Skuterem po ekspresówce. Policja odnalazła 16- i 27 latka. Polskie love story
Rodzice dwóch braci w wieku 27 i 16 lat zgłosili ich zaginięcie, nieświadomi, że synowie pojechali spotkać się z dziewczyną młodszego nich. Na małym skuterze planowali przejechać blisko pół tysiąca kilometrów.
Policji pomogli kierowcy, którzy alarmowali, że na ekspresowej siódemce pojawił się powolny skuter, który ma problem z podjechaniem pod Górę Pogorzelską.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSYŁKA GRATIS »
Wybranka 16-latka mieszka w Krakowie, a trasa z Podlasia miała liczyć 450 kilometrów. Policja została wprzęgnięta w sprawę, bo rodzice chłopaków wcześniej pokłócili się z nimi. Synowie odjechali skuterem nie informując nikogo, jakie mają plany.
Po kilku godzinach zaniepokojeni rodzice zgłosili sprawę na policję. Uciekinierów zidentyfikowali policjanci ze Skarżyska-Kamiennej, ale zatrzymali 16 i 27-latka dopiero na trasie K-42 na ulicy Wojska Polskiego. Do tego czasu przejechali na niewielkim skuterze 300 kilometrów.
Sprawa nie zostałaby tak szybko wyjaśniona, gdyby policjanci ze Skarżyska-Kamiennej nie dostali licznych zgłoszeń od zaniepokojonych kierowców, którzy obserwowali dwóch mężczyzn na skuterze, poruszających się po pasie awaryjnym ekspresowej siódemki. Sytuacja była niebezpieczna zarówno dla nich, jak i dla pozostałych uczestników ruchu, dlatego funkcjonariusze natychmiast podjęli działania. Zanim patrol dotarł na miejsce sygnalizowane przez kierowców, skuterzyści zdążyli już zjechać z S7.
Podróż zakończyła się przymusowym powrotem do domu, gdzie synów na pewno czekała trudna rozmowa z ojcem. Przy okazji warto przypomnieć, że na drogi ekspresowe i autostrady nie wolno wjeżdżać skuterami z silnikiem spalinowym o pojemności skokowej wynoszącej 50 cm3 i rozwijającymi maksymalnie 45 km/h. Po ekspresówkach nie mogą jeździć pojazdy wolnobieżne, rowery i motorowery, ciągniki rolnicze, pojazdy zaprzęgowe. Do tej listy można dodać hulajnogi elektryczne, UTO, itd.
Zakaz obejmuje wszystkie odcinki dróg szybkiego ruchu, także te w miastach, o czym często zapominają kierowcy skuterów czy maszyn rolniczych, chcący pokonać krótki fragment trasy z wykorzystaniem pobocza lub pasa awaryjnego. Złamanie przepisów może skończyć się bardzo groźnym w skutkach karambolem, gdy inni kierowcy w porę nie zauważą, że pojazd, do którego się zbliżają, porusza się bardzo wolno. Wspomniane ograniczenia nie dotyczą motocykli, czyli jednośladów z silnikami powyżej 50 cm3.
Zgodnie z obowiązującym taryfikatorem, wjazd na drogę ekspresową lub autostradę pojazdem z powyższej listy skutkuje mandatem w wysokości 250 zł.







Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze