowała się raczej na byciu funkcjonalnym narzędziem, które dowiezie swoich właścicieli z miejsca A do miejsca B komfortowo i sprawnie, T-Max wrzucił do blendera praktyczność skutera i radochę jazdy motocyklem. Wszystko sprowadzało się do charakterystyki silnika, geometrii podwozia i innych nudnych rzeczy, o których powiemy za chwilę. Po okrągłych dziesięciu latach pełnej sukcesów egzystencji na rynku przeszedł czas na zmiany. Nie bez powodu.

Tym razem styliści nie jedli na śniadanie płatków z LSD

Przyjęło się, że jeśli obecnie jakiś motocykl chce się ulepszyć, zmodernizować, odświeżyć grupie projektantów odpowiedzialnych za nowy design należy do każdego posiłku dodawać wszystko to, co Misiek Koterski nazywa podwieczorkiem, a na koniec wyposażać ich w miecze. W ten oto sposób proces kreowania wizerunku nowego produktu jest naznaczony sporą dozą agresji, ostrych linii i energii. I zwykle bardzo dobrze to wychodzi. W przypadku nowego T-Maxa jednak zdecydowano się pójść inną drogą. Model 2012 nadal jest modny i dynamiczny, ale przywdział raczej poprawnie skrojony gajer a nie kolejny hipsterski kapelusz i krawat typu śledź. Zmiany nie są przełomowe, ale zebrane w całość tworzą bardzo dobrze prezentującą się maszynę. Najbardziej zauważalną z nich są przednie lampy. Moje pierwsze skojarzenie – nowa CBR1000RR. Można by długo dywagować na temat tego, czy faktycznie są one lepsze od poprzednich, ostrzejszych i o ironio, bardziej futurystycznych. Widocznie „pociągnięte rzęsy” są obecnie modne, a mnie taka facjata nowego T-Maxa się podoba. Czymś, co jest odjazdowe w sposób niekwestionowany są nowe zegary. Są wręcz abstrakcyjne, w kształcie diamentów, lub jak to nazywa Yamaha „poligonów” i wyglądają genialnie.

Nowe, lepsze wnętrzności

Wyraźne zmiany przeszedł silnik. Przede wszystkim zwiększono jego pojemność z 499 cm3 na 530 cm3, a dokonano tego poprzez zwiększenie średnicy cylindrów. Moc z 43,5 KM wzrosła do 46 KM, natomiast moment obrotowy z 46 Nm na 52 Nm, którego maksimum jest osiągane teraz o 1250 obrotów wcześniej. Warto dodać, że większość momentu jest dostępna od 1000 obr/min. T-Max zawsze słynął z natychmiastowej reakcji na dodanie gazu, a w przypadku modelu 2012 w oficjalnych materiałach używa się nawet sformułowania „dramatyczne przyspieszenie”. To nie koniec zmian w napędzie. Nowością jest zastosowanie pasa napędowego, który wykonany jest z włókien aramidowych. To rozwiązanie zapewnia lepszą wytrzymałość i odporność na wysokie temperatury. Zmodernizowany T-Max dzięki nowemu pasowi napędowemu ma jeszcze lepiej i dokładniej reagować na polecenia prawej manetki.

Kolejną cechą charakterystyczną T-Maxa było jego zupełnie nie-skuterowe prowadzenie w bardzo pozytywnym sensie. Skutery najczęściej wyposażone są w małe koła dzięki którym owszem, zaskakująco sprawnie zmieniają kierunek jazdy ale brakuje im stabilności, a kolosalne przekładnie w postaci wielkich, aluminiowych bulw z lewej strony koła zwiększają masę nieresorowaną. T-Max rozdzielił napęd od zawieszenia i dzięki temu prowadził się jak motocykl. Nowy model w tej kwestii się nie zmienia, choć producent zapewnia, że popracowano nad rozkładem mas Oprócz tego udało się zrzucić 4 kilogramy (221>217).

Konkurencja – coś tutaj tłoczno

Być może nie każdy gorliwie śledzi to, co dzieje się w środowisku maxi skuterów, ale niewątpliwie jest gorąco i dzieje się wiele. Flota bojowa przygotowana przez koncerny na sezon 2012 jest potężna. Moim zdaniem pośród szerokiej gamy rywali dwóch szczególnie będzie miało ochotę na pożarcie wszystkiego, co ma skrzyżowane kamertony w logo. Pierwszym z nich jest Honda Integra. Zamysł jest dokładnie taki sam jak w przypadku T-Maxa, czyli „chcemy zrobić skuter, który jeździ jak motocykl”. Do tego dochodzi super-sprytna technologia w postaci podwójnego sprzęgła drugiej generacji i większe, bardziej sportowe 17calowe koła ale i większa masa. Drugim będą nowe skutery BMW. Pierwsze analizy danych technicznych potwierdzają, że Beemki nie będą w żaden sposób brylowały techniką, ale sami wiecie jak jest z Niemcami, stale chcą być perfekcyjni i najlepsi. Mająca swoją premierę rok temu Honda SW-T600 owszem, jest całkiem fajna, ale sprawia wrażenie Goldwinga z automatyczną przekładnią a nie czegoś, czym można czerpać frajdę z latania po zakrętach. Nowa Aprilia SRV850 Maxi (ex Gilera GP800) będzie spektakularnym skuterem, nie ma co do tego wątpliwości, ale jestem w stanie iść o zakład, że przy takiej mocy, technice i co najważniejsze, nazwie marki cena może w Polsce (o ile pojazd w ogóle będzie importowany) otrzeć się o 50 tysięcy. A skutery z taką metką cenową niestety w naszym kraju nie mają żadnych szans. Do tego wszystkiego dochodzi Suzuki Burgman, który, i piszę to z pewnym żalem, jest po prostu za ciężki i za stary.

Imperium kontratakuje

Wystarczy prześledzić testy porównawcze z ostatnich lat. T-Max zawsze dawał radę większości konkurentów, zazwyczaj grzejąc sobie miejscówkę na podium. I bardzo dobrze, że został na sezon 2012 solidnie zmodernizowany, bo producenci nie olali tematu maxi skuterów. Ciekawe, czy za kilka lat, kiedy litr paliwa będzie sprzedawany nie z dystrybutorów ale w kanciastych szklanych butelkach w branży motocyklowej będą odbywać się tak zacięte pojedynki skuterów jak kiedyś miało to miejsce w przypadku sportowych litrów?

Nazwa Moc Masa
Yamaha T-Max 2012 46 KM / 52 Nm 217 kg
Honda Integra 51 KM / 60 Nm 238 kg
BMW C600 Sport 60 KM / 60 Nm 249 kg
Honda SW-T600 51,3 Km / 55 Nm 238 kg
Kymco Xciting 500R 38,3 KM / 41,4 Nm 218 kg

Dane techniczne:

Silnik: 2 cylindrowy, rzędowy, chłodzony cieczą, DOHC, 4 zawory
Pojemność: 530 cm3
Średnica i skok tłoka: 68x73mm
Stopień sprężania: 10,9:1
Moc: 46 KM przy 6750 obr/min
Moment obrotowy: 52 Nm przy 5250 obr/min
Przeniesienie napędu: pas z włókien aramidowych
Opona przód: 120/70/15
Opona tył: 160/60/15
Wysokość siedzenia: 800mm
Rozstaw osi: 1580mm
Masa na mokro: 217 kg (221 z ABS)
Zbiornik paliwa: 15 litrów
czarne prawy bok
prary przod czarne
prawy bok
srebrne malowanie
srebrne prawy bok
studio biale
szare prawy profil
szare prawy przod
NAS Analytics TAG


NAS Analytics TAG
Zdjęcia
kanion we dwoje
dynamika tmax
dynamika zakret
power na prostej
sloneczne miasto jazda
zjazd po rampie
biale malowanie architektura
nocne miasto
statyczne przy scianie
statyka wieczorem
zawijasy w gorach
statyka w budynku
statyka szare malowanie
detale statyka
gola rama
kolo wydech
nowy kokpit
przednie kolo ABS
przednie lampy
tylne kolo zacisk
tylne swiatla
uklad napedowy
Komentarze 8
Pokaż wszystkie komentarze
Autor:Bushido 21/11/2011 17:29

Jak dla mnie - genialna!

Odpowiedz
Autor:Ja123 21/11/2011 16:08

Ale g.... !!!

Odpowiedz
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

NAS Analytics TAG
Zobacz również

Polecamy

NAS Analytics TAG
.

Aktualności

NAS Analytics TAG
reklama
NAS Analytics TAG

sklep Ścigacz

    NAS Analytics TAG
    na górę