UberMOTO startuje w Azji
Uber ma już dobrze rozpracowaną markę praktycznie na całym świecie. W Europie stał się popularny wśród użytkowników i znienawidzony wśród taksówkarzy. Latem przeciwko tej aplikacji protestowali taksówkarze w całej zachodniej Europie, a jesienią podobne protesty przetoczyły się również przez Warszawę.
Uber to aplikacja, która służy do zamawiania usług transportu samochodowego poprzez kojarzenie pasażerów z kierowcami korzystającymi z aplikacji. Mówiąc krótko można dzięki niej skorzystać z podwiezienia przez innych kierowców bez konieczności zamawiania taksówki.
Reklama
KTM 125 Duke vs 390 Duke 2026. Który pasuje do ciebie lepiej i dlaczego odpowiedź nie jest oczywista
KTM konsekwentnie buduje klasę swoich nakedów, a obecny rok przynosi kolejny rozdział w wykonaniu 125 Duke i 390 Duke. Oba motocykle dzielą tę samą filozofię, podobne ramy i tę samą agresywną stylistykę, ale różnice też są niemałe. Czy można porównywać te maszyny?
POZNAJ MOTOCYKLE, KTÓRE DAJĄ FRAJDĘ! »
Teraz Uber trafia także do motocykli. Choć motocyklowe Taxi brzmi w Europie czy Stanach jako coś ekstremalnie egzotycznego, to w Południowo Wschodniej Azji jest sprawdzonym sposobem na efektywną i niedrogą komunikację w zatłoczonych aglomeracjach. Teraz dzięki Uberowi ma być jeszcze taniej.
Wersja motocyklowa aplikacji nazywa się UberMOTO i będzie pozwalała zorganizować sobie przy pomocy telefonu komórkowego przejazd z innym motocyklistą. Na chwilę obecną program ruszył wyłącznie w Bangkoku, ale jeśli okaże się sukcesem, z pewnością trafi również do pozostałych aglomeracji w Azji.
A co z Uberem w Stanach i Europie? Naszym zdaniem nie należy się przesadnie ekscytować, bo aby to zadziałało, musielibyśmy mieć najpierw rozwinięty rynek usług motocyklowego taxi. A póki co nie mamy.














Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze