Suzuki Burgman 400 - miejski elegant
Nie ma lepszego miejsca na podkre¶lenie przydatno¶ci skuterów do codziennego użytku, niż miasto
Nie ma lepszego miejsca na podkre¶lenie przydatno¶ci skuterów do codziennego użytku, niż miasto. Nie ma też lepszej na to pory, niż jesień. Dlaczego? Wszystkiego dowiecie się z naszego listopadowego testu maksi skutera Suzuki Burgman 400!
Żeluj modeluj
Wielkomiejskie standardy zobowi±zuj±. Przede wszystkim do zadawania szyku. Na tym polu Burger 400 czuje się, jak ryba w wodzie. Bardzo ładna linia, lansiarski perłowy lakier, a do tego fajne dodatki. Stylizowane na drewno wykończenie deski rozdzielczej, br±zowe siodło, osłony na dłonie i podgrzewane manetki! Wszystko wykonane bardzo starannie i na wysoki połysk. Te ostatnie dodatki to wyróżnik wersji Limited, która dostępna jest za niewielk± dopłat±. Tak czy inaczej, skuter wygl±da na elegancki i dopieszczony. Duża ilo¶ć miejsca, wygoda oraz niezłe osi±gi pozwalaj± zaznać uroku skuterowej burżuazji.
Ewolucja się nie myli
Historia Burgmana 400 sięga roku 1998, kiedy to fabryka z Hamamatsu wypu¶ciła pierwszego tak dużego rollera na drogi publiczne. Suzuki przyćmiło wszystko, co w owym czasie było na rynku. Oszczędzaj±c wam dywagacji na tematy historyczno-konkurencyjno-polityczne dodam tylko, iż od tamtego czasu Burger przechodzi regularnie modernizacje, które maj± utrzymać go na topie w swojej klasie.
Jako że ewolucja się nie myli, to co dzi¶ widzicie na naszych zdjęciach, jest jednym z najlepiej przystosowanych do życia w ¶rodowisku miejskim gatunków motofauny. W ci±gu minionej przeszło dekady mali, sko¶ni inżynierowie dopie¶cili wszystkie aspekty techniczne swojego dziecka i wypolerowali na glanc to, co widoczne dla oka. Dlatego też, nieprzypadkowo Burgman przekonuje do siebie już od pierwszych metrów pokonanych za jego kierownic±.
Zacznijmy od ergonomii. Skutery to pojazdy przeznaczone z założenia do jazdy na krótkich dystansach, w domy¶le po mie¶cie. Statystyczny użytkownik nie spędza jednorazowo za ich sterami więcej, niż godzinę. Dalsze wypady, na które ten sprzęt także pozwala, zaliczyć należy do rzadko¶ci. Typowa dla skuterów sedesowa pozycja kierowcy w przypadku Suzuki jest całkiem wygodna. Je¶li kto¶ potrzebuje odprężenia, może wyci±gn±ć odnóża i oprzeć je na wygodnych podestach uformowanych w przedniej owiewce. Podparcie lędĽwi nieĽle trzyma ciało, siodło jest wygodne, kierowca ma pełn± widoczno¶ć (także w lusterkach wstecznych), nie ma obawy o zaczepianiu w czasie jazdy kierownic± o kolana. Jak dla mnie nie ma do czego się przyczepić. Co więcej, bardzo dobrze spisuje się przednia obszerna szyba i owiewki. Nie wieje i nie ziębi.
Funkcjonalno¶ć skutera, podobnie jak jego ergonomia, stoi na wysokim poziomie. Bagażnik o pojemno¶ć małej wanny mie¶ci dwa kaski lub spor± ilo¶ć bagażu. Widz±c jego rozmiar, jeden z moich znajomych zaproponował instalację butli z gazem LPG - to dopiero byłaby tania i szybka forma dojazdów do pracy! Poza dużym bagażnikiem znakomicie przydaje się spory schowek pod kierownic± oraz dwa mniejsze na drobne klamoty. Uwaga - gniazdko elektryczne oraz łatwy dostęp do akumulatora okazuj± się bardzo przydatne przy podł±czaniu urz±dzeń peryferyjnych, typu podgrzewane elektrycznie ubrania, tudzież nawigacje i temu podobne gadżety. Urzeka pod¶wietlenie bagażnika, niby mała rzecz, a jakże cieszy. Je¶li chodzi o funkcjonalno¶ć, to testowana wersja Limited ma dwa bardzo duże plusy - osłony na ręce i podgrzewane manetki. Oba te patenty naprawdę działaj± i pokazuj± pełnię swojej przydatno¶ci wła¶nie teraz, czyli jesieni±.
Silnik naszego eleganta to sprawdzony jednocylindrowiec o pojemno¶ci 400 cc i mocy 34 KM. Automatyczne przeniesienie napędu sprawia, że jego obsługa jest praktycznie... bezobsługowa. Zasilany wtryskiem, pali na dotyk nawet przy niskich temperaturach. Dodajemy gazu i Burger rusza z miejsca. Je¶li miałbym się czepiać, to nie podoba mi się moment, kiedy przy niskich prędko¶ciach (np. w korku, lub przy manewrowaniu) jednostka napędowa pracuje na tzw. „półsprzęgle". Robi to bowiem mało płynnie i szorstko, ale jednocylindrówce można ten lekki brak ogłady wybaczyć. Silnik jest bowiem mocny i w mie¶cie nie będziecie mieli żadnych problemów, aby dynamicznie odjechać spod ¶wiateł, zostawiaj±c za sob± wszystkie samochody. Przeloty na szybszych odcinkach także nie stresuj± Suzuki. 400-tka spokojnie utrzymuje prędko¶ć marszow± na poziomie 110-120 km/h. Jazda z większymi prędko¶ciami robi się męcz±ca i dla kierowcy i dla pojazdu. Ponadto mocno wzrasta wtedy zużycie paliwa, które przy normalnej eksploatacji oscyluje wokół 4,5 litra na 100 km.
Podwozie Burgmana jest jednym z jego mocniejszych punktów. Aby poczuć, jak jest dobre, trzeba na chwilę przesi±¶ć się na starsze maksi skutery lub na obecnie produkowane pojazdy z tej kategorii wagowej, wytwarzane przez tajwańsko-koreańsk± konkurencję. Niby wszystko podobne, ale Suzuki przekonuje stabilno¶ci± i precyzj± kierowania. Burger jest mało wrażliwy na zdrapkę, dobrze trzyma kierunek i jest stabilny w zakręcie. Nie lubi za to poprzecznych nierówno¶ci, przez które przelatuje z grzechotem tak, jakby za chwilę miał zwymiotować. To niestety przypadło¶ć większo¶ci skuterów, a jest ona konsekwencj± specyficznej geometrii podwozia i zastosowania małych kół. Nie jest jednak Ľle, nawet na typowych polskich asfaltach 400-tka oferuje odpowiedni komfort i bezpieczeństwo. Co się tyczy wspomnianego bezpieczeństwa, to warto zwrócić uwagę na ABS, nieĽle radz±cy sobie w tym mieszczuchu. Oczywi¶cie podzielam krytyczne głosy wielu sceptyków co do ABSów w motocyklach, ale bezdyskusyjne jest to, że układ przeciwpo¶lizgowy wprowadza do jazdy Burgmanem element pewno¶ci i zaufania, niezależnie od warunków na drodze. W przypadku pojazdu używanego na co dzień, jest to zaleta nie do przecenienia.
Pogromca korków
Nasz testowy skuterek starali¶my się eksploatować zgodnie z jego przeznaczeniem. Trasa z przedmie¶cia Warszawy do jej samego centrum. Ponad 40 km w jedn± stronę. Trochę ekspresówkami, kawałek drogami podmiejskimi, no i oczywi¶cie spora czę¶ć trasy przez poranne korki. W tych warunkach Burgman nie zawodzi. Na trasie pozwala na poruszanie się tempem reszty ruchu drogowego, w mie¶cie natomiast jest na tyle zwinny, iż mie¶ci się między samochodami nie gorzej, niż ¶redniej klasy motocykl. Osobi¶cie uważam, że 400-tka to największy skuter jakim warto jeĽdzić po mie¶cie. Większy brat, a mam tu na my¶li Burgmana 650, radzi sobie w g±szczu samochodów wyraĽnie słabiej.
Z miejskich spostrzeżeń warto odnotować, iż prze¶wit skutera jest zbyt mały. Częste najazdy na krawężnik często kończ± się obcieraniem i łamaniem spodu plastików. Nie podoba mi się także zbyt mały zbiornik paliwa. Przy codziennych przelotach na poziomie 80-100 km, do czego ta maszyna wydaje się być stworzona, oznacza to tankowanie co drugi-trzeci dzień. Teraz, gdy stacje paliw zmieniły core business na sprzedawanie hot-dogów, po prostu mam do¶ć stania w kolejkach pełnych zmotoryzowanych parówkożerców. Za duży plus uznać natomiast trzeba centraln± podstawkę, która pozwala na pewne zaparkowanie maszyny.
Skuter jesieni±
To jest wła¶nie najciekawszy temat. O ile jeżdżenie motocyklem przy ładnej pogodzie jest przyjemne i bezproblemowe, o tyle jazda skuterem może być równie przyjemna i bezproblemowa nawet póĽn± jesieni±, a nawet zim±. Testowany przez nas skuter użytkowany był w temperaturach z przedziału 0-10oC. Jazda motocyklem w takich warunkach zaczyna być kłopotliwa, tymczasem Suzuki radzi sobie całkiem nieĽle. To nie tylko zasługa szerokich owiewek i dużej szyby. W tych warunkach sprawdzaj± się takie dodatki, jak osłony na ręce oraz genialne podgrzewane manetki. Do tak popularnych maszyn, jak Burgman 400, bez problemu dokupić można koce, które chroni± nogi kierowcy przed chłodem i wod±. Spora moc alternatora pozwala na podł±czenie elektrycznie podgrzewanych rękawiczek, kurtek i innych wynalazków zdecydowanie poprawiaj±cych komfort jazdy w niskich temperaturach.
Dzięki tym wszystkim udogodnieniom, pomimo niskich temperatur, rollerem Suzuki można przyjemnie i komfortowo dojeżdżać do pracy w listopadzie, a zapewne także i w grudniu, je¶li tylko dróg nie zasypie ¶nieg. Wła¶nie taki jest Burgman 400. Nie tylko dobrze jeĽdzi i bardzo dobrze wygl±da. Tanio i wygodnie dowozi mnie do pracy w 40 minut, podczas gdy samochodem zajmuje mi to blisko dwie godziny. Czego chcieć więcej?
| Filmy: | |
![]() | |
Dane techniczne
| Model | Suzuki Burgman 400 AZ |
| Typ silnika | 4-suwowy, 1-cylindrowy, chłodzony ciecz±, DOHC |
| Pojemno¶ć skokowa | 400 cm3 |
| ¦rednica x skok tłoka | 81,0 mm x 77,6 mm |
| Stopień sprężania | 11,2:1 |
| Moc maksymalna | 34 KM przy 7300 obr/min |
| Moment obrotowy | 36,3 Nm przy 5800 obr/min |
| Układ zasilania | wtrysk paliwa |
| Rozrusznik | elektryczny |
| Skrzynia biegów | 5-stopniowa |
| Prędko¶ć maksymalna | 145 km/h |
| Długo¶ć całkowita | 2270 mm |
| Szeroko¶ć całkowita | 760 mm |
| Wysoko¶ć całkowita | 1385 mm |
| Rozstaw osi | 1585 mm |
| Prze¶wit | 125 mm |
| Wysoko¶ć siedzenia | 710 mm |
| Masa własna | 222 kg (AN400ZA 225kg) |
| Zawieszenie przód | 41 mm widelec teleskopowy, sprężyny spiralne, tłumienie olejowe |
| Zawieszenie tył | Wahacz wleczony, sprężyna spiralna, tłumienie gazowo-olejowe, 7-stopniowa regulacja napięcia wstępnego sprężyny |
| Hamulce przód / tył | tarczowy / tarczowy (ABS) |
| Opony | |
| Przód: | 120/80-14 M/C 58S |
| Tył: | 150/70-13 M/C 64S |
| Zbiornik paliwa | 13,5 L |
| Norma czysto¶ci spalin | EURO 3 |
| Cena | 26900 / 27900 - wersja limitowana |
























Komentarze 11
Pokaż wszystkie komentarzeSPRZEDAM TANIO!!! http://otomoto.pl/suzuki-burgman-400-M3703629.html
OdpowiedzSprzedam Burgmana 400cc mercedes proszę o kontakt telefoniczny w ramach informacji :) 503080109
OdpowiedzSprzedam Burgmana 400cc mercedes proszę o kontakt telefoniczny w ramach informacji :) 503080109
Odpowiedzkocham ten skuter !!!
Odpowiedzczy może mi kto¶ opisać ten skuter.wszystkie zalety i wady. mam na oku sprowadzany za 4 koła z przebiegiem 25ty¶. z 2002r.czy warto?wizualnie piękny. piszcie na GG6085611.
OdpowiedzCzyżbym to za Tob± jechał wczoraj przez chwilę na Żwirki i Wigury koło 15:30?
OdpowiedzJe¶li na GS500 to pewnie tak ;)
Odpowiedzzgadza się, pozdro ;)
OdpowiedzTak to byłem ja
Odpowiedz