tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 Skuter, fajny wynalazek, czy "siara"? Wane informacje dla osb, ktre myl o zakupie skutera
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG

Skuter, fajny wynalazek, czy "siara"? Wane informacje dla osb, ktre myl o zakupie skutera

Autor: Lech Wangin 2021.02.17, 12:15 12 Drukuj

Zauważyłem, że wielu motocyklistów traktuje skutery lekceważąco, a na ludzi, którzy nimi jeżdżą patrzą z góry. Nie będę ukrywał, że takie zachowanie budzi mój sprzeciw. Ponieważ jestem entuzjastą wszystkiego co ma silnik i koła, to również skutery darzę sympatią, choć mam tak od stosunkowo niedawna.

Wprawdzie zawsze podobały mi się kształty niektórych skuterów, jakoś nie odczuwałem potrzeby, by jeździć czymś takim, no bo przecież "szanujący się rockers" i "motocyklowy buntownik bez powodu" nie będzie sobie robił obciachu dosiadając tak "nikczemnego" jednośladu. Tak więc przez długie lata skutery pozostawały poza zasięgiem moich zainteresowań. Sytuacja zaczęła się powoli zmieniać, kiedy dołączyłem do ekipy redakcyjnej "Motocykla" pod wodzą Jurka Szymańskiego. W naszej redakcji był grafik Sebastian Szadujkis, który był kompletnie ześwirowany na punkcie Vespy. Wiedział o tych włoskich sprzętach wszystko, opowiadał o nich kwieciście, a jeździł tak, że siedząc na miejscu pasażera człowiek obawiał się, że nie dożyje jutra. Któregoś dnia Sebastian przyjechał do redakcji jakąś japońską pięćdziesiątką. Nabrałem wtedy ochoty, by spróbować, jak jeździ się takim wynalazkiem. Poprosiłem go więc grzecznie: "wyskakuj z kluczyków" i ruszyłem na swoją pierwszą dziewiczą przejażdżkę.

NAS Analytics TAG

No i nie spodobało mi się. Pojazd był jakiś taki chybotliwy, mało stabilny, stwierdziłem, że nadaje się najwyżej do tego, by było czym wyskoczyć po fajki do najbliższego sklepu. Jakiś czas później trafił do naszej redakcji Daelim 125 i nim już jeździło się znacznie przyjemniej. Przełom nastąpił w momencie, kiedy dosiadłem Burgamana 400. Skuter ten prowadził się prawie jak motocykl, a w dodatku był od niego wyraźnie wygodniejszy, nie mówiąc już o tym, że zapewniał znacznie lepszą ochronę przed wiatrem i deszczem. Automatyczna przekładnia zapewniała aksamitnie płynną jazdę, a czterosuwowy singiel całkiem sporej pojemności brzmiał zupełnie przyjemnie. Po tej przygodzie patrzyłem na skutery znacznie bardziej przychylnym okiem, zacząłem nawet się nimi interesować. Kolejna skuterowa przygoda spowodowała, że nigdy już nie będę wydawał jednoznacznych opinii o jakimkolwiek sprzęcie, jeśli nim nie pojeżdżę. A było to tak: W latach 90. BMW wypuściło skuter, który, był jednym w dotychczasowej historii jednośladem wyposażonym w samochodowe atrybuty w postaci karoserii posiadającej strefy kontrolowanego zgniotu i pasy bezpieczeństwa. Co oczywiste miał również dach i można nim było jeździć bez kasku. Kiedy zobaczyłem to "dziwadło" uznałem pomysł przymocowania kierowcy jednośladu do fotela za zupełnie bezsensowny. Przecież jazda jednośladem wymaga często dość intensywnego balansowania, kiedy ciało jeźdźca nie znajduje się w osi motocykla. Tak dzieje się na przykład kiedy trzeba raptownie zacieśnić zakręt. Tymczasem siedząc w fotelu z oparciem i będąc przyszpilonym do tego oparcia jesteśmy pozbawieni możliwości wykonywania szybkich manewrów. Przejażdżka tym skuterem była przeżyciem, które pamiętam do dziś i bardzo pozytywnym zaskoczeniem. Otóż w praktyce okazało się, że skuter poprzez pełne, wymuszone pasami scalenie człowieka z pojazdem reagował na nawet najmniejsze drgnięcie pleców. Jego prowadzenie było bardzo intuicyjne, a jazda bardzo przyjemna. Zauważyłem też, że każdy kto wsiadał na ten sprzęt po raz pierwszy poruszał się nieporadnie przez około 5 - 10 metrów, po czym szybko łapał o co chodzi i jechał tak, jakby całe życie nic innego nie robił. Ten wynalazek BMW nie odniósł sukcesu i nie znalazł naśladowców, prawdopodobnie dlatego, że ludzie podchodzili do niego nieufnie, a praktyka dostępnych dla potencjalnego klienta jazd próbnych nie była wówczas tak popularna jak obecnie. Poza tym pojazd był relatywnie drogi.

Kiedy przesiadłem się ze Sportstera na Electrę, zacząłem odczuwać potrzebę uzupełnienia osobistego parku maszynowego, o coś lżejszego i zwinniejszego, co będzie bardziej odpowiednie do "latania po mieście" i żeby było bardziej różnorodnie postanowiłem, że zamiast kupować kolejny motocykl, sprawię sobie skuter. Wybór padł na Kymco Like 125 i choć ma on swoje wady darzę go sympatią i zdążyłem nawinąć prawie 30.000 km. Pewnie za jakiś czas zamienię go na coś nowszego.

Ponieważ lubię jeździć skuterem nie mogłem odpuścić sobie jazdy tak kultowymi sprzętami jak BMW C 650 GT, Yamahą T-MaX i Vespą GTS 300. Każdy z tych sprzętów dostarczył mi mnóstwo radości, a jeżdżąc beemką pomyślałem nawet, że po co mi Electra skoro ten skuter prowadzi się rewelacyjnie, zapewnia mega komfort, a do tego jest pakowny i wystarczająco szybki, w dodatku za cenę połowy Harleya. No cóż, ostatecznie nie zdecydowałem się na zamianę motocykla na maksi skuter, ale to nie zmienia faktu, że bardzo polubiłem takie sprzęty. Z kolei w małych skuterach, takich jak mój Like, najbardziej bawi mnie to, że do zawracania wystarczy szerokość jednego pasa ruchu i to bez wyczyniania żadnych cyrkowych sztuczek. Poza tym, im bardziej zakorkowane miasto, tym robi się ciekawiej. Łatwość z jaką można przenikać przez korki jest nieporównywalna z żadnym motocyklem. Kolejną fajną cechą skuterów, która ujawnia się w upalną pogodę jest fakt, że silnik ukryty głęboko pod karoserią nie smaży kierowcy nóg, ani nabiału, przez co jazda staje się znacznie przyjemniejsza. Z kolei eksploatację w zimie ułatwiają opony zimowe, które są dostępne do skuterów, a do motocykli niestety nie. Jakby się nad tym głębiej zastanowić można by znaleźć jeszcze więcej argumentów przemawiających za kupnem skutera i cieszeniem się jazdą na nim. Nie będę jednak nikogo namawiał, by z motocykla przesiadł się na skuter, ale jako dodatkowy pojazd, warto coś takiego mieć. Życie staje się łatwiejsze i bardziej kolorowe.

NAS Analytics TAG


NAS Analytics TAG
Zdjcia
NAS Analytics TAG
Komentarze 7
Poka wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze s prywatnymi opiniami uytkownikw portalu. cigacz.pl nie ponosi odpowiedzialnoci za tre opinii. Jeeli ktrykolwiek z komentarzy amie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunity. Uwagi przesyane przez ten formularz s moderowane. Komentarze po dodaniu s widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadajcym tematowi komentowanego artykuu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu cigacz.pl lub Regulaminu Forum cigacz.pl komentarz zostanie usunity.

Polecamy

NAS Analytics TAG
.

Aktualnoci

NAS Analytics TAG
reklama
NAS Analytics TAG

sklep cigacz

    NAS Analytics TAG
    na gr