Wieczne Miasto bez po¶piechu. Rzym zwalnia do 30 km/h
Już od dziś w Rzymie obowiązują nowe przepisy. Od 15 stycznia w samym sercu Wiecznego Miasta pojedziesz maksymalnie 30 km/h.
Ograniczenie obowiązuje na całym historycznym obszarze wraz ze strefą ograniczonego ruchu i arteriami, którymi jeszcze niedawno dało się płynnie przejechać. Decyzja zapadła na szczeblu miejskim i została formalnie przypieczętowana kilka dni wcześniej, co oznacza, że kierowcy i motocykliści muszą liczyć się z nową rzeczywistością i ewentualnymi karami za złamanie przepisów.
Reklama
Te motocykle najlepiej sprzedawały się w ubiegłym roku
Zobacz nowości na sezon 2026 »
Motocykle tej marki były na pierwszym miejscu sprzedaży w Polsce! Na rok 2026 przygotowali nowe modele, które mają być jeszcze większymi przebojami tego sezonu. Zobacz te nowości i przetestuj je podczas dni otwartych
ZOBACZ NAJNOWSZE MODLE NA 2026 »
Granica 30 km/h obejmuje nie tylko klasyczne ZTL, ale także dziesiątki kolejnych ulic, w tym takie, które do tej pory kojarzyły się z miejskim tranzytem, jak Corso Vittorio Emanuele czy Via del Teatro Marcello. Miasto zapowiada wyraźne oznaczenia wjazdów do nowej strefy, aby nikt nie miał wątpliwości, że znalazł się w obszarze z ostrym limitem. Rzymscy urzędnicy zapowiadają, że to dopiero początek większej zmiany, bo do samej tabliczki z liczbą 30 dołożone zostaną nowe fotoradary i inne szykany, które mają fizycznie zmusić do zdjęcia gazu.
Wprowadzone ograniczenie związane jest oczywiście z bezpieczeństwem. Dane przywoływane przez władze pokazują, że nadmierna prędkość odpowiada za 7,5 proc. wypadków, a to wystarczający powód, by sięgnąć po twarde środki. W tle pojawia się też temat smogu i hałasu, szczególnie dotkliwy w ciasnej zabudowie historycznego centrum. Miasto inwestuje więc równolegle w infrastrukturę dla elektryków, a liczba ponad 2 tys. punktów ładowania stawia Rzym na czele włoskich metropolii.
Rzym nie jest wyjątkiem, bo wcześniej podobną drogą poszła Bolonia, która w 2023 roku postawiła na limit 30 km/h z jasnym hasłem zero ofiar śmiertelnych na ulicach. Tego typu decyzje jest coraz łatwiej promować i wprowadzać, bo skuteczność ograniczenia prędkości można podeprzeć konkretnymi wynikami badań. Dla przypomnienia, w maju 2024 roku na łamach "Sustainability" opublikowano analizę obejmującą 70 publikacji i dane z 40 europejskich miast liczących ponad 200 tys. mieszkańców, w tym Brukseli, Paryża i Zurychu. Porównanie okresów przed i po wprowadzeniu prędkości 30 km/h pokazało wyraźny trend poprawy bezpieczeństwa.
Średnio liczba wypadków drogowych spadła o 23 proc., ofiar śmiertelnych o 37 proc., a rannych o 38 proc. Co ciekawe, obalony został mit o większym spalaniu przy wolniejszej jeździe, bo zużycie paliwa zmniejszyło się przeciętnie o 7 proc. W parze z tym poszły korzyści środowiskowe, bo emisje spalin obniżyły się o 18 proc., a hałas spadł o 2,5 dB. Autorzy badań podkreślają, że zachęcanie do chodzenia pieszo, jazdy rowerem i korzystania z transportu publicznego dodatkowo wzmacnia efekt i zmienia charakter miasta.
Historia takich rozwiązań sięga jednak dekady wcześniej, bo już w 1992 r. austriacki Graz zdecydował się na wprowadzenie ogólnego limitu 30 km/h w strefach miejskich. Dziś obejmuje on tam prawie 80 proc. sieci drogowej, w tym osiedla, okolice szkół i szpitali. Pierwsze 2 lata przyniosły 12-proc. spadek liczby wypadków, o 20 proc. mniej było poważnie rannych, a zdarzenia z udziałem pieszych i kierowców zmniejszyły się odpowiednio o 17 proc. i 14 proc. Ponieważ w tym czasie nie wprowadzano innych dużych zmian w polityce transportowej, efekt przypisano właśnie ograniczeniu prędkości.
Na tym tle Polska nie jest białą plamą. Już w 2010 roku Gdańsk jako pierwszy w kraju postawił na strefy Tempo 30, które dziś obejmują ponad 60 proc. ulic miasta. Warszawa zapowiada objęcie takim limitem 2/3 swojej sieci drogowej, a oficjalne strefy funkcjonują także w Katowicach, Krakowie, Wrocławiu, Łodzi i Poznaniu.







Komentarze 2
Poka¿ wszystkie komentarzeSCT i pó¼niej 15 minutowe miasta. Witamy w getcie i obozie koncentracyjnym. A Polacy ¶pi± i daj± siê dymaæ. Deunizacja natychmiast.
OdpowiedzSk±d wiedzia³em, ¿e Sitkowi siê to spodoba? Przy ograniczeniu prêdko¶ci do 0 km/h, "trend poprawy bezpieczeñstwa" bêdzie jeszcze wyra¼niejszy.
Odpowiedz